Muffiny jajeczne – czyli bajecznie proste śniadanie…

Dawno mnie tu nie było, a w związku z tym, że sytuacja zewnętrzna nas nie rozpieszcza, ogrom stresu, nerwów i obaw jest przeogromny postanowiłam znów z większą intensywnością dzielić się z Wami tym, co mnie niesamowicie relaksuje… I wiem, że wiele osób wcale nie uważa czynności gotowania za relaksującą, ale musicie mi uwierzyć na słowo, mnie zdecydowanie relaksuje.

Z drugiej jednak strony, ostatnio bardzo, bardzo, dużo pracuję zawodowo, a ta praca jak większość wie, niewiele ma wspólnego z gotowaniem, więc w rezultacie czasu na gotowanie pozostaje w tygodniu zdecydowanie mniej. Jakiś czas temu opracowałam taki schemat, że piątek był dniem zakupowym. Przed pracą załatwiałam wszystko, co planowałam potrzebować na weekendowe gotowanie, dzięki czemu relaks zaczynaliśmy już od sobotniego śniadania, a czasem nawet, jeśli czas pozwolił od jakieś odświętnej kolacji w piątek. Taki wiecie, prawie romantyczny klimat, ja z mężem, córka, druga z narzeczonym na facetimie, świece i pyszne jedzenie… Dzięki takiemu rozplanowaniu do gotowania przystępowałam zawsze najpóźniej w sobotni poranek i gotowałam, gotowałam, gotowałam…

Efektem takich weekendowych kulinarnych ekscesów zwykle były ugotowane i zamrożone, lub zawekowane obiady na cały tydzień (dzięki temu mocno zredukowaliśmy jedzenie na wynos 🙂 ), ze dwa ciasta, pasty do pieczywa, jakiś domowy chleb lub bułeczki, przekąski. Skutek uboczny, naładowane akumulatory pozytywną energią i zaliczony kolejny sezon serialu na Netflix, bo zwykle w trakcie gotowania jednym okiem zerkam w telewizor :-). W poniedziałek bez ociągania można rozpocząć kolejny tydzień z werwą i ochotą, tak po prostu.

Podsumowując, czas kiedy mnie tu nie było, nie był czasem bez gotowania, bo to jest jakoś tak nieodłącznie ze mną związane, ale był zdecydowanie czasem, w którym się nie dzieliłam z Wami moim gotowaniem… Może czas to zmienić? Postaram się 🙂 nie będę obiecywać i się zarzekać, że teraz to już wpis co drugi dzień, pełno wiedzy, systematyczność… Mam w nosie googla, statystyki i inne takie. Gotuję bo lubię, piszę tu, bo może ktoś to przeczyta, a jak przeczyta, wykorzysta i jeszcze ugotuje to już w ogóle pełnia szczęścia… Także tego… zapraszam Was dziś na śniadanie… proste i pyszne , jak zawsze…

Muffiny jajeczne

Składniki (na 6 sztuk):

  • 6 jajek
  • 12 plasterków szynki parmeńskiej
  • 1/2 papryki czerwonej
  • 1/2 papryki żółtej
  • 1/2 papryki zielonej
  • 50 g sera typu cheddar
  • 1/2 pęczka szczypiorku
  • sól i pieprz
  • oliwa do smarowania foremek
  • papier do pieczenia (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, góra, dół, bez termoobiegu. Foremki na muffinki smarujemy delikatnie oliwą. Wykładamy środek papierem do pieczenia, jeśli używamy foremek silikonowych nie ma takiej potrzeby aby używać papieru. Na spód kładziemy na krzyż po dwa plasterki szynki parmeńskiej.

Paprykę myjemy i kroimy w drobna kostkę. Mieszamy wszystkie trzy kolory razem i wsypujemy po mniej więcej łyżce do każdego wgłębienia na muffinkę.

Do miski lub kubka wbijamy jajka, dodajemy sól i pieprz do smaku. Myjemy i siekamy szczypiorek, ścieramy na tarce o grubych oczkach, lub kroimy drobną kostkę ser. Ser i szczypiorek dodajemy do jajek i dokładnie mieszamy. Wymieszaną masę jajeczną wlewamy do wgłębień na muffiny w foremce. Przykrywamy od wierzchu wystającymi kawałkami szynki.

Wkładamy do piekarnika na 20-25 minut, muffinki są gotowe, gdy masa jajeczna jest z wierzchu dobrze ścięta. Wyjmujemy z piekarnika, przekładamy na talerze i podajemy. My najczęściej lubimy zjadać takie muffinki z sałatką z rukoli i pomidorków koktajlowych.

Smacznego!!

Makaron ryżowy z krewetkami i szparagami na mleczku kokosowym

Krewetki są u nas na stole bardzo częstym gościem. Wszyscy je uwielbiamy. Wersji, w jakich możemy je podawać, jest wiele. Dziś proponuję Wam wersję inspirowaną kuchnią tajską. Klasyczny, gruby makaron ryżowy z sosem na bazie mleczka kokosowego z dodatkiem szparagów smakują fantastycznie. Krewetki w sosie są lekko ostre, ale również delikatnie słodkie, po prostu idealne. Wiec jeśli macie chwilę czasu i ochotę na takie danie to serdecznie polecam.

Smacznego!

Makaron ryżowy z krewetkami i szparagami na mleczku kokosowym

Składniki:

  • opakowanie krewetek 450 g,
  • mleczko kokosowe 250 ml,
  • około 2 cm kawałek korzenia imbiru,
  • 1 papryczka chilli,
  • 3 ząbki czosnku,
  • 1 pęczek szparagów,
  • 2 łyżeczki czerwonej pasty curry,
  • 1 opakowanie makaronu ryżowego 400 g,
  • 2 łyżki sosu rybnego,
  • 1 łyżka oleju kokosowego,
  • sól i pieprz do smaku,
  • 1 pęczek kolendry,

Sposób przygotowania:

Makaron ryżowy przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

Krewetki rozmrażamy, płuczemy i obieramy z pancerzy. (TIP: Ja zawsze obieram całe krewetki, są wygodniejsze do jedzenia, ale jeżeli chcecie, by danie ładniej wyglądało, pozostawcie ostatni segment pancerzyka i ogonek). Szparagi myjemy, osuszamy i kroimy na 2-2,5 cm kawałki. Czosnek i imbir obieramy i kroimy w drobną kostkę. Papryczkę chili myjemy i siekamy na plasterki. Kolendrę myjemy i drobno siekamy.

Na patelni podgrzewamy olej kokosowy. Na rozgrzany olej wrzucamy czosnek, imbir i papryczkę. Chwilę podgrzewamy, aż czosnek zacznie pachnieć, wówczas dodajemy pastę curry oraz 2-3 łyżki mleka kokosowego. Mieszamy dokładnie i wrzucamy na patelnię pokrojone szparagi.

Szparagi na patelni smażymy na średnim ogniu około 3-5 minut, wówczas dodajemy krewetki, podkręcamy gaz i szybko obsmażamy krewetki po około 2 minuty z każdej strony, mieszając. Gdy krewetki są już obsmażone dolewamy resztę mleka kokosowego i mieszamy. Dodajemy sos rybny i odrobinę pieprzu do smaku. Gdy sos się zagotuje dodajemy posiekaną kolendrę oraz ugotowany wcześniej makaron. Mieszamy i przekładamy na talerze.

Smacznego!!!

Domowy makaron z krewetkami

Jakiś czas temu dokonałam zakupu przystawki do robota kuchennego dzięki której mogę robić, a raczej wałkować i kroić, domowy makaron. Od tej pory domowe tagliatelle, ravioli, pierogi, lasagne i inne przysmaki zaczęły gościć u nas na stole w wersji „home made”. Taki makaron jest zdecydowanie lepszy, niż ten kupowany w sklepie, no ale kosztuje też więcej pracy. Przy lekkiej jednak wprawie, można się uwinąć z takim makaronem w godzinkę.

Ostatnio, taki domowy makaron, zagościł u nas w wersji, która jest upraszczając miksem kuchni chińskiej, tajskiej i włoskiej. Klasyczny domowy makaron, połączyłam z krewetkami, które tym razem dusiłam w mleczku kokosowym z dodatkiem imbiru, papryczki chilli, czosnku i kolendry. Do tego sok i skórka z limonki i powstało bardzo orginalne i smaczne danie. Oczywiście można użyć, zamiast mleczka kokosowego, tłustej 30% śmietany, mamy wówczas bardziej tradycyjną wersję, ale moim zdaniem z mleczkiem kokosowym jest zdecydowanie smaczniej…

Domowy makaron z krewetkami w sosie

Składniki (na 4 porcje):

Na makaron:

  • 200 g mąki pszennej,
  • 2 jajka,
  • 2 żółtka,
  • 1/2 łyżeczki soli,
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,

Na sos:

  • 450 g krewetek,
  • 1 papryczka chilli,
  • 2 cm świeżego korzenia imbiru,
  • 4 ząbki czosnku,
  • 250 ml mleka kokosowego lub śmietany 30%,
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • 1 łyżeczka ziarenek kolendry,
  • 1 limonka,

Sposób wykonania:

Do miski miksera wkładamy wszystkie składniki na makaron i wyrabiamy hakiem do wyrabiania ciasta. Jeśli nie mamy miksera możemy ciasto wyrobić ręcznie, czyli mąkę przesiewamy na stolnicę, robimy małe zagłębienie w które wbijamy jajka, dodajemy sól i oliwę. Całość zagniatamy, aż uzyskamy gładkie, sprężyste ciasto.

Tak przygotowane ciasto wałkujemy na cienkie placki i kroimy w paski przypominające tagliatelle używając do tego celu przystawki do makaronu, lub siły własnych rąk :-).

Pokrojony makaron przykrywamy czystą ściereczką i odkładamy na czas przygotowania sosu.

Jeżeli mamy krewetki mrożone, musimy je rozmrozić i umyć, jeżeli świeże wystarczy tylko umyć. Rozmrożone krewetki oczyszczamy, usuwamy jelitka, oraz pancerze, zostawiając jedynie ostatnie ogniwo, jeżeli chcemy, aby ładniej wyglądały, w przeciwnym razie usuwamy cały pancerz, łącznie z ogonkiem.

Limonkę dokładnie myjemy i sparzamy gorącą wodą. Do miseczki ścieramy skórkę z całej limonki. Papryczkę chili myjemy i kroimy w plasterki. Jeżeli chcemy sos ostry kroimy ją w całości, razem z pestkami, jeżeli wolimy wersję łagodniejszą wyjmujemy pestki z wnętrza papryczki. Czosnek obieramy i kroimy w plasterki, imbir obieramy i kroimy w drobną kostkę. Kolendrę myjemy i siekamy.

W dużym garnku wstawiamy wodę na makaron. W międzyczasie rozgrzewamy patelnię. Na rozgrzaną patelnię wsypujemy ziarenka kolendry i chwilę prażymy, następnie dolewamy oliwę z oliwek, podgrzewamy i wrzucamy czosnek, chili i imbir. Chwilę smażymy, aż zmiękną. Wówczas wrzucamy na patelnię krewetki, najpierw smażymy je około 2-3 minut z jednej strony, później przerzucamy na drugą i znów smażymy około 2 minut. Wlewamy na patelnię mleczko kokosowe, dodajemy skórkę startą z limonki, oraz sok z niej wyciśnięty. Mieszamy, skręcamy gaz i dusimy chwilę. Na koniec dodajemy pokrojoną kolendrę.

W tym czasie wrzucamy świeży makaron i gotujemy go „al dente” około 2-3 minut. Odcedzamy, dodajemy na patelnię, mieszamy i podajemy.

Można posypać po wierzchu parmezanem.

Smacznego!!!

Ekspresowe śniadanie

W weekendy lubię celebrować śniadania, niestety raz na jakiś czas, w sobotę mam dyżur w pracy, wówczas na celebrację niestety nie ma za dużo czasu… ale co zrobić, jak się lubi dobrze, smacznie i ładnie zjeść.

Trzeba po prostu kombinować, a ponieważ ostatnio zewsząd zalewają mnie informacje dotyczące prozdrowotnych właściwości awokado, postanowiła trochę naszą „znajomość” z tym owocem zacieśnić. W wyniku tego powstało całkiem fajne połączenie, zapieczone w foremce jajko z awokado, do tego świeże warzywa i pyszne śniadanie gotowe. Takie niby nic, a efekt był naprawdę warty zachodu.

Zapiekane jajka z awokado

Składniki (na 4 porcje):

  • 2 dojrzałe awokado,
  • 8 jajek,
  • odrobina oliwy z oliwek,
  • foremki do zapiekania,
  • sól i pieprz,
  • świeże warzywa (pomidory, papryka) do podania,

Sposób przygotowania:

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni (góra-dół, bez termoobiegu). Awokado rozkrawamy na pół, usuwamy pestkę, obieramy ze skórki i kroimy na cienkie 3-5 mm paski.

Foremki do zapiekania smarujemy oliwą z oliwek, układamy na dnie i bokach plasterki awokado, tak aby pokryć całą powierzchnię. Do wyłożonych foremek wbijamy po dwa jajka, dodajemy odrobinę soli i pieprzu i wkładamy do piekarnika na około 20 minut. Jajka po wyjęciu mają być ścięte.

Po upieczeniu wyjmujemy jajka na talerz, możemy je podać tak jak ja w foremkach na talerzu, lub okroić foremkę dookoła i wyłożyć na talerz bez foremki. Jajka podajemy z pokrojonymi pomidorami, bądź papryką świeżą.

Smacznego!!!

Zupa-krem z grzybów leśnych – na przekór zimowej aurze

No cóż, pogoda na zewnątrz wciąż nie rozpieszcza, ale na szczęście zbliżają się ferie zimowe i jest szansa odlecieć gdzieś, gdzie temperatura jest lekko wyższa, a dni zdecydowanie słoneczne. Taka perspektywa zdecydowania nastraja mnie lepiej, gdy wstaję rano, a za oknem ciemno, zimno i dodatkowo jeszcze pada… Nie wiem jak wam, ale mnie w takich okolicznościach nie chce się kompletnie nic. Na szczęście pasja jest czymś, co daje dodatkowego kopa do działania. Dlatego też, na przekór, postanowiłam znowu pogotować.

Dzisiaj wracam do Was z pomysłem na pyszną zupę-krem z leśnych grzybów. Jest to danie, które często gości na moim stole z wielu powodów. Po pierwsze i najważniejsze smakuje wyśmienicie, a po drugie, równie ważne wygląda zawsze spektakularnie i robi wrażenie. Kolejnym jej atutem jest to, że przygotowuje się ją bardzo szybko, z ogólnodostępnych składników, gdyż mieszanka grzybów z których ją przygotowuje, jest już dostępna nawet w Biedronce.

Zupa-krem z grzybów leśnych

Składniki (6-8 porcji):

  • 500 g mrożonych grzybów leśnych (ja użyłam 1 opakowania 250 g mieszanki i 1 opakowania 250 g podgrzybków w całości)
  • 1 duża cebula
  • 3 średnie ziemniaki
  • 1 l bulionu warzywnego lub drobiowego
  • 150 ml śmietany 18%
  • natka pietruszki do ozdoby
  • sól i pieprz do smaku
  • 1 liść laurowy
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 5 ziarenek czarnego pieprzu
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • 100 ml białego wina

Sposób wykonania:

Grzyby rozmrażamy na sitku, aby pozbyć się ewentualnej wody jaka powstała w procesie mrożenia. Cebulę obieramy i drobno kroimy, ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. Bulion wlewamy do garnka, zagotowujemy, a następnie dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki, liść laurowy, pieprz w ziarenkach i ziele angielskie, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu.

Na patelni rozgrzewamy masło klarowane, dodajemy cebule i dusimy chwilę, aż zmięknie. Do zeszklonej, miękkiej cebuli dodajemy odsączone grzyby i dusimy około 10 minut, tak aby grzyby zmiękły, a ewentualna woda jaka pozostała odparowała. Następnie zalewamy grzyby białym winem, chwilę dusimy na dużym ogniu, aby odparował alkohol.

Uduszone grzyby przekładamy do garnka z bulionem i gotujemy kolejne 15 minut. Po tym czasie wyjmujemy z zupy liść laurowy i blendujemy całość na krem blenderem. TIP: Jeżeli chcemy ozdobić zupę grzybkiem, można kilka całych kapeluszy odłożyć na później.

Śmietanę (TIP: można odrobinę zostawić sobie do ozdobienia później talerza z zupą) przelewamy do garnuszka, dodajemy trochę gorącej zupy, aby ją zahartować i wlewamy do garnka z zupą. Mieszamy, gotujemy jeszcze przez chwilę. Zupę nalewamy do talerzy, dekorujemy po wierzchu śmietaną, odłożonym grzybkiem i natką pietruszki.

Smacznego!!!

Śniadaniowy początek :-) roku 2019 – cynamonowa jaglanka z jabłkiem

Nowy rok nadszedł szybciej niż by się mogło wydawać. Przełom roku był wyjątkowo pracowity, pełen nowych wyzwań i pomysłów, co niestety skutkowało tym, że było mnie tu zdecydowanie mniej. O tym, co działo się przez ten czas napiszę pewnie wkrótce… a na razie wracam do Was z nowym pomysłem śniadaniowym. Jak zwykle, ekspresowym, smacznym, a przy okazji, lekko rozgrzewającym, w te mroźne ostatnio poranki 🙂

Jaglanka z jabłkiem, cynamonem i innymi dodatkami jest bardzo smaczna. Ziarenka granatu, które są bardzo smaczne o tej porze roku, oraz orzechy dodają jej chrupkości oraz dodatkowych, tak ważnych o tej porze roku, składników odżywczych. Ja w swoim przepisie użyłam wody z mlekiem w proporcji 1:1, aby zmniejszyć liczbę kalorii (mleko ryżowe jest bardzo kaloryczne), można ten przepis zrobić również z mlekiem krowim, kokosowym, migdałowym, albo na samej wodzie. Poniżej proporcje jakich użyłam w moim daniu. Nic więc nie będę więcej dodawać, zapraszam Was do spróbowania tej wersji…

Cynamonowa jaglanka z jabłkiem

Składniki (2 porcje):

  • 1/3 szklanki kaszy jaglanej,
  • 1/2 szklanki mleka ryżowego,
  • 1/2 szklanki wody,
  • 1 jabłko,
  • 2 mandarynki,
  • 1/4 średniego granatu,
  • garść orzechów pekan,
  • 1/2 płaskiej łyżeczki cynamonu

Sposób przygotowania:

Kaszę jaglaną płuczemy, wkładamy do garnka, dodajemy mleko i wodę oraz cynamon. Stawiamy na gazie, doprowadzamy do wrzenia, skręcamy gaz, przykrywamy i gotujemy pod przykryciem 20 minut. W tym czasie myjemy jabłko, kroimy je w kostkę, połowę dodajemy do gotującej kaszy, resztę zostawiamy na później. Mandarynki obieramy ze skórki, dzielimy na cząstki, z owocu granatu wybieramy ziarenka. (TIP: ja zawsze obieram granat zanurzając rozkrojony owoc w misce z wodą, nie chlapie wówczas sok na wszystkie strony, a usunięte błonki pływają na powierzchni). Orzechy pekan lekko siekamy na drobniejsze kawałki.

Ugotowaną kaszę z jabłkiem przekładamy do miseczek, na wierz dajemy resztę jabłka, mandarynki, ziarenka granatu, orzechy.

Smacznego!!!

Światowy dzień makaronu – czyli szybki obiad

Dziś światowy dzień makaronu, wobec czego nic innego nie mogło pojawić się dziś na talerzach. A ponieważ z czasem było dziś bardzo krucho, więc szybki makaron z ogólnie dostępnych składników był idealnym rozwiązaniem. Potrzebne składniki można kupić w prawie każdym sklepie, a czas przygotowania jest prawie minimalny.

Ja, użyłam świeżego makaronu kupionego w Lidlu, czas gotowania tego makaronu to tylko 3 minuty, dzięki czemu znacznie się skraca czas przygotowania. Jeżeli korzystamy z normalnego makaronu, który średnio gotuje się 8-10 minut najpierw gotujemy makaron, potem w trakcie dodajemy do makarony groszek. Jeśli używamy, tak jak ja tym razem, makaronu świeżego, najpierw wrzucamy do wrzątku groszek, a po 2-3 minutach dodajemy makaron. Ogólnie groszek cukrowy gotujemy około 5 minut. A więc żeby nie przedłużać, przepis poniżej i życzę smacznego!!!

Makaron z kurczakiem, groszkiem cukrowym i pesto

Składniki (na 2 porcje):

  • 200 g makaronu,
  • 200 g piersi z kurczaka,
  • 50 g pesto
  • 200 g groszku cukrowego,
  • 200 g pomidorków koktajlowych,
  • 2 łyżeczki tartego parmezanu,
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • 2 duże ząbki czosnku,

Sposób przygotowania:

Kurczaka myjemy, osuszamy i drobno kroimy. Czosnek obieramy i siekamy w plasterki. Pomidorki koktajlowe, w zależności od wielkości kroimy na połówki, bądź ćwiartki. Groszek cukrowy myjemy.

W garnku zagotowujemy wodę na makaron. W międzyczasie na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek. Na rozgrzaną oliwę wrzucamy czosnek, chwilę smażymy i dodajemy kurczaka. Podsmażamy kurczaka, aż będzie lekko zarumieniony. Wówczas dodajemy pesto i mieszamy chwilę.

Do gotującej wody wrzucamy, w zależności jaki rodzaj makaronu używamy, albo groszek, albo makaron. Groszek musi się gotować 5 minut. Gotujemy go razem z makaronem w jednym garnku w osolonej wodzie. Ugotowany makaron z groszkiem odcedzamy i wrzucamy na patelnię do kurczaka z pesto. Dorzucamy pokrojone pomidorki, mieszamy chwilę wszystko i przekładamy na talerze.

Posypujemy po wierzchu parmezanem, smacznego!!!

 

Rozgrzewająca zupa a’la meksykańska

W takie smutne jesienne dni lubię gdy na talerzu pojawia się kumulacja barw i kolorów, a gdy dodać do tego jeszcze odrobinę pikanterii to powstaje całkiem rozgrzewające i pobudzające połączenie. Właśnie takim połączeniem jest dzisiejsza zupa. Inspirowana kuchnią meksykańską, z kuminem, papryką i kolendrą jest wręcz idealna na takie smutne, jesienne dni.

Drugą, ogromną, zaletą tej pysznej zupy jest to, że idealnie wpisuje się w schemat szybkiego obiadu jednogarnkowego. Dodatek mięsa, w tym przypadku była to polędwiczka wieprzowa, ale idealnie smakuje również z kurczakiem, czy wołowiną, plus do tego warzywa sprawia, że jest to pełnowartościowy posiłek.

U nas w domu ta zupa pojawia się dość często, głownie dzięki temu, że można ją stosunkowo szybko przygotować. Inną jej zaletą jest również fakt, że całkiem nieźle się przechowuje.  Ja zwykle gotuje dużą porcję i połowę mrożę na „czarną godzinę”. W takich chwilach jest idealnym rozwiązaniem.

Zupa meksykańska

Składniki (duża porcja, na około 8 osób)

  • 400 g polędwiczki wieprzowej, lub innego mięsa (kurczak, indyk, wołowina, ale wołowinę należy dłużej dusić),
  • 2 litry bulionu warzywnego, lub mięsno-warzywnego,
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • 1 czerwona cebula,
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 papryczka chilli,
  • 1 łyżeczka kolendry w ziarenkach,
  • 1 łyżeczka kuminu rzymskiego,
  • 1 czerwona papryka,
  • 1 puszka kukurydzy,
  • 1 puszka zielonego groszku,
  • 1 puszka czerwonej fasoli,
  • 1 puszka białej fasoli,
  • 2 puszki pomidorów krojonych,
  • sól, pieprz,
  • 1 łyżeczka papryki,
  • 1/4 łyżeczki papryki ostrej,
  • 1/2 łyżeczki cynamonu,
  • 1 pęczek kolendry

Sposób przygotowania:

Mięso myjemy, oczyszczamy i kroimy w około 1 cm kostkę. Cebulę obieramy, kroimy w piórka, czosnek obieramy i siekamy. Paprykę i papryczkę chilli myjemy, obieramy i kroimy. Warzywa z puszek odsączamy. Kolendrę myjemy, osuszamy i siekamy drobno. W dużym garnku rozgrzewamy oliwę z oliwek, dodajemy cebulę, po chwili czosnek, papryczkę chilli, kumin rzymski i ziarenka kolendry. Dusimy chwilę i dodajemy mięso. Smażymy mięso, aż będzie opieczone z każdej strony. Wówczas dodajemy do mięsa paprykę czerwoną, dusimy chwilę i dodajemy kukurydzę, groszek i obie fasole. Mieszamy, dusimy około 5 minut i zalewamy bulionem. Zagotowujemy i wlewamy pomidory krojone w puszce. Przykrywamy przykrywką i gotujemy około 10-15 minut (jeżeli dodajemy inne mięso, zwłaszcza wołowinę, to to jest ten moment, gdzie trzeba czas gotowania wydłużyć tak, aby mięso było miękkie). Dodajemy resztę przypraw, czyli cynamon oraz paprykę słodką i ostrą. Mieszamy i gotujemy jeszcze przez chwilę. Dodajemy siekaną kolendrę, mieszamy i możemy nalewać do talerzy.

Smacznego!!!

 

Smaczny i szybki obiad, czyli risotto z cukinią i pieczone filety z indyka

Czasem, gdy wracam z pracy zdecydowanie nie mam czasu na gotowanie. Codzienne domowe obowiązki skutecznie mi ten czas odbierają, ale gdy mamy ochotę na coś smacznego i domowego, chętnie przygotowujemy risotto. Do tego jakiś mały kawałek mięska, troszkę warzyw i zdrowy pyszny obiad gotowy. To danie przygotowuje się około 40 minut. Najpierw przygotowujemy składniki, potem wrzucamy do garnka i do piekarnika, aby po około 20 minutach cieszyć się pysznym obiadem. A więc nie będę przedłużać i poniżej czeka już na was przepis.

Oczywiście to risotto, będzie świetnie smakować również z innym mięskiem, lub nawet samo, ograniczeniem jest tylko nasza kulinarna wyobraźnia, smacznego.

Risotto z cukinią i miętą oraz pieczone filety z indyka

Składniki:

Na kotlety z indyka:

  • 400 g  filetów z indyka (ja kupiłam już gotowe, krojone na kotleciki)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka musztardy dijon
  • 2 łyżeczki miodu
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżeczki octu jabłkowego
  • sól i pieprz

Na risotto:

  • 1 cukinia (około 250 g)
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 szklanka ryżu na risotto
  • 150 ml białego wina
  • 2 szklanki bulionu
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 50 g masła
  • 50 g tartego parmezanu lub grana padano
  • mały pęczek mięty

Sposób przygotowania:

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. W międzyczasie myjemy i osuszamy indyka. W moździerzu rozgniatamy czosnek z solą, rozcieramy na pastę, dodajemy musztardę, miód, oliwę i ocet i dokładnie mieszamy. Tą mieszanką smarujemy plastry indyka z dwóch stron. Układamy na blaszce wyłożonej folią. Posypujemy po wierzchu solą i pieprzem. Odstawiamy na chwilę.

W międzyczasie przygotowujemy risotto. Cebulę i czosnek obieramy ze skórki. Kroimy drobno. Cukinię myjemy, ścieramy na tarce o dużych oczkach. Miętę myjemy i drobno siekamy. W garnku rozgrzewamy oliwę z oliwek, wrzucamy cebulę, chwilę dusimy, a następnie dodajemy czosnek. Gdy czosnek i cebula są już dobrze uduszone dodajemy startą cukinię. Wszystko dusimy chwilę, na średnim ogniu mieszając, aby cukinia odparowała część wody. Gdy cukinia jest już odparowana dorzucamy ryż i podsmażamy go z warzywami przez około 2-3 minuty.

Do nagrzanego piekarnika wkładamy indyka i pieczemy go 20 minut. W garnku zagotowujemy nasz bulion, aby był gorący. W tym czasie dalej przygotowujemy risotto. Do podsmażonego ryżu wlewamy białe wino, podkręcamy na maksa ogień i odparowujemy alkohol. Gdy już cały płyn zostanie wsiąknięty przez ryż, skręcamy gaz wlewamy do niego część bulionu (około 1/3). Gotujemy pod przykryciem około 15 minut, co jakiś czas mieszając i gdy ryż wciągnie płyn, dolewamy kolejną porcję bulionu. Po 15 minutach zdejmujemy z ognia, dodajemy masło pokrojone w kostkę, posiekaną miętę i starty parmezan. Mieszamy bardzo dokładnie, przykrywamy przykrywką i odstawiamy na chwilę. W międzyczasie wyjmujemy z piekarnika indyka.

Risotto oraz indyka przekładamy na talerz, podajemy z sałatą bądź warzywami.

Smacznego!!!

 

 

Prawie francuska kolacja, czyli tarta z groszkiem, szynką i brokułem

Bardzo lubię jeść ciepłe kolacje, ale nie zawsze mam czas, żeby przygotować coś pracochłonnego. W takich dniach idealnie sprawdzają się różnorakie wytrawne tarty. Ja najczęściej robię je na spodzie z ciasta francuskiego. Zawsze mam w lodówce przynajmniej jedno opakowanie ciasta francuskiego, na przysłowiową „czarną godzinę”. Tarty z ciasta francuskiego są bardzo szybkie w przygotowaniu i równie łatwe.

Dzisiejsza propozycja to połączenie szynki parmeńskiej z brokułem i groszkiem cukrowym. Do tego pomidorki koktajlowe, ser gorgonzola, śmietana i odrobina parmezanu 🙂 po prostu pycha. Zapraszam 🙂

Tarta francuska z szynką, groszkiem cukrowym i brokułami

Składniki:

  • 1 opakowanie ciasta francuskiego,
  •  1 mały brokuł, lub 1/2 większego
  • 150 g groszku cukrowego
  • 100 g szynki parmeńskiej lub serrano
  • 12-15 pomidorków koktaljlowych
  • 150 g  sera gorgonzola
  • 100 ml śmietany 30%
  • kilka listków szałwi
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki parmezanu

Sposób przygotowania:

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, dół góra, bez termoobiegu. W garnku zagotowujemy wodę. Myjemy brokuła i groszek cukrowy, brokuł dzielimy na mniejsze cząstki. Wrzucamy do wrzątku i gotujemy 5 minut. Odcedzamy.

Formę na tartę wykładamy ciastem francuskim. Na spód kładziemy poszarpaną szynkę parmeńską. Następnie wykładamy brokuły i groszek. Pomidorki koktajlowe myjemy, kroimy na połowę i układamy na warzywach. Ser gorgonzola kroimy w kostkę, rozrzucamy po tarcie. Całość polewamy śmietaną. Wierzch posypujemy  solą i pieprzem. Szałwię rwiemy na mniejsze kawałki i również rozkładamy na wierzchu.

Wkładamy do piekarnika na 20 minut. Po 20 minutach wyjmujemy z piekarnika, posypujemy parmezanem i wkładamy na kolejne 10 minut. Po tym czasie tarta powinna być już ładnie podpieczona.

Smacznego!!!