Czasem jest taki wieczór, że mam ochotę na coś dobrego, ale zupełnie nie wiem, co by to miało być… Po powrocie z Włoch makaron, przez jakiś czas odpada, bo jedliśmy makaron na zmianę z pizzą codziennie. I tak chodziłam z kuchni do spiżarni i z powrotem szukając weny, aż znalazłam. I tak powstało to pyszne, kremowe risotto. Przyznam szczerze, że jest B-O-S-K-I-E. Po prostu fantastyczny kremowo-pomidorowy smak, no miód-mailina. Polecam serdecznie na kolację, lunch, wieczorne spotkanie ze znajomymi…
Risotto pomidorowe z krewetkami
Składniki
- 250 g ryżu do risotto
- 1 l bulionu warzywnego lub rybnego
- 250 g krewetek
- 150 g pomidorków koktajlowych
- 1 duży lub 2 mniejsze cebulki szalotki
- 4 ząbki czosnku
- 3-4 łyżki oliwy z oliwek
- 1 duża łyżka koncentratu pomidorowego
- 50 g masła
- 50 g sera parmezan
- 100 ml białego wina
- sól i pieprz do smaku
- pęczek bazylii
Sposób przygotowania:
Krewetki rozmrażamy, obieramy z pancerzyków, oczyszczamy. Cebulę i czosnek obieramy i drobno kroimy. Pomidorki koktajlowe myjemy i kroimy w połówki, bądź ćwiartki. Bazylię myjemy, odkładamy kilka listków do dekoracji, a resztę siekamy.
Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy z oliwek, wrzucamy pół pokrojonego czosnku, a po chwili dodajemy oczyszczone krewetki. Smażymy je chwilę z jednej strony, przewracamy na drugą, również chwilę smażymy i zdejmujemy z patelni, na talerz.
Na pozostałym tłuszczu podsmażamy pokrojone pomidorki około 3 minut, a następnie również przekładamy na talerz.
Na patelnie wlewamy resztę oliwy z oliwek, rozgrzewamy i dodajemy pokrojoną cebulkę i resztę czosnku. Dusimy, aż zmiękną. Wówczas wsypujemy na patelnię ryż i chwilę go smażymy. Podsmażony ryż podlewamy winem, podkręcamy gaz, aby alkohol odparował, pod koniec dodajemy łyżkę koncentratu pomidorowego i mieszamy dokładnie.
Następnie ryż zalewamy częścią bulionu, tak aby lekko przykrył ryż i gotujemy około 15 minut, co jakiś czas uzupełniając bulion. Około 2 minuty przed końcem gotowania dodajemy do ryżu masło i ser, doprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy dokładnie.
Na koniec dodajemy odłożone krewetki i pomidorki oraz siekaną bazylię. Mieszamy wszystko razem i podajemy udekorowane listkami bazylii.







Pierogi leniwe, zwane też kluskami leniwymi
Nie do końca wiem, jaka powinna być prawowita nazwa tego dania. Jedno wiem za to na pewno, u mnie w domu mawiało się na to „leniuszki”. Ponieważ jako dziecko byłam słodkolubna, a każda słodka potrawa zdecydowanie łatwiej przechodziła mi przez gardło (wówczas byłam niesamowitym niejadkiem) to danie to gościło na moim talerzu dość często. Pierwotna wersja jest wykonana z dodatkiem ziemniaków gotowanych. Ja dziś proponuje Wam wersję ekspresową. Nie potrzeba ziemniaków, zagniatanie trwa 5 minut, później tylko pokroić, zagotować i smacznego! Całość zajmuje około 20-30 minut, a jest naprawdę smacznie i nawet niejadki wciągają tak, że im się uszy trzęsą 🙂
Kluski leniwe bez ziemniaków
Składniki:
- 500 g twarogu tłustego, bądź półtłustego
- 150 g mąki pszennej
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 50 g cukru drobnego
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 jajko
Do podania:
- bułka tarta podsmażona na maśle z 1 łyżeczką cukru
- słodka śmietana z cynamonem i cukrem
- bita śmietana
- jogurt owocowy lub waniliowy
Sposób wykonania:
Ser przemielić przez maszynkę, lub dobrze rozgnieść widelcem (zwykle rozgniatam widelcem, bo jest szybciej). Dodać mąkę i mąkę ziemniaczaną, cukier, cynamon i jajko. Zagnieść w miarę gładkie ciasto, w razie potrzeby podsypując deskę odrobiną mąki. Ciasto podzielić na 4-5 porcji. Każdą porcję rozwałkować na cienki około 2 cm rulon, lekko spłaszczyć nożem i kroić ukośne kluseczki.
W garnku zagotować wodę, lekko osolić. Gotować patiami do wypłynięcia na wierzch.
Podawać z bułką tartą smażoną na maśle, jogurtem, słodką śmietanką, owocami — do wyboru do koloru.
Smacznego!!!









Efektowny obiad w 30 minut? – czy to możliwe
Wielokrotnie słyszę, że gotowanie w domu zajmuje dużo czasu, że trzeba się namęczyć, nabrudzić w kuchni, spędzić godziny nad garnkami po to, aby zjeść coś dobrego. Ale zastanówcie, czy udałoby się dostać pyszne danie w restauracji po kwadransie, gdyby jego przygotowanie trwało godzinami? No raczej nie…
Tak jest też z dzisiejszym obiadem 🙂
Ostatnio u nas się dużo dzieje i gotowanie godzinami nie jest moim wymarzonym zajęciem, dodatkowo aura ostatnio bardzo mocno wpływa na mój nastrój i powoduje, że wciąż mam syndrom „nie chce mi się”… Bogini!!! Niech ta zima się skończy, bo z wiekiem robię się zdecydowanie mocno podatna na syndrom pogodowy…
Dlatego, jeden z naszych ostatnich niedzielnych obiadów był daniem, którego przygotowanie zajmuje pół godziny, z jednym małym wyjątkiem, dorsza zamarynowałam rano, ale można to zrobić chwilę przed smażeniem i też będzie ok. Jeśli tylko macie ochotę na tego typu obiadek, to zapraszam do przepisu.
Dorsz z risotto porowym z pieczarkami
Składniki:
Do ryby:
- 4 porcje polędwicy z dorsza (około 120-150 g, każda)
- 2 łyżeczki zielonej pasty curry
- 1 łyżka sosu sojowego
- sok wyciśnięty z jednej limonki
- sól i pieprz
- 2 łyżki mąki pszennej
- oliwa z oliwek do smażenia
Na risotto:
- 250 g ryżu do risotto
- 1 l bulionu warzywnego
- 250 g pieczarek
- 1 duży lub 2 mniejsze pory
- 3 ząbki czosnku
- 3-4 łyżki oliwy z oliwek
- 50 g masła
- 50 g sera parmezan
- 100 ml białego wina
- sól i pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
W pierwszej kolejności myjemy i osuszamy rybę. Mieszamy sos sojowy z wyciśniętym sokiem z limonki. Osuszoną rybę smarujemy zieloną pastą curry, polewamy mieszanką sosu sojowego i soku z limonki, posypujemy solą i pieprzem, a następnie odstawiamy.
Czosnek obieramy i drobno kroimy, por również myjemy, usuwamy brudne i uszkodzone liście, cienko kroimy. Pieczarki oczyszczamy i kroimy w plasterki.
Na dwóch patelniach rozgrzewamy olej. Na jedną patelnię wrzucamy pokrojone pieczarki i smażymy na złoty kolor, co jakiś czas mieszając. Na drugą patelnię wrzucamy pokrojony czosnek, po chwili dodajemy drobno krojonego pora i dusimy chwilę, aż por zmięknie. Do podduszonego pora dodajemy ryż i chwilę smażymy (około 2-3 minuty). Następnie całość podlewamy winem, podkręcamy ogień, aby nam odparował alkohol i mieszamy chwilę, doprowadzając do momentu, gdy cały płyn odparuje. Wówczas wlewamy część bulionu tak, aby było około 0,5 cm więcej płynu niż ryżu. I tak dusimy około 12 minut, co jakiś czas uzupełniając ilość płynu. Pod koniec gotowania, czyli po około 10 minutach do ryżu dodajemy uduszone pieczarki, mieszamy. Po 12 minutach dodajemy masło i parmezan, mieszamy dokładnie do rozpuszczenia, doprawiamy pieprzem i solą w miarę potrzeb i smaku.
W międzyczasie zamarynowaną rybę obtaczamy w mące. Na patelnię po pieczarkach wylewamy odrobinę oliwy i smażymy rybę po około 1,5-2 minuty z każdej strony.
Risotto podajemy z rybą, możemy dodać jeszcze gotowane warzywa, lub zieloną sałatę.
Smacznego!!!











Musaka, czy moussaka nie wiadomo, ale na pewno smacznie
Tygodniowy październikowy urlop spędziliśmy na greckiej wyspie Rodos. Było cudownie i dawno żadne miejsce nie uraczyło mnie tak kulinarnie, jak właśnie ten październikowy Rodos. Było niesamowicie pysznie, kolorowo i po grecku. Jedliśmy dużo i dobrze, zarówno w małych barach, lokalnych, rodzinnych knajpkach, jak i w restauracjach z najwyższymi ocenami. Albo mieliśmy szczęście i czuja do smacznych miejsc, albo tam po prostu wszędzie dobrze karmią.
W jednej z lokalnych restauracji udało nam się na tyle zaprzyjaźnić z właścicielami, że pewnego wieczoru wylądowałam w kuchni. Miałam okazję poprzyglądać się, jak mama naszego przyjaciela gotuje pyszne, tradycyjne greckie potrawy. Przepisami nie była skłonna się podzielić, w sumie się nie dziwię, ale co zobaczyłam to moje. I przyznam się Wam, że największe dla mnie zaskoczenie, to dodawanie ouzo do wielu dań. Na równi z winem, w potrawach lądował również ten napój. I powiem, że ostateczny smak był naprawdę i interesujący.
Z tego też powodu, po powrocie postanowiłam lekko odświeżyć mój przepis na musakę. Dodałam do mięsa w trakcie gotowania ouzo, potem oczywiście jeszcze wino, trochę przypraw i efekt jest niesamowity, a przepis oczywiście poniżej.
Musaka
Składniki (około 4-5 porcji):
Na spód:
- 2 średnie bakłażany
- 2 średniej wielkości ugotowane ziemniaki
- 400 g mięsa wołowego lub w wersji de’lux jagnięcego, może być również mieszane, czy nawet drobiowe w celu ograniczania kalorii
- 1 duża cebula
- 2-3 ząbki czosnku
- 50 ml ouzo
- 100 ml czerwonego wina
- 1 czubata łyżka koncentratu pomidorowego
- 400 g pomidorów w puszce
- 2 łyżeczki oregano
- 1/2 łyżeczki chili
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 2-3 listki laurowe
- 1 łyżeczka płaska cynamonu
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki cukru
- 2-3 łyżki oliwy z oliwek
- pieprz do smaku
Na sos beszamelowy:
- 250 ml mleka
- 25 g masła
- 25 g mąki pszennej
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
- pieprz i sól do smaku
- 100 g sera typu parmezan
Do posypania po wierzchu:
- 50 g parmezanu
Sposób wykonania:
Ziemniaki obrać i ugotować, po gotowaniu ostudzić i pokroić w cienkie około 5 mm plasterki.
Bakłażana umyć, pokroić w plastry, również około 5 mm, następnie obficie posolić i odstawić na 30 minut, aby pozbyły się gorzkiego posmaku. Po tym czasie przepłukać na sitku, osuszyć ręcznikiem i układać na blaszce do pieczenia. Wstawić do nagrzanego do 200 C piekarnika na 10 minut. Upieczone bakłażany wyjąć z piekarnika i odłożyć.
Na patelni rozgrzać oliwę, dodać posiekaną drobno cebulę i chwilę smażyć, a następnie dodać pokrojony drobno czosnek. Gdy cebula z czosnkiem są już uduszone, dodajemy mięso i smażymy mieszając, aż zrobi się brązowe. Wówczas dolewamy ouzo, podkręcamy gaz i odparowujemy alkohol. Po chwili dolewamy również czerwone wino, chwilę gotujemy na dużym ogniu, a następnie skręcamy gaz do średniego. Do smażonego mięsa dodajemy koncentrat pomidorowy, oraz po chwili pomidory krojone. Mieszamy wszystko dokładnie, dodajemy przyprawy, ponownie mieszamy i dusimy na małym ogniu około 30-45 minut, co jakiś czas mieszając. Pod koniec duszenia woda z sosu powinna odparować i konsystencja powinna być dość gęsta. Zdejmujemy z ognia.
W małym rondelku topimy masło, następnie dodajemy mąkę i smażymy chwilkę mieszając, aż lekko zbrązowieje i powstanie zasmażka. Następnie powoli, cienkim strumieniem dodajemy mleko, nie przestając mieszać, aby nie powstały grudki. Następnie doprawiamy gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Mieszamy, dodajemy parmezan i ponownie mieszamy. Otrzymamy dość gęsty sos.
Naczynie żaroodporne smarujemy oliwą z oliwek i układamy dość gęsto warstwę z połowy upieczonych bakłażanów. Następnie wykładamy 1/3 farszu i wyrównujemy powierzchnię, układamy warstwę ziemniaków, ponownie warstwę farszu, wyrównujemy. Ostatnia warstwa bakłażanów i reszta farszu, wyrównujemy powierzchnię. Wierzch polewamy sosem beszamelowym, a następnie posypujemy resztą parmezanu. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 C przez 40-45 minut.
Smacznego!!!
Danie rodem z włoskiej trattorii
Mam dwie duże słabości, to kuchnia włoska i hiszpańska. Obie kocham miłością wielką i chyba nigdy nie byłabym w stanie wybrać, która lepsza. Obie mają dużo miejsca w mym serduszku :-). Prawda jest jednak taka, że niektóre dania, zarówno te włoskie, jak i hiszpańskie są dość mocno pracochłonne. Takim przykładem jest na przykład ravioli. Zdarza mi się kupować sklepowe gotowce, bo w połączeniu ze smacznym domowym sosem mamy taki „czasowy” kompromis, jednak gdy czas pozwala, lubię upichcić takie danie własnoręcznie. Smakuje o niebo lepiej, niż te dania kupowane.
Dziś przychodzę do Was właśnie z taką propozycją. Ravioli z farszem ze szpinakiem i suszonymi pomidorami. Farsz sprawdzi się świetnie też w naleśnikach, czy „ślimaczkach” z ciasta francuskiego. Zapraszam więc poniżej, częstujcie się i życzę smacznego!!!
Ravioli ze szpinakiem, suszonymi pomidorami i ricottą
Składniki:
Na ciasto:
- 300 g mąki pszennej,
- 3 jajka,
- 30 ml oliwy z oliwek,
- 1/2 łyżeczki soli
- odrobina zimnej wody,
Na farsz:
- 250 g ricotty,
- 250 g szpinaku świeżego,
- 150 g suszonych pomidorów odsączonych z zalewy,
- 2 cebulki dymki,
- 3 ząbki czosnku,
- 100 g parmezanu,
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- sól i pieprz do smaku,
Na sos:
- 1 cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 puszka pomidorów krojonych,
- 1 łyżka octu balsamicznego,
- 1 łyżeczka cukru,
- 2 łyżki oliwy z oliwek,
- 1 łyżka suszonej bazylii,
- sól i pieprz do smaku,
Do dekoracji:
- odrobina parmezanu do posypania po wierzchu,
- kilka listków bazylii
Sposób przygotowania:
Ja, osobiście, ostatnio ułatwiam sobie działanie, więc ciasto na pierogi przygotowuje w mikserze. Wszystkie składniki za wyjątkiem wody wrzucam do miski miksera i wyrabiam, dodając zimną wodę, w zależności od potrzeb. Wyrobione ciasto przykrywam wilgotną ściereczką na pół godziny, aby odpoczęło, w tym czasie przygotowuje farsz.
Cebule i czosnek obieramy i drobno kroimy. Na patelni podgrzewamy oliwę z oliwek. Na podgrzaną wrzucamy cebulkę, chwilę dusimy, dodajemy czosnek. Po 2-3 minutach duszenia dorzucamy szpinak i dusimy chwilkę, aby nam szpinak zmiękł. Zdejmujemy z ognia, przekładamy na sitko i lekko odsączamy z ewentualnej wody, jaka się może pojawić ze szpinaku.
Odciśnięty szpinak z cebulką drobno siekamy na desce do krojenia i przekładamy na miskę. Do miski dodajemy ricottę, odsączone i pokrojone drobno pomidory suszone, parmezan. Wszystko dokładnie mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem.
Po pół godziny przechodzę do wałkowania ciasta. Ciasto wałkuje na cienkie placki, a do wyrobu ravioli używam gotowych foremek. Idealnie można jednak przygotować je również, układając na cienkim placku kuleczki farszu, a następnie przykrywać kolejnym, sklejać brzegi palcami i rozkrawać nożem, lub radełkiem. Na jeden pierożek, kładę około łyżeczki farszu.
Sklejone ravioli gotujemy we wrzącej wodzie, około 2-3 minut do wypłynięcia. Staram się nie wkładać na raz zbyt dużej ilości, aby się za bardzo nie posklejały.
W międzyczasie przygotowujemy sos. Cebule i czosnek obieramy i drobno kroimy. Na patelni podgrzewamy oliwę z oliwek. Na podgrzaną wrzucamy cebulkę, chwilę dusimy, dodajemy czosnek. Po 2-3 minutach duszenia dorzucamy pomidory krojone. Całość dusimy pod przykryciem około 15 minut. Doprawiamy octem, cukrem, bazylią oraz solą i pieprzem, a następnie dusimy jeszcze około 3 minut. W razie potrzeby można sos jeszcze odrobinę dokwasić bądź dosłodzić, w zależności od oczekiwań 🙂
Na talerz nakładamy dużą łyżkę sosu, a na nim układamy ravioli. Po wierzchu posypujemy parmezanem i świeżą bazylią.
Knedle ze śliwkami — moje wspomnienie dzieciństwa
Bardzo lubię ten czas, gdy jesień obdarowuje nas różnorodnymi smakami, które kojarzą mi się z beztroskim czasem dzieciństwa. Choć to było dawno, wciąż te smaki i zapachy są w moim serduszku bardzo głęboko. Gdy byłam dzieckiem o kuchnię dbała u nas babcia, codziennie, zanim wyszłam do szkoły, pytała: „A co Ty byś zjadła dziś na obiadek, Asieńko?
A Asieńka wymyślała, jak na niejadka przystało, najdziwniejsze rzeczy. A najczęściej, te (dziś to wiem) najbardziej pracochłonne. Więc babunia mi pichciła, pierogi, knedle, kluski, baby, wszystko z mąką, bo ja bardzo mączna dziewczynka byłam.
I tak mi do dziś zostało, za dobre knedle, czy kluski na parze wiele jestem w stanie zrobić 🙂 A dziś, proponuje Wam, zrobić knedle ze śliwkami razem ze mną. Na ciasto do knedli używam mielonych ziemniaków, a proporcje według mojej babci są następujące — ziemniaki do miski, ugniatamy tak, aby zostało 1/4 miski pusta, a tam wrzucamy mąkę…
Zawsze, gdy ktoś mnie pytał ile czego, ciężko było mi to oszacować, ale w końcu poważyłam, pomierzyłam i mam. Z jedną tylko uwagą, ziemniaki są różne, jedne bardziej, inne mniej mączne, stąd ostateczna ilość potrzebnej mąki zależy właśnie od tego składnika. Ostatecznie powinniśmy mieć konsystencję w miarę gładkiej plasteliny, więc jednak trzeba trochę wyczucia 🙂
Knedle ze śliwkami
Składniki:
- 500 g mielonych, ugotowanych ziemniaków
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 100 g mąki pszennej
- 1 jajko
- 250 g śliwek
- masło
- bułka tarta
- cynamon
- cukier
Sposób przygotowania:
Śliwki myjemy, przekrawamy na pół, usuwamy pestkę.
Ziemniaki przekładamy na stolnicę, dodajemy jajko, obie mąki i wyrabiamy ciasto rękoma. Jeśli jest zbyt mokre i bardzo się klei, można dodać trochę więcej mąki pszennej. Z wyrobionego ciasta formujemy długi walec, a następnie odkrawamy kawałek i formujemy w dłoniach z niego placek. Na środek placka nakładamy śliwkę, dodajemy około 1/4 łyżeczki cukru i szczyptę cynamonu i formujemy kulkę.
W garnku zagotowujemy wodę, dodajemy odrobinę soli i gotujemy knedle partiami po kilka sztuk, w zależności od wielkości garnka, około 5-7 minut, aż knedle wypłyną na wierzch.
W międzyczasie topimy masło, dodajemy bułkę tartą i 1/2 łyżeczki cynamonu. Mieszamy i polewamy po wierzchu ugotowane knedle.
Knedle można podawać również ze słodką śmietaną wymieszaną z cukrem i cynamonem. Smakują bosko!
Smacznego!!!
Meksykański farsz — idealny dodatek do wielu dań
Niestety nigdy nie byłam w Meksyku. Jest bardzo wysoko na liście moich podróżniczych marzeń, wraz z całą Ameryką Południową… No ale cóż, nie teraz. Mimo to jednak, inspiracje kuchnią meksykańską, jakie czerpię z wielu miejsc — książek, blogów, czy filmów, często pojawiają się w naszej kuchni. Taką inspiracją jest również to dzisiejsze danie, a w zasadzie dodatek do dania, bo:
- ten farsz możesz użyć jako samodzielne danie, dodając obok ryż
- świetnie sprawdzi się jako farsz do naleśników w wersji normalnej, lub zapiekanej w piekarniku
- idealnie wkomponuje się w placki tortilli dodając jedynie odrobinę ciągliwego sera
- nadzienie do papryki, pomidora, czy cukinii,
- farsz do wszelkiego rodzaju rożków, czy paczuszek z ciasta francuskiego, drożdżowego, czy kruchego
To kilka z pomysłów, jakie mnie przyszły do głowy, ale jak zawsze mówię w kuchni ogranicza nas tylko wyobraźnia 🙂
Dla mnie w obecnej chwili takie wielofunkcyjne danie jest idealne. Od kilku dni przeszłam na dietę, a to u mnie zawsze ciężki okres, bo gotuję na przysłowiowe dwa garnki. Jedno dla siebie, drugie dla rodziny.
Ma to swoje, zarówno plusy, jak i minusy. Zdecydowanym plusem jest to, że wciąż mam możliwość wyżywania się kulinarnego, kombinowania i improwizowania z nowymi daniami. Ale minusem jest fakt podwójnego gotowania — czytaj podwójny czas w kuchni. Niby to lubię, ale jednak leżenie z książką przy kominku lubię bardziej. Stąd też dania, jakie robię obecnie, są właśnie takimi wielozadaniowymi potrawami.
Farsz meksykański
Składniki:
- 500 g mięsa (może być mielone, lub drobno krojone, dowolnego rodzaju, u mnie było z indyka)
- 1 duża cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 papryczka chilli
- 1 puszka 400 g groszku zielonego
- 1 puszka 400 g kukurydzy
- 1 puszka 400 g fasoli czerwonej
- 1 puszka 400 g fasoli białej
- 1 opakowanie 400 g pomidorów krojonych w puszce
- 1 opakowanie 200 g koncentratu pomidorowego
- 1 łyżeczka cukru
- sól i pieprz
- kilka kropel tabasco
- 1 łyżeczka papryki słodkiej
- 1/2 łyżeczki chilli
- 2-3 łyżki oliwy z oliwek
Sposób przygotowania:
Cebulę, czosnek i papryczkę chili myjemy, czosnek i cebulę obieramy, wszystko drobno kroimy. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulkę, chwilę podsmażamy, dodajemy czosnek i chili.
Chwilę smażymy i dodajemy pokrojone, lub mielone mięso. Dusimy, aż mięso zmieni swój kolor. Wówczas dodajemy odsączone i opłukane na sitku kukurydzę, groszek i obie fasole.
TIP: Opłukanie strączków z zalewy zmniejsza dolegliwości od strony przewodu pokarmowego, typu wzdęcia.
Mieszamy i zalewamy pomidorami w puszce oraz dodajemy koncentrat pomidorowy. W następnym kroku dodajemy przyprawy — cukier, paprykę słodką, chili, kilka kropel tabasco. Mieszamy dokładnie, skręcamy ogień i dusimy około 20 minut, aby woda z pomidorów dobrze odparowała i całość nabrała bardziej zbitej konsystencji. Pod koniec doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
Tak jak pisałam wcześniej, farsz można w rożnorodny sposób wykorzystać, u nas powstały pyszne tortille 🙂
Smacznego!!!
Szybki, kolorowy pstrąg pieczony, czyli smaczny obiad w prowansalskim klimacie
Mam teraz labę, cytując klasyka „wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni…”. Co to oznacza… ni mniej, ni więcej tylko tyle, że obecnie gotuję tylko dla dwojga, a dodatkowo mam większe pole do popisu. Obydwoje lubimy eksperymenty w kuchni, nowe smaki, więc nie ma stresu, że ktoś nie będzie jadł, lub protestował, z powodu „nieodpowiedniego” smaku lub wyglądu potrawy.
Tym tropem idąc przygotowałam dla nas pstrąga. Moje dzieci nie lubią pstrągów, bo „mają ości”, jakby inne ryby nie miały :-). No ale dla nich, filet to inna odmiana ryby 🙂 ha, ha, ha…
Wspomniany pstrąg, był taką troszkę potrawą „na winie :-)”, w skrócie mówiąc, co się nawinęło to wylądowało w środku. Efekt był, moim zdaniem, niesamowity… Po prostu petarda… Dla chętnych przepis poniżej.
Smacznego!!!
Pstrąg pieczony z warzywami w ziołach prowansalskich
Składniki:
- 2 pstrągi,
- 1/2 papryki czerwonej,
- 1/2 papryki żółtej,
- 1 cebula,
- 4 ząbki czosnku,
- -1/2 średniej cukinii,
- 8-10 pomidorków koktajlowych,
- 1 łyżka ziół prowansalskich,
- 20 g masła,
- sól i pieprz,
- oliwa z oliwek do wysmarowania foremki,
Sposób przygotowania:
Piekarnik nastawiamy na 180 stopni, góra, dół, bez termoobiegu.
Pstrąga myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym, doprawiamy solą i pieprzem.
Warzywa myjemy, oczyszczamy i kroimy. Cebulę, czosnek kroimy w kostkę, paprykę w paski, a cukinię w plasterki.
Foremkę, w której będziemy zapiekać rybę smarujemy oliwą z oliwek. Na spód układamy trochę warzyw, posypujemy odrobiną ziół prowansalskich. Na warzywach układamy rybę. Do środka ryby sypiemy odrobinę ziół prowansalskich, wkładamy po cienkim plasterku masła, dodajemy warzywa. Wierzch przykrywamy resztą warzyw, posypujemy ziołami i dodajemy pomidorki koktajlowe. (TIP: aby pomidorki nie pękały w trakcie pieczenia dobrze jest je nakłuć np. wykałaczką).
Tak przygotowaną foremkę wkładamy do nagrzanego piekarnika na 40-45 minut. Po tym czasie ryba jest już gotowa.
Smacznego!!!

Papryka faszerowana po wegetariańsku – mój pomysł na danie w upał
Pogoda za oknem iście hiszpańska, uwielbiam wręcz taką, ale głownie wtedy, gdy:
a) nie idę do pracy,
b) leżę na leżaku w ogrodzie lub nad wodą (basen, morze, ocean, zalew… cokolwiek, byleby można się ochłodzić),
c) nikt nie każe mi stać wielu godzin nad parującą kuchnią, obok gorącego piekarnika….
W przeciwnym wypadku upał jest, niestety, uciążliwy. Ja wówczas nie mam ochoty na żadne skomplikowane dania. Jedzenie musi być lekkie, proste, zdecydowanie nie mięsne. Przy takich wysokich temperaturach mięsko mi jakoś nie podchodzi… może to pierwsze stadium przechodzenia na wegetarianizm???
Dokładnie takim lekkim i pożywnym daniem chcę się z Wami podzielić. Wrzuciłam go kilka dni temu na facebooka i część osób prosiła o przepis, więc już jest i poleca się na obiad, albo przekąskę… Idealnie sprawdzi się również jako lunchbox, gdyż podgrzewanie go w mikrofalówce nie umniejsza walorów smakowych ;-).
Papryka faszerowana soczewicą z dodatkami
Składniki:
- 6 średnich, pękatych papryk do faszerowania (ja użyłam czerwonych, ale zielone i żółte, też się sprawdzą),
- 2 łyżki oliwy z oliwek,
- 1 cebula,
- 3 ząbki czosnku,
- po 1/2 papryki żółtej, zielonej i czerwonej,
- 1/2 puszki 200 g zielonego groszku,
- 1/2 puszki 200 g kukurydzy,
- 1/2 puszki 200 g fasoli czerwonej,
- 1/2 puszki 200 g fasoli białej,
- 1/2 puszki 200 g cieciorki,
- 125 ml soczewicy czerwonej,
- 1 opakowanie 400 g pomidorów krojonych,
- 1 łyżeczka ziaren kolendry,
- 1 łyżeczka kuminu rzymskiego,
- 1/2 łyżeczki cynamonu,
- 2 łyżeczki sambal oelek,
- 100 g sera cheddar,
- 500 ml wody,
- sól i pieprz,
Sposób przygotowania:
Piekarnik nastawiamy na 180 stopni, góra dół, bez termoobiegu.
Warzywa oczyszczamy, kroimy drobno. Paprykę w kostkę, cebulę i czosnek w drobne plasterki. Warzywa w puszkach odsączamy, płuczemy aby się pozbyć resztek zalewy. Soczewicę przepłukujemy wodą i odsączamy.
Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek. Na rozgrzaną patelnię nakładamy cebulkę, chwilę dusimy i dodajemy czosnek. Dusimy około 5 minut i wkładamy na patelnię papryki pokrojone w kostkę. Ponownie dusimy, najlepiej pod przykryciem, kolejne 5 minut. Dodajemy warzywa z puszek, oraz krojone pomidory. Mieszamy i czekamy, aż się wszystko zagotuje. Wówczas dodajemy płukaną soczewicę oraz wszystkie przyprawy, za wyjątkiem soli i pieprzu. Ponownie mieszamy i podlewamy połową wody. Przykrywamy przykrywką i dusimy 10 minut, co jakiś czas mieszając. Gdy zgęstnieje dodajemy w międzyczasie trochę wody. Po 10 minutach dodajemy resztę wody i dalej dusimy pod przykryciem, mieszając co jakiś czas, przez 30 minut. Po około 40 minutach soczewica powinna już wciągnąć cały płyn, a farsz będzie miał dość zwartą konsystencję. Wówczas doprawiamy do smaku solą i pieprzem, mieszamy i zdejmujemy z ognia.
Papryki do faszerowania myjemy, kroimy na pół, delikatnie usuwamy gniazda nasienne, tak aby nie uszkodzić papryki. Do każdej połówki nakładamy po około 1-1 1/2 łyżki farszu, tak aby z „czubkiem” napełnić nasze paprykowe foremki. Posypujemy po wierzchu tartym cheddarem.
Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 20-25 minut. Wyjmujemy z piekarnika, można posypać po wierzchu siekaną natką pietruszki, bazylią, czy kolendrą.
Smacznego!!!

Ravioli z płynnym żółtkiem i farszem ziemniaczanym
Ravioli z płynnym żółtkiem ma zdecydowanie złą sławę, jako danie bardzo trudne. Nic bardziej mylnego, jeżeli mamy świeże, dobrej jakości jajka i podejdziemy do zadania przygotowane, to uważam, że wcale nie jest to trudne. Ciasto przygotowujemy identycznie jak na makaron, wałkujemy na cienkie paski, ze szprycy na ciasto wyciskamy okręgi z farszu, a w środek wbijamy żółtko, zaklejamy drugim płatem ciasta i gotowe. Pyszne…
Moim zdaniem to połączenie smakowe przypomina trochę jeden z moich ulubionych letnich obiadów, czyli młode ziemniaczki i jajko sadzone. Połączenie ziemniaków i żółtka, plus do tego pyszny parmezan lub pecorino… po prostu pycha.
Ravioli z płynnym żółtkiem i farszem ziemniaczanym (około 14-16 sztuk)
Składniki:
Na makaron:
- 200 g mąki pszennej,
- 2 jajka,
- 20 ml zimnej wody,
Na nadzienie:
- 14 – 16 żółtek,
- 0,5 kg ziemniaków,
- 25 g masła,
- 25 ml śmietany kremówki 36%
- 50 g sera pecorino lub parmezanu,
- 1 – 2 cebulki szalotki,
- 20 g masła klarowanego,
- sól i pieprz,
Na okrasę:
- 50 g masła,
- kilka gałązek świeżej szałwii,
Sposób przygotowania:
Ziemniaki obieramy ze skórki i gotujemy pod przykryciem do miękkości w osolonej wodzie. W międzyczasie przygotowujemy makaron. Mąkę zagniatamy z jajkami i stopniowo dodajemy zimną wodę, cały czas zagniatając. Gotowe ciasto powinno być gładkie i błyszczące. Ciasto odstawiamy na 30 minut, żeby odpoczęło.
W tym czasie ścieramy na tarce o drobnych oczkach ser, cebulki obieramy, drobno kroimy. Na patelni podgrzewamy masło klarowane, dodajemy dymkę i dusimy. Do ugotowanych i odcedzonych ziemniaków dodajemy masło i śmietanę i ubijamy dokładnie praską lub tłuczkiem do ziemniaków na puszyste puree. Do puree dodajemy uduszoną cebulkę dymkę i starty ser. Mieszamy dokładnie, doprawiamy solą i obficie pieprzem. Wymieszany farsz przekładamy do rękawa cukierniczego.
Ciasto na makaron rozwałkowujemy cienko, na płat makaronu wyciskamy z rękawa okrąg z farszu ziemniaczanego, tak aby w środku powstała dziurka na żółtko. Oddzielamy żółtko od białka i żółtko wkładamy do środka okręgu, który powstał z masy ziemniaczanej. Całość przykrywamy drugim płatem ciasta, sklejamy dookoła farszu. Resztę obcinamy przy pomocy ringa kuchennego, lub dużej szklanki. TIP: Ważne, aby „narzędzie” do wykrawania miało średnice co najmniej 2 cm większą niż wcześniej powstały okrąg z farszu. Po sklejeniu brzegów i wycięciu okręgu można brzegi ozdobić przygniatając widelcem dookoła w celu uformowania ładnej falbanki. W ten sam sposób przygotowujemy kolejne ravioli, aż do wyczerpania składników.
W dużym garnku zagotowujemy wodę z 1/2 – 1 łyżeczką soli. Ravioli wrzucamy partiami na wrzącą wodę i gotujemy 3 minuty. W międzyczasie siekamy szałwię, na patelni rozgrzewamy masło, dodajemy posiekaną szałwię i chwilę dusimy.
Ugotowane ravioli podajemy polane masłem z szałwią.
Smacznego!!!


































































