Faworki – sentymentalna podróż do przeszłości

Kto mnie uczył gotować? To w moim przypadku nie jest proste pytanie. Moja mama nie gotuje, nie lubi, a sam proces gotowania jest dla niej bardziej przykrym obowiązkiem niż przyjemnością. Miałam jednak to szczęście, że dorastałam w domu z babcią, która gotowała wciąż. Wprawdzie niechętnie przyjmowała pomoc kilkuletniej wnuczki, ale z czasem było tylko lepiej.

Babci już nie ma z nami od ponad 20 lat, ale została mi po niej niesamowita pamiątka — książka kucharska, stara, pożółkła i oprawiona w introligatorni, gdy już powoli niektóre kartki próbowały zmienić swoje miejsce. Bardzo dobrze pamiętam, gdy babcia ją odebrała. Wszystkie uszkodzone kartki znalazły swoje miejsce, a te rozdarte zyskały nowe życie. Gdy opuszczałam dom rodzinny, książka trafiła w moje ręce i jest to moja największa pamiątka.

Co więcej, pomiędzy stronami jest mnóstwo małych fiszek, na których babcia swoim specyficznym pismem zapisywała zasłyszane, lub zmodyfikowane przepisy. Mam więc teraz niesamowitą kopalnię wiedzy na temat tradycyjnej, polskiej kuchni. To są niesamowite smaki, niespaczone naszymi naleciałościami kuchni fusion, molekularnej, czy innych nowości. Takie nasze, tradycyjne, proste.

I taki jest też dzisiejszy przepis, prosty, kilka składników i wyśmienity efekt!!!

Faworki – przepis tradycyjny

Składniki:

  • 600 g mąki pszennej
  • 6 żółtek
  • 6 łyżek cukru
  • 1 łyżka spirytusu
  • 1 łyżka octu spirytusowego 6%
  • 2-3 łyżki kwaśnej śmietany 12-18%
  • 1,5 – 2 kg smalcu do smażenia (można użyć oleju rzepakowego lub słonecznikowego)
  • cukier puder do posypania

Sposób przygotowania:

Żółtka utrzeć z cukrem na puszystą masę. Na stolnicę przesiać mąkę, dodać masę żółtkową i zagniatać ciasto. W trakcie zagniatania dodać ocet i spirytus, a następnie stopniowo śmietanę, cały czas zagniatając. Można oczywiście użyć do tego również miksera z łopatką do mieszania. Ciasto ostatecznie ma mieć konsystencję ciasta na makaron.

Odstawiamy ciasto na 20-30 minut, żeby odpoczęło, a następnie wałkujemy porcjami na cienki placek. Każdy placek kroimy na paski, a następnie na mniejsze kawałki. Przekrawamy wzdłuż i zawijamy do środka, aby uzyskać klasyczny kształt.

W garnku rozgrzewamy tłuszcz. Na gorący tłuszcz wrzucamy po kilka faworków, tak aby swobodnie pływały w garnku. Smażymy z obu stron, aż nabiorą złotego koloru, przewracając przy użyciu drewnianych patyczków lub łopatki.

Usmażone odkładamy na ręcznik papierowy, aby obciekły z tłuszczu i posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

Tort Tiramisu, czyli urodziny z nutką Italii

Tiramisu to moja odwieczna miłość. Pierwszy raz spróbowałam podczas studenckich „saksów” w Londynie. Miałam okazje pracować we włoskiej restauracji jako kelnerka, a że miejsce było maleńkie i bardzo rodzinne do moich obowiązków nie należało tylko obsługiwanie gości. Nie raz, podczas przerw, czy gdy nie było zbyt wielu osób na sali, pomagałam włoskiej ekipie na kuchni. Tam po raz pierwszy miałam okazję spróbować tego smaku! Był rok 1997, po powrocie do Polski próżno było szukać mascarpone w naszych lokalnych sklepach, więc robiłam swoje polskie „tiramisu” na klasycznym twarogu, mielonym przynajmniej trzy razy… no nie był to ten sam smak, ale zawsze jakaś namiastka.

Po pewnym czasie również i do naszych sklepów zaczęły napływać takie „rarytasy”. Wówczas tiramisu stało się jednym z moich popisowych ciast i w zasadzie przyjmowane było z ogromną radością na każdej imprezie. Przez lata wersja ewaluowała i moim zdaniem zdecydowanie „umiem w tiramisu”.

Tym razem wykorzystałam przepis klasyczny, lekko go zmodyfikowałam i powstał tort, na bazie kremu do tiramisu, na klasycznym biszkopcie nasączony kawą z amaretto.

Tort Tiramisu

Składniki:

Na biszkopt:

  • 7 jajek
  • 200 g drobnego cukru
  • 150 g szklanka mąki tortowej
  • 50 g mąki ziemniaczanej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • kilka kropel aromatu migdałowego

Na nasączenie biszkoptu

  • 200 ml mocnej kawy espresso
  • 70 ml amaretto
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • 1 łyżka aromatu migdałowego

Na krem:

  • 7 żółtek
  • 7 łyżek drobnego cukru
  • 750 g mascarpone
  • 750 g  śmietany 36%
  • 1 łyżeczka esencji migdałowej
  • 7 łyżek cukru pudru
  • 2 opakowania śmietan-fix
  • 10-15 ciasteczek amaretti

Do dekoracji:

  • 2-3 łyżki gorzkiego kakao
  • 1 opakowanie biszkoptów
  • owoce

Sposób przygotowania:

W pierwszej kolejności zaparzamy mocną kawę lub robimy kawę w ekspresie, a następnie studzimy.

W międzyczasie przygotowujemy biszkopt. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Tortownicę o średnicy 24 cm smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia. Oddzielamy żółtka od białek. Białka wlewamy do misy miksera i miksujemy na wysokich obrotach do uzyskania sztywnej piany. Wówczas stopniowo dodajemy cukier. Gdy cały cukier jest już dodany, a masa puszysta i nie zawiera grudek, przechodzimy do dodawania żółtek. Dodajemy po jednym, a każde kolejne dodajemy wówczas, gdy poprzednio już jest dobrze rozmieszane z pianą. Po dodaniu wszystkich żółtek ubijamy jeszcze przez chwilę. Dodajemy aromat migdałowy, mieszamy. W międzyczasie do drugiej miski przesiewamy mąkę i mąkę ziemniaczaną, dodajemy proszek do pieczenia i mieszamy. Tę mieszankę dodajemy do piany w dwóch-trzech partiach, za każdym razem mieszając delikatnie łopatką do połączenia składników. Uważamy, aby piana nam nie opadła. Wymieszaną masę przekładamy do tortownicy, wierzch wyrównujemy, rozprowadzając ciasto od środka na brzegi. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 30-35 minut, biszkopt jest upieczony, gdy wbity drewniany patyczek pozostaje suchy. Upieczony biszkopt wyjmujemy z piekarnika i studzimy.

W kolejnym kroku przygotowujemy krem. Do misy miksera wbijamy żółtka, dodajemy drobny cukier oraz esencję migdałową i ubijamy około 10-15 minut, do czasu uzyskania bardzo puszystej, piankowej masy. Następnie dodajemy mascarpone i ponownie ubijamy, aż składniki się połączą, a masa jest mocno puszysta.
W drugiej misce ubijamy śmietanę 36% wraz z cukrem pudrem na sztywno. Pod koniec ubijania śmietany dodajemy śmietan-fix. Ubitą śmietanę dodajemy do masy jajecznej z serkiem mascarpone i mieszamy dokładnie na małych obrotach miksera do uzyskania gładkiej konsystencji.

Do ostudzonej w międzyczasie kawy dodajemy cukier i amaretto, mieszamy. Biszkopt kroimy na trzy blaty. Pierwszy blat kładziemy na talerz lub paterę i nasączamy kawą z amaretto. Wykładamy porcję kremu. Następnie kruszymy drobno część ciasteczek amaretti i rozsypujemy je na warstwie kremu. Nakładamy kolejny blat biszkoptowy, nasączamy, kładziemy krem, pokruszoną resztę amaretti, a następnie przykrywamy ostatnim blatem biszkoptowym. Blat ponownie nasączamy resztą kawy. Całość smarujemy po wierzchu i po bokach kremem, wyrównując wszystkie powierzchnie.

Tort posypujemy po wierzchu gorzkim kakao oraz okładamy biszkoptami dookoła. Obwiązujemy dookoła wstążką lub zakładamy ring, aby biszkopty dobrze się przykleiły do tortu. Górę dekorujemy owocami! Ostawiamy tort do lodówki na minimum 4 godziny, aby wszystko się dobrze ustabilizowało.

Smacznego!!!

E-Book Pomysły na Wielkanocne śniadanie

Jak świętować rodzinnie i bez spiny? Jeść zdrowo, smacznie, a zarazem nie spędzając mnóstwa godzin w kuchni?
Ten e-book to zbiór kilkunastu przepisów, które możesz przygotować, aby spędzić wyjątkowo świąteczny poranek. Wszystkie przepisy bazują na ogólnodostępnych produktach, które możesz zakupić w lokalnych sklepach, czy markecie. Możesz wybrać z nich kilka, a możesz przygotować wszystkie, ale wówczas musisz być przygotowany/przygotowana na ogromne obżarstwo.
Większość dań przygotowujemy wcześniej, dzięki czemu, pracę można rozplanować, a poranek spędzić na wyjęciu dań na stół i delektowaniu się rodzinną, świąteczną atmosferą!!!
W tym E-Booku znajdziesz 17 przepisów na dania idealne na Wielkanocne śniadanie, znajdziesz tu zarówno pieczywo, jak i dodatki do pieczywa, obowiązkowe dania z jajek (w końcu Wielkanoc zobowiązuje), oraz coś do po śniadaniowej kawy.

Pierogi leniwe, zwane też kluskami leniwymi

Nie do końca wiem, jaka powinna być prawowita nazwa tego dania. Jedno wiem za to na pewno, u mnie w domu mawiało się na to „leniuszki”. Ponieważ jako dziecko byłam słodkolubna, a każda słodka potrawa zdecydowanie łatwiej przechodziła mi przez gardło (wówczas byłam niesamowitym niejadkiem) to danie to gościło na moim talerzu dość często. Pierwotna wersja jest wykonana z dodatkiem ziemniaków gotowanych. Ja dziś proponuje Wam wersję ekspresową. Nie potrzeba ziemniaków, zagniatanie trwa 5 minut, później tylko pokroić, zagotować i smacznego! Całość zajmuje około 20-30 minut, a jest naprawdę smacznie i nawet niejadki wciągają tak, że im się uszy trzęsą 🙂

Kluski leniwe bez ziemniaków

Składniki:

  • 500 g twarogu tłustego, bądź półtłustego
  • 150 g mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 50 g cukru drobnego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 jajko

Do podania:

  • bułka tarta podsmażona na maśle z 1 łyżeczką cukru
  • słodka śmietana z cynamonem i cukrem
  • bita śmietana
  • jogurt owocowy lub waniliowy

Sposób wykonania:

Ser przemielić przez maszynkę, lub dobrze rozgnieść widelcem (zwykle rozgniatam widelcem, bo jest szybciej). Dodać mąkę i mąkę ziemniaczaną, cukier, cynamon i jajko. Zagnieść w miarę gładkie ciasto, w razie potrzeby podsypując deskę odrobiną mąki. Ciasto podzielić na 4-5 porcji. Każdą porcję rozwałkować na cienki około 2 cm rulon, lekko spłaszczyć nożem i kroić ukośne kluseczki.

W garnku zagotować wodę, lekko osolić. Gotować patiami do wypłynięcia na wierzch.

Podawać z bułką tartą smażoną na maśle, jogurtem, słodką śmietanką, owocami — do wyboru do koloru.

Smacznego!!!

5 pomysłów na śledzie

Jak tam u Was relacja ze śledziem? Ja śledzie uwielbiam, ubóstwiam i mogę je jeść w każdej postaci. Od wielu lat krąży anegdota rodzinna, jak to zaprosiłam bliskich znajomych w Wielki Piątek na spotkanie, postarałam się, przygotowałam kilka wersji dań ze śledzia (na szczęście coś innego też było), a na finale okazało się, że moi goście śledzi nie lubią…

A więc jeśli jesteście tak jak oni team antyśledź, to możecie sobie dzisiejszy wpis odpuścić. Ale jeśli tak jak ja, lubicie śledzika, czy to w śmietance, czy na ciepło, a może na słodko, czy w oleju, zapraszam Was do mojego dzisiejszego wpisu.

Dziś na tapecie 5 pomysłów na śledzia. Jeden z przepisów już się tu pojawił, ale chętnie go przypomnę, bo jest pyszny, a pozostałe to mój wybór ulubionych wersji. Taki idealny wpis, just before christmas :-), bo wystarczy kupić gotowe filety, à la matiasy w wiaderku, pomoczyć w wodzie, przerobić w najgorszym wypadku, na drugi dzień już są gotowe. A więc nie rozwlekając, zapraszam do przepisów.

TIP: przed przygotowaniem sałatek śledziowych, dobrze jest filety wymoczyć w wodzie, ja zwykle zostawiam je na minimum dwie godziny, później płucze, osuszam dokładnie ręcznikiem papierowym, lekko wyciskając wodę, wówczas sosy i marynaty lepiej wchłaniane są przez śledzika 🙂 a dzięki temu smak jest wyraźniejszy.

Śledzie w śmietanie z jabłkiem i ogórkiem

Składniki:

  • 4 filety śledziowe, wymoczone i osuszone
  • 2 duże lub 3 mniejsze ogórki kiszone
  • 1 duże jabłko, najlepiej lekko kwaskowe
  • 1 duża lub 2 małe cebule
  • 200 ml śmietany, ja używam 30%, ale z 12% też będzie dobre, a mniej kalorii
  • 1 łyżka cukru
  • sok wyciśnięty z 1/2 cytrynu
  • sól, pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Osuszone filety kroimy w poprzek na paski o szerokości około 1,5-2 cm. Jabłko i ogórki kiszone obieramy ze skórki, następnie kroimy w drobną (około 0,5 cm kostkę), cebulę siekamy również w drobną kostkę, przekładamy do śledzi.

Do kubka wlewamy śmietanę, dodajemy cukier, sok z cytryny i odrobinę startej skórki, sól i pieprz. Wszystko razem dokładnie mieszamy. Smak sosu powinien być słodko-kwaśny. W razie czego można, w zależności od upodobań dodać cukru, bądź cytryny.

Wymieszać sos ze śledzikami oraz pokrojonymi dodatkami. Odstawić do lodówki na minimum 2 godziny, aby się przegryzło.

Śledź w oleju z octem jabłkowym

Składniki:

  • 4 filety śledziowe, wymoczone i osuszone
  • 2-3 cebule
  • 1 ząbek czosnku
  • 2-3 łyżki musztardy francuskiej
  • 100 ml oleju lnianego lub słonecznikowego
  • 20 ml octu jabłkowego
  • 1 łyżeczka miodu
  • 10-12 ziarenek pieprzu
  • 4-5 ziarenek ziela angielskiego
  • 2-3 liście laurowe

Sposób przygotowania:

Osuszone filety smarujemy musztardą z każdej strony, a następnie kroimy w poprzek na paski o szerokości około 1,5-2 cm. Cebulę obieramy i kroimy w kostkę lub piórka w zależności od upodobań. Czosnek obieramy i bardzo drobno siekamy, lub przeciskamy przez praskę.

Do naczynia na śledziki wkładamy na spód troszkę cebuli, następnie kilka kawałków śledzika, kilka ziaren pieprzu i ziela, oraz listek laurowy i powtarzamy, ponownie, cebula, śledziki, przyprawy. Powtarzamy do wykończenia składników.

Do kubka wlewamy olej, dodajemy ocet jabłkowy, miód i 1 łyżeczkę musztardy. Mieszamy dokładnie, zalewamy zalewą śledziki. Możemy sobie pomóc nożem lub łyżką, delikatnie po brzegach odsuwając nasz wkład, aby płyn dokładnie dostał się do wszystkich miejsc w naczyniu. Zalane śledziki odstawiamy na minimum dobę.

Śledź z brzoskwinią i żurawiną w oleju

Składniki:

  • 4 filety śledziowe, wymoczone i osuszone
  • 1 cebula
  • 2 łyżki musztardy francuskiej
  • 100 ml oleju lnianego lub słonecznikowego
  • 20 ml octu jabłkowego
  • 2 łyżeczki miodu
  • 4 połówki brzoskwiń w zalewie
  • 50 g suszonej żurawiny
  • 1 pęczek natki pietruszki

Sposób przygotowania:

Osuszone filety smarujemy musztardą z każdej strony, a następnie kroimy w poprzek na paski o szerokości około 1,5-2 cm. Cebulę obieramy i kroimy w kostkę, połówki brzoskwiń kroimy na plasterki, żurawinę zalewamy na chwilę wrzątkiem i odcedzamy. Natkę pietruszki myjemy, osuszamy i siekamy drobno.

W naczyniu układamy na spodzie trochę cebulki, kilka plasterków brzoskwini i troszkę żurawiny, dodajemy natkę i układamy kilka kawałków śledzika. Czynność układania powtarzamy do wykorzystania składników.

Do kubka wlewamy olej, dodajemy ocet jabłkowy, miód. Mieszamy dokładnie blenderem, aż powstanie emulsja. Powstałą emulsję mieszamy ze śledzikami. Odstawiamy do lodówki na minimum noc, im dłużej tym lepiej.

Śledzie w sosie chrzanowym

Składniki:

  • 4 filety śledziowe, wymoczone i osuszone
  • 1 puszka 400 g fasoli czerwonej
  • 50 g rodzynek
  • 3 ugotowane na twardo jajka
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • 150 ml majonezu
  • 50 g chrzanu
  • 1 łyżka cukru
  • sok wyciśnięty z 1/2 cytrynu
  • sól, pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Osuszone filety kroimy w poprzek na paski o szerokości około 1,5-2 cm. Fasolę odsączamy i przepłukujemy na sitku, aby się dokładnie pozbyć zalewy. Ugotowane jajka obieramy i oddzielamy żółtko od białka. Białko drobno kroimy. Rodzynki zalewamy wrzątkiem, a po chwili odsączamy na sicie. Natkę pietruszki drobno siekamy.

Do miski wkładamy pokrojone śledzie, dokładamy fasolę, pokrojone białko, odsączone rodzynki i natkę. Do dużego kubka skruszamy żółtka i jeszcze je lekko rozcieramy, dodajemy majonez, chrzan, cukier, cytrynę, sól i pieprz i dokładnie mieszamy. Tak przygotowanym sosem polewamy śledzie, mieszamy i odstawiamy na minimum dwie godziny.

Śledzie w sosie pomidorowym z rodzynkami

Składniki:

  • 4 filety śledziowe, wymoczone i osuszone
  • 1 duża lub 2 małe cebule
  • 50 g rodzynek
  • 2 łyżki oleju
  • 1 1/2 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 5 goździków
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 7-9 ziarenek pieprzu
  • 100 g koncentratu pomidorowego
  • 50 ml oleju lnianego

Sposób przygotowania:

Osuszone filety kroimy w poprzek na paski o szerokości około 1,5-2 cm. Cebulę obieramy, kroimy w piórka. Rodzynki zalewamy wrzątkiem, a po chwili odcedzamy.

Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oleju, po chwili dodajemy cebulę, lekko ją szklimy. Do uduszonej cebuli dodajemy cukier, mieszamy chwilę, a następnie dodajemy koncentrat pomidorowy, oraz przyprawy. Wszystko mieszamy dokładnie na patelni i smażymy jeszcze około 5-7 minut. Zdejmujemy z kuchenki i mieszamy z olejem lnianym. Studzimy.

Do wystudzonego sosu dodajemy pokrojone śledzie. Mieszamy i przekładamy do naczynia. Odstawiamy do lodówki najlepiej na noc.

Tarta de Santiago – hiszpańskie wspomnienia zimową porą

Ci, co mnie śledzą na bieżąco, wiedzą, że mam niesamowitą słabość do Hiszpanii. Po raz pierwszy trafiłam tam w roku 2016, wymieniając się na dom z cudowną rodziną z Andaluzji. To był niesamowity wyjazd. Okazało się, że mieszkanie w małym miasteczku w górach może być fantastycznie spędzonym czasem, a ludzie mieszkający dookoła są niesamowicie przyjaźni i pomocni.

Od tamtej pory trafialiśmy do Hiszpanii przynajmniej raz w roku. Prawda jest taka, że zawróciła nam ona w głowie totalnie. Gdybym miała wybrać jedno miejsce do mieszkania na dalszy czas mojego życia, to zdecydowanie byłaby to Andaluzja. Uwielbiam ten klimat, uwielbiam te miejsca, ludzi, mauretańskie pamiątki historii… To wszystko sprawia, że jest to moje miejsce na ziemi.

Podczas jednego z naszych wyjazdów, nasi hiszpańscy przyjaciele poczęstowali nas ciastem. O bogini, jakie to było ciasto. Mięciutkie, cytrusowe, migdałowe, aromatyczne, no po prostu niebo na talerzu. Od tamtej pory poszukiwałam idealnego odwzorowania tego smaku. W pierwszym kroku znalazłam w necie ponad 20 przepisów, które z uporem maniaka, testowałam. Później z najlepszych wersji wybrałam to co według mnie podnosiło jakość tego wypieku i finalnie skończyłam z fantastycznym przepisem na Tarta de Santiago.

Ciacho jest słodkie, smaczne, migdałowe, wilgotne i przepyszne. Serdecznie Wam polecam, bo warto je wypróbować. Idealnie się wpasuje do niedzielnej kawy, ale na świątecznym stole też raczej nikt nie pogardzi.

Tarta de Santiago

Składniki:

  • 250 g mielonych migdałów
  • 1 łyżka mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 5 jajek
  • 250 g cukru
  • 1/2 – 1 łyżeczka cynamonu
  • skórka z 1 cytryny
  • 50 ml likieru migdałowego lub brandy
  • cukier puder do posypania
  • masło do smarowania formy
  • papier do pieczenia

Sposób wykonania:

Piekarnik nagrzewamy do 180°C, formę do pieczenia wykładamy papierem i smarujemy masłem. Jajka wbijamy do misy miksera, dodajemy cukier i ubijamy na sztywną, puszystą, kremową pianę. Im dłużej się ubija, tym lepiej.

Cytrynę myjemy dokładnie i ścieramy skórkę, dodajemy do ubitych jajek. Po chwili dodajemy likier oraz cynamon i dalej ubijamy około 2-3 minut. Do osobnej miski wsypujemy mielone migdały, dodajemy mąkę i proszek do pieczenia, mieszamy. Tak przygotowany proszek wsypujemy do ubitych jajek i bardzo delikatnie mieszamy szpatułką, aby piana nie opadła, do połączenia składników.

Przekładamy ciasto do formy i wkładamy do piekarnika na około 30 minut, sprawdzając pod koniec patyczkiem, czy ciasto dokładnie się upiekło. Po tym czasie wyjmujemy z piekarnika i studzimy. Wystudzone ciasto przekładamy na talerz, a następnie posypujemy cukrem pudrem. Ja swój kształt krzyża znalazłam w google, wydrukowałam na kartce i wycięłam, a następnie użyłam jako szablon. Ale ciasto można posypać po prostu po całej powierzchni.

Smacznego!!!

5 pomysłów na sos do makaronu

Znasz ten moment?

Wracasz z pracy całym dniu, a jedyne, o czym marzysz, to szybki domowy posiłek i cały wieczór odpoczywać. Wówczas pojawia się problem, co zrobić, żeby było szybko, w miarę zdrowo i pożywnie.

U mnie w takich momentach idealnym rozwiązaniem jest makaron. Suchy, tradycyjny, w wersji penne, spaghetti, fusilli, czy kokardki jest u mnie zawsze… ale od pewnego czasu, a w zasadzie od chwili, gdy zaczęłam dietę Dr Lifestyle, przekonałam się również do gotowców, które z łatwością można nabyć w Lidlu, czy Biedronce. Kupuję wiec w miarę systematycznie również ravioli, czy gnocchi. I uwierzcie mi, że z makaronem jest tak, że proces przygotowania to maksymalnie 30 minut, a czasem nawet mniej.

Dziś przychodzę z pięcioma propozycjami na sosy do makaronu, bo w zasadzie mając bazę w postaci pasty, dodanie dobrego warzywnego sosu robi nam szybki, zdrowy posiłek. Oczywiście nie namawiam nikogo, do tego, aby każdy obiad to był makaron, wiadomo, że różnorodność jest ważna, ale raz, czy dwa w tygodniu? Czemu nie! Przecież Włosi jedzą makaron prawie codziennie 🙂 A więc jedziemy z propozycjami… dodam jeszcze, że wszystkie te przepisy są na 3-4-osobowe porcje.

Sos pieczarkowy z mascarpone

Składniki:

  • 250 g pieczarek
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 250 g mascarpone
  • 100 g parmezanu
  • pęczek koperku
  • 100 g rukoli
  • oliwa z oliwek do smażenia
  • sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Pieczarki myjemy, osuszamy, kroimy w plasterki, cebulę i czosnek obieramy i drobno kroimy. Koperek myjemy, osuszamy i siekamy.

Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy cebulkę, chwilę dusimy, dodajemy czosnek, dusimy kolejne 2-3 minuty i dodajemy pokrojone pieczarki. Całość dalej dusimy na dość dużym ogniu, mieszając. Po chwili (około 5 minut) zmniejszamy ciepło na kuchence i dalej dusimy kolejne 5 minut. Gdy pieczarki są już miękkie, dodajemy mascarpone, mieszamy do rozpuszczenia, dodajemy parmezan i pokrojony drobno koperek.

Sos łaczymy z dowolnym makaronem, dodając rukolę. Wszystko mieszamy razem i wykładamy na talerze.

Sos pomidorowy ze szpinakiem

Składniki:

  • 1 cebula,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 1 opakowania pomidorów krojonych po 400 g,
  • 30 g koncentratu pomidorowego,
  • sól, pieprz,
  • 1/2 łyżeczka cukru,
  • 1/2 łyżeczki bazylii,
  • 200 g szpinaku
  • odrobina parmezanu do posypania po wierzchu

Sposób przygotowania:

Cebulę i czosnek obieramy i drobno kroimy.

Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy cebulkę, chwilę dusimy, dodajemy czosnek, dusimy kolejne 2-3 minuty i dodajemy pomidory krojone oraz koncentrat pomidorowy. Dusimy około 5 minut. Pod koniec dodajemy cukier, bazylię oaz doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Przed samym wymieszaniem z makaronem do sosu dosłownie na minutę przed końcem dodajemy szpinak, aby delikatnie zmiękł. Mieszamy wszystko z dowolnym makaronem.

Ja najbardziej lubię ten sos z ravioli z ricottą i szpinakiem, lub z klasycznymi gnocchi.

Sos z pesto z zielonego groszku z pomidorkami

Składniki:

  • 1 puszka 400 g zielonego groszku, lub opakowanie mrożonego (ale trzeba go ugotować)
  • 1-2 ząbki czosnku,
  • 1 łyżka słonecznika,
  • 50 g parmezanu — trochę do posypania po wierzchu
  • 50 ml oliwy z oliwek
  • 200 g pomidorków koktajlowych,
  • pęczek bazylii
  • 50 ml wody z gotowania makaronu
  • sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Groszek (ugotowany, lub odsączony z puszki) wkładamy do blendera. Dodajemy czosnek, słonecznik, parmezan, 3/4 posiekanej bazylii i oliwę z oliwek. Wszystko blendujemy na gładką masę. Jeśli, jest zbyt gęsta, tępa można dodać trochę zimnej wody. Pod koniec doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Na patelnię wlewamy wodę z gotowania makaronu, dodajemy pesto i pokrojone na pół pomidorki koktajlowe. Zagotowujemy, chwilkę mieszając, dodajemy ugotowany makaron. W ostatnim kroku dodajemy resztę świeżej bazylii. Wszystko mieszamy i na talerz… Po wierzchu posypujemy trochę parmezanem.

Sos śmietanowy ze szpinakiem

Składniki:

  • 3 ząbki czosnku
  • 1 opakowanie szpinaku świeżego
  • 1/2 opakowania pomidorów suszonych 305ml
  • 1/2 opakowania czarnych oliwek (słoiczek 340 g)
  • 150 ml śmietany 30%
  • oliwa z oliwek
  • sól i pieprz do smaku
  • 50 g parmezanu plus ewentualnie do posypania po wierzchu

Sposób przygotowania:

Czosnek obieramy i drobno kroimy. Pomidory suszone jeśli są niepokrojone, kroimy w paski. Oliwki, jeśli chcemy, możemy pokroić, ale nie jest to niezbędne.

Na patelnię dajemy oliwę z oliwek, wrzucamy czosnek i chwilkę podgrzewamy razem, aż zobaczymy, że czosnek zaczyna się smażyć. Wówczas dodajemy szpinak, oraz śmietanę. Chwilę podgrzewamy i dorzucamy parmezan, oraz oliwki i pomidory. Mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem, łączymy z ulubionym makaronem.

Warzywa do makaronu — bo w zasadzie tu nie ma sosu…

Składniki:

  • 250 g groszku cukrowego, lub fasolki szparagowej zielonej, lub pęczek szparagów,
  • 250 g pomidorków koktajlowych,
  • 50 g zielonego pesto — gotowego lub domowego
  • 1 ząbek czosnku
  • oliwa z oliwek do smażenia
  • parmezan do posypania
  • sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Czosnek obieramy i siekamy w plasterki. Pomidorki koktajlowe, w zależności od wielkości kroimy na połówki, bądź ćwiartki. Groszek cukrowy, szparagi lub fasolkę, w zależności co używamy — myjemy i w razie potrzeby kroimy na mniejsze kawałki. Do gotującej wody wrzucamy groszek i gotujemy około 7 minut (szparagi gotujemy 5 minut, a fasolkę szparagową — około 10-12). Wyjmujemy z wody i odsączamy na sitku. W tej samej wodzie dobrze jest ugotować również teraz makaron w trakcie przyrządzania sosu…

Na patelnie nalewamy oliwę, wrzucamy posiekany czosnek i podgrzewamy. Wrzucamy pokrojone pomidorki, oraz groszek cukrowy, mieszamy i na koniec dodajemy pesto i odrobinę (około 50 ml) wody, w której gotował się makaron. Doprawiamy solą i pieprzem. Chwilę dusimy na patelni, a następnie dodajemy makaron. Mieszamy dokładnie i przekładamy na talerze. Posypujemy po wierzchu parmezanem.

5 pomysłów na pastę do kanapek

Dalej pozostajemy w temacie śniadaniowym, w końcu to podobno najważniejszy posiłek dnia. Ja uwielbiam wręcz celebrację śniadań. Długie spokojne poranki, to jest to, co lubię najbardziej, ale niestety prawdziwe życie na to nie pozwala. Co wówczas jest najlepszym wybawieniem śniadaniowym w takiej rzeczywistości? Oczywiście — kanapki. Kanapki są łatwe w przygotowaniu, szybkie i do tego, bez problemu można je zapakować na drogę lub do szkoły. Ale co zrobić, gdy oklepana klasyka, typu kanapka z wędliną u nas nie przechodzi? Z pomocą przychodzą pasty do chleba.

Najprostsze rozwiązanie to zaopatrzyć się w różnorakie pasty dostępne w sklepach. Moimi ulubionymi są te wegetariańskie i wegańskie, które namiętnie kupuję w Lidlu, ale zdecydowanie smaczniejsze są te własnoręcznie przygotowane. Dziś wiec przychodzę do Was z pomysłami na 5 różnorodnych past do chleba, zaczynając od klasycznej pasty jajecznej, którą możemy modyfikować w zależności od potrzeb, po zupełnie nie wegańską, ale za to niezmiernie pyszną, pastę z wątróbki. Kto ciekawy? Zapraszam do przepisów.

Przypomnę również, że dwa ciekawe przepisy znajdziecie też tutaj -> Kanapka i co dalej… – Cook&Me (cookandme.com.pl)

Tradycyjna pasta jajeczna

Składniki:

  • 5 jajek ugotowanych na twardo
  • 1 pęczek szczypiorku
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 2-3 łyżki majonezu
  • sól
  • pieprz

Opcje:

  • 1 pęczek rzodkiewek, lub
  • 100 g łososia wędzonego, lub
  • 100 g łososia pieczonego, który na przykład został z obiadu 🙂 lub
  • 100 g sera cheddar i 1 pęczek rzodkiewek, lub
  • 1 puszka tuńczyka rozdrobnionego w sosie własnym lub
  • 1 awokado

Sposób przygotowania:

Jajka ugotowane obieramy, kroimy w drobną kostkę. Szczypiorek myjemy i drobno siekamy. Łączymy jajka ze szczypiorkiem, dodajemy musztardę, majonez, doprawiamy solą i pieprzem. Całość mieszamy dokładnie i gotowe.

Możecie dodać do pasty pokrojone składniki z opcji, aby wzbogacić jej smak. Każda wersja smakuje wyśmienicie, a opcja z cheddarem i rzodkiewką nieodzownie kojarzy mi się z wiosną.

Pasta z gotowanego bobu

Składniki:

  • 300 g gotowanego bobu, może być świeży lub mrożony,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 50 g pestek słonecznika,
  • 30-50 ml oliwy z oliwek lub oleju lnianego,
  • sok z połowy cytryny
  • sól
  • pieprz

Sposób przygotowania:

Bób obrać ze skórek, włożyć do blendera, dodać obrane i pokrojone w plasterki ząbki czosnku. Na patelni podprażyć słonecznik, dodać do blendera. Dodać sok z cytryny i oliwę z oliwek (część, nie całą!!!) i blendować. Jeśli w trakcie okaże się, że pasta jest za gęsta dodać resztę oliwy. A gdyby nadal konsystencja nie była wystarczająca, można dodać odrobinę zimnej wody. Na koniec doprawić solą i pieprzem do smaku.

Ja najbardziej lubię tą pastę na toście z pomidorem i szczypiorkiem :-), do tego zielenina w postaci sałaty, rukoli trochę kiełków i gotowe.

Pasta z suszonych pomidorów

Składniki:

  • 1 słoiczek pomidorów suszonych w oleju (najczęściej jest rozmiar 270-280 g)
  • 200 g cieciorki konserwowej
  • 2 ząbki czosnku
  • 50 g mielonego parmezanu
  • sól
  • pieprz

Sposób przygotowania:

Pomidory odsączamy z zalewy, zostawiając olej. Wszystkie składniki wkładamy do blendera i miksujemy na gładko. W trakcie w miarę potrzeby dodajemy część oleju odsączonego z pomidorów, aby uzyskać odpowiednią konsystencję. Zblendowaną pastę doprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Pasta z łososia i twarogu koziego

Składniki:

  • 200 g łososia wędzonego,
  • 150 g twarogu koziego
  • 1/2 cebulki szalotki
  • 1 pęczek koperku
  • 10 czarnych oliwek drobno pokrojonych
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego
  • sól
  • pieprz

Sposób przygotowania:

Łososia, szalotkę, koperek i oliwki drobno kroimy. Do blendera wkładamy łososia, twarożek, połowę pokrojonej cebulki i jogurt. Wszystko dokładnie blendujemy. Do gładkiej masy dodajemy resztę pokrojonej cebulki oraz pokrojone oliwki i koperek, doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy.

Pasta z wątróbki

Składniki:

  • 500 g wątróbki drobiowej,
  • 50 g miękkiego masła,
  • 2 cebule,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 20 g żurawiny suszonej,
  • sól,
  • pieprz,
  • olej do smażenia,

Sposób przygotowania:

Wątróbkę myjemy, oczyszczamy z błonek, osuszamy. Cebulę i czosnek obieramy i drobno kroimy. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulkę lekko ją podduszamy, a następnie dodajemy czosnek. Chwilę dalej dusimy, a następnie dodajemy wątróbkę. Smażymy najpierw z jednej, potem z drugiej strony, do widocznego zarumienienia. Można w takcie sprawdzić, przekrawając kawałki, czy wątróbka jest już upieczona.

Upieczoną wątróbkę zdejmujemy z ognia i schładzamy. Chłodną wątróbkę przekładamy do blendera, dodajemy masło i żurawinę i blendujemy dokładnie. Jeśli pasta jest za gęsta, dodajemy trochę zimnej wody, aby uzyskać potrzebną konsystencję. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem do smaku…

Jest to moja zdecydowanie ulubiona pasta, która wręcz wybitnie smakuje z dżemem z żurawiny, lub ogórkiem kiszonym.

Jesienna przekąska — zapiekane figi

Od paru sezonów jesień kojarzy mi się ze świeżymi figami. Pewnie jest to spowodowane tym, że wówczas najłatwiej jest je dorwać, nawet w osiedlowym Lidlu 🙂 czy Biedronce.
Pamiętam pierwszy raz gdy jadłam świeże figi, byliśmy na pierwszym naszym rodzinnym, zagranicznym urlopie w Chorwacji. Ten smak mam w ustach do dziś. Wcześniej znałam je tylko z wersji suszonej, dodawanej do ciast, albo podawanych jako przekąska, gdy się miało ochotę na coś słodkiego… ale te pyszne, słodkie łezki, zrywane prosto z drzewa były po prostu niesamowite.

Teraz zakup fig w naszym kraju nie jest już taki trudny, szczególnie jesienią. Świetnie nadają się jako dekoracje do ciast, czy talerzy wędlin, lub serów, bo figi poza smakiem, cieszą również swoją urodą 🙂 Po prostu wyglądają nieziemsko.

Ale wracając do sedna, gdy jest „figowy” sezon zajadam je bardzo często, z powodzeniem mogę Wam polecić kanapeczki z figą i serem camembert, omlet z figami, figi zawijane w szynkę parmeńską, tartę z figami, pizzę z figami, ale tak najbardziej w tym sezonie serce moje skradły zapiekane figi z serem kozim, zapraszam więc po przepis, bo danie szybkie, proste, a do tego NIEZIEMSKO smaczne…

Zapiekane figi z serem kozim

Składniki:

  • 8 dojrzałych fig
  • 100 g rolady z sera koziego
  • 3-4 łyżki miodu
  • odrobina oliwy z oliwek
  • szczypta chilli
  • 3 łyżki płatków migdałowych
  • sól

Sposób przygotowania:

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni.

W międzyczasie figi myjemy, odcinamy ogonki i nakrawamy na krzyż. Roladę kozią koimy w plastry. Każdy plasterek przecinamy na pół, a następnie jedną połówkę na ćwiartki. W nakrojoną figę wkładamy połówkę plasterka rolady, a następnie w przeciwną stronę wkładamy obie ćwiartki, tak aby powstał z sera krzyżyk.

Naczynie żaroodporne lub blaszkę spryskujemy oliwą z oliwek, a następnie układamy nadziane figi jedna obok drugiej. Lekko solimy i delikatnie posypujemy odrobiną chilli. Następnie każdą roladkę posypujemy płatkami migdałowymi, a po wierzchu polewamy delikatnie miodem.

Wkładamy do piekarnika na 30 minut. Pod koniec pieczenia można przez 5 minut przełączyć piekarnik na funkcję grilla i podpiec górę w temperaturze 240 stopni.

Wyjmujemy z piekarnika i podajemy. Najlepiej smakują na ciepło, ale na zimno też są niczego sobie 🙂

Smacznego!!!

Meksykański farsz — idealny dodatek do wielu dań

Niestety nigdy nie byłam w Meksyku. Jest bardzo wysoko na liście moich podróżniczych marzeń, wraz z całą Ameryką Południową… No ale cóż, nie teraz. Mimo to jednak, inspiracje kuchnią meksykańską, jakie czerpię z wielu miejsc — książek, blogów, czy filmów, często pojawiają się w naszej kuchni. Taką inspiracją jest również to dzisiejsze danie, a w zasadzie dodatek do dania, bo:

  • ten farsz możesz użyć jako samodzielne danie, dodając obok ryż
  • świetnie sprawdzi się jako farsz do naleśników w wersji normalnej, lub zapiekanej w piekarniku
  • idealnie wkomponuje się w placki tortilli dodając jedynie odrobinę ciągliwego sera
  • nadzienie do papryki, pomidora, czy cukinii,
  • farsz do wszelkiego rodzaju rożków, czy paczuszek z ciasta francuskiego, drożdżowego, czy kruchego

To kilka z pomysłów, jakie mnie przyszły do głowy, ale jak zawsze mówię w kuchni ogranicza nas tylko wyobraźnia 🙂

Dla mnie w obecnej chwili takie wielofunkcyjne danie jest idealne. Od kilku dni przeszłam na dietę, a to u mnie zawsze ciężki okres, bo gotuję na przysłowiowe dwa garnki. Jedno dla siebie, drugie dla rodziny.

Ma to swoje, zarówno plusy, jak i minusy. Zdecydowanym plusem jest to, że wciąż mam możliwość wyżywania się kulinarnego, kombinowania i improwizowania z nowymi daniami. Ale minusem jest fakt podwójnego gotowania — czytaj podwójny czas w kuchni. Niby to lubię, ale jednak leżenie z książką przy kominku lubię bardziej. Stąd też dania, jakie robię obecnie, są właśnie takimi wielozadaniowymi potrawami.

Farsz meksykański

Składniki:

  • 500 g mięsa (może być mielone, lub drobno krojone, dowolnego rodzaju, u mnie było z indyka)
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 papryczka chilli
  • 1 puszka 400 g groszku zielonego
  • 1 puszka 400 g kukurydzy
  • 1 puszka 400 g fasoli czerwonej
  • 1 puszka 400 g fasoli białej
  • 1 opakowanie 400 g pomidorów krojonych w puszce
  • 1 opakowanie 200 g koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól i pieprz
  • kilka kropel tabasco
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej
  • 1/2 łyżeczki chilli
  • 2-3 łyżki oliwy z oliwek

Sposób przygotowania:

Cebulę, czosnek i papryczkę chili myjemy, czosnek i cebulę obieramy, wszystko drobno kroimy. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulkę, chwilę podsmażamy, dodajemy czosnek i chili.

Chwilę smażymy i dodajemy pokrojone, lub mielone mięso. Dusimy, aż mięso zmieni swój kolor. Wówczas dodajemy odsączone i opłukane na sitku kukurydzę, groszek i obie fasole.

TIP: Opłukanie strączków z zalewy zmniejsza dolegliwości od strony przewodu pokarmowego, typu wzdęcia.

Mieszamy i zalewamy pomidorami w puszce oraz dodajemy koncentrat pomidorowy. W następnym kroku dodajemy przyprawy — cukier, paprykę słodką, chili, kilka kropel tabasco. Mieszamy dokładnie, skręcamy ogień i dusimy około 20 minut, aby woda z pomidorów dobrze odparowała i całość nabrała bardziej zbitej konsystencji. Pod koniec doprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Tak jak pisałam wcześniej, farsz można w rożnorodny sposób wykorzystać, u nas powstały pyszne tortille 🙂

Smacznego!!!