Nie wiem jak u Was, ale u nas w domu banany zawsze muszą być. Jest to idealna przekąska, świetny dodatek do śniadania, czy podwieczorku, baza do wielu dań egzotycznych, krótko mówiąc składnik idealny. No ale niestety, czasem okazuje się, że kupiłam tych bananów za dużo, a ponieważ leżakują one u mnie na blacie razem z innymi owocami zdarza im się za bardzo dojrzeć. Co wtedy? Najprościej zrobić z nich jakieś ciasto. Wówczas można użyć zdecydowanie mniej cukru, bo słodkie banany w dużej mierze go zastępują. Co więcej, takie ciasto jest dużo zdrowsze, niż tradycyjnie pieczone na bazie mąki, tłuszczu i jaj. Już kiedyś proponowałam Wam ciasto bananowe, a w zasadzie bardziej tzw. chlebek bananowy (link tutaj: http://www.cookandme.com.pl/przekaski/zdrowa-przekaska-czyli-migdalowy-chlebek-bananowy/ ), tym razem proponuje bardziej hedonistyczną wersję. Dzisiejsze ciasto bananowe jest słodkie, czekoladowe, orzechowe, pyszne, świetne jako dodatek do jutrzejszej niedzielnej kawy, albo jako deser po obiedzie… serdecznie polecam!!!
Czekoladowe ciasto bananowe z orzechami włoskimi
Składniki:
- 5 dojrzałych bananów
- 180 g mąki pszennej
- 50 g gorzkiego kakao
- 2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
- duża szczypta soli
- 200 ml oleju kokosowego
- 150 g cukru kokosowego
- 2 jajka
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilli
- 200 g czekolady (ja użyłam takiej 70% kakao)
- 150 g orzechów włoskich
Sposób przygotowania:
Piekarnik nagrzewamy na 190 stopni, góra dół, bez termoobiegu.
Do miski przesiewamy mąkę, kakao, sodę oczyszczoną i sól. Banany kroimy na plasterki wkładamy do wysokiego naczynia, dodajemy do tego rozpuszczony olej kokosowy i blendujemy blenderem na gładką masę. Jajka wbijamy do miski miksera, dodajemy cukier kokosowy oraz ekstrakt z wanilii i miksujemy około 5 minut, aż się lekko spieni. Dodajemy zblendowane banany, mieszamy i wsypujemy składniki suche, czyli wymieszane wcześniej w misce mąkę, kakao, sodę i sól. Mieszamy do połączenia składników.
Czekoladę kroimy na drobną kostkę. 1/3 odkładamy do posypania po wierzchu, resztę wrzucamy do przygotowanej masy. Wybieramy kilka orzechów do dekoracji, resztę również siekamy, ale niezbyt drobno, aby w cieście były wyraźne, chrupiące kawałki orzechów. Dodajemy je również do masy. Wszystko delikatnie mieszamy.
Foremkę, typu keksówka, wykładamy papierem do pieczenia, smarujemy lekko olejem kokosowym. Do naczynia wlewamy nasze ciasto. Wkładamy do nagrzanego piekarnika na 50-60 minut, wyciągamy gdy wbity patyczek jest suchy (ale mogą się na nim pojawić kawałki roztopionej czekolady).
Upieczone ciasto studzimy, po ostudzeniu wyjmujemy z foremki okrawając wcześniej brzegi dookoła. Można podawać z bitą śmietaną i orzechami lub owocami.
Smacznego!!!

Zdrowa przekąska, czyli migdałowy chlebek bananowy
Co robicie z za bardzo dojrzałych bananów? U nas zwykle, albo lody, albo chlebek bananowy. Chlebek bananowy, to chyba jedno z najprostszych sposobów na zdrową przekąskę, przygotowaną w ekspresowym tempie. Składniki blendujemy w blenderze, wszystko razem, przekładamy do blaszki, do piekarnika i po 40 minutach pachnie w całym domu ciastem bananowym.
U nas, taki chlebek, sprawdza się zarówno jako słodkie śniadanie, jak i przekąska. Najczęściej na wierzchu ląduje masło orzechowe, lub jakaś domowa konfitura, trochę owoców, po prostu pycha… Ja osobiście, lubię taki chlebek, sauté, jest idealnym dodatkiem do kawy, na drugie śniadanie.
Ta konkretna wersja chlebka bananowego, to jego najprostsza odmiana. Banany, masło i mąka migdałowa, trochę miodu i gotowe. Całość przygotowuje się bardzo sprawnie, jest to idealny przepis zwłaszcza dla dzieci. Jeżeli nie macie masła migdałowego, można wykorzystać każde inne masło orzechowe, będzie równie smacznie. Serdecznie polecam…
Migdałowy chlebek bananowy
Składniki:
- 3 banany
- 3 jajka
- 150 g masła migdałowego
- 100 g mąki migdałowej
- 100 g miodu
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia lub sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka olejku migdałowego
- olej kokosowy do wysmarowania blaszki
Sposób przygotowania:
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Banany obieramy i kroimy na 2-3 cm plastry. Wrzucamy do malaksera lub blendera. Dodajemy jajka, mąkę, masło migdałowe, miód, proszek do pieczenia oraz olejek migdałowy. Wszystko miksujemy na najwyższych obrotach miksera, aż powstanie jednolita masa. Prostokątną formę typu keksówka, wykładamy papierem do pieczenia, smarujemy delikatnie olejem kokosowym. Do blaszki przekładamy ciasto, wyrównujemy powierzchnię i wkładamy do piekarnika na 40 minut. Po tym czasie wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy na 30 minut do wystygnięcia.
Podajemy bez dodatków, lub z konfiturą, masłem orzechowym lub owocami.
Smacznego!!!
Zdrowe śniadanie – owsianka orzechowa z gruszką
Zastanawiam się, czy to, że ostatnio ciągle nie mam czasu to efekt ciągłego niezorganizowania po wakacjach, czy może straciłam zdolność ustawiania swoich priorytetów i organizowania czasu. Zawsze ogromnie ceniłam sobie to, że udawało mi się, w miarę bezboleśnie, godzić pracę, zajęcia domowe, dzieci i pasje… ostatnio mam wrażenie, że chyba gdzieś to wszystko zgubiłam. Straciłam kontrolę nad własnym czasem i tym co się wokół mnie dzieje, ale nie ma co się rozczulać, tylko po prostu wziąć w garść i tyle. Wiec startujemy z solidnym planowaniem, zwiększoną organizacją czasu i zobaczymy jak będzie… mam nadzieję, że do końca miesiąca znajdę już swoje przedwakacyjne „ja” i wszystko będzie już, jak dawniej.
A tymczasem podsyłam Wam nowy pomysł na śniadanie. Moim zdaniem całkiem smaczny, smakował nawet mojej mamusi, która, delikatnie mówiąc, nie przepada za owsianką. Mam więc nadzieję, że i Wam zasmakuje. Czas przygotowania, to dosłownie 10 minut, czyli dokładnie tyle ile gotuje się płatki owsiane, bo w tym czasie przygotowujemy pozostałe składniki. Nie będę więc zanudzać i poniżej podaję pyszny przepis. Smacznego!!!
Owsianka orzechowa z gruszką
Składniki (na 1 porcję):
- 3 łyżki płatków owsianych górskich
- 1/2 szklanki mleka (ja użyłam owsianego, ale każde inne będzie dobre)
- 1 łyżka masła orzechowego
- 1/2 gruszki
- 1/2 banana
- 5-8 owoców jeżyny lub maliny
- kilka orzechów włoskich
Sposób przygotowania:
Do garnka wsypujemy płatki owsiane, zalewamy mlekiem i gotujemy. Po zagotowaniu skręcamy gaz i na małym ogniu pozwalamy im zmięknąć około 10 minut. Pod koniec gotowania (około 1-2 minuty przed końcem) dodajemy masło orzechowe i dokładnie mieszamy.
W międzyczasie kroimy gruszkę w kostkę, banana w plasterki. Ugotowaną owsiankę przekładamy do miseczki, posypujemy po wierzchu pokrojonymi owocami, dodajemy jeżyny i orzechy, smacznego!!!
Prawie francuska kolacja, czyli tarta z groszkiem, szynką i brokułem
Bardzo lubię jeść ciepłe kolacje, ale nie zawsze mam czas, żeby przygotować coś pracochłonnego. W takich dniach idealnie sprawdzają się różnorakie wytrawne tarty. Ja najczęściej robię je na spodzie z ciasta francuskiego. Zawsze mam w lodówce przynajmniej jedno opakowanie ciasta francuskiego, na przysłowiową „czarną godzinę”. Tarty z ciasta francuskiego są bardzo szybkie w przygotowaniu i równie łatwe.
Dzisiejsza propozycja to połączenie szynki parmeńskiej z brokułem i groszkiem cukrowym. Do tego pomidorki koktajlowe, ser gorgonzola, śmietana i odrobina parmezanu 🙂 po prostu pycha. Zapraszam 🙂
Tarta francuska z szynką, groszkiem cukrowym i brokułami
Składniki:
- 1 opakowanie ciasta francuskiego,
- 1 mały brokuł, lub 1/2 większego
- 150 g groszku cukrowego
- 100 g szynki parmeńskiej lub serrano
- 12-15 pomidorków koktaljlowych
- 150 g sera gorgonzola
- 100 ml śmietany 30%
- kilka listków szałwi
- sól, pieprz
- 2 łyżki parmezanu
Sposób przygotowania:
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, dół góra, bez termoobiegu. W garnku zagotowujemy wodę. Myjemy brokuła i groszek cukrowy, brokuł dzielimy na mniejsze cząstki. Wrzucamy do wrzątku i gotujemy 5 minut. Odcedzamy.
Formę na tartę wykładamy ciastem francuskim. Na spód kładziemy poszarpaną szynkę parmeńską. Następnie wykładamy brokuły i groszek. Pomidorki koktajlowe myjemy, kroimy na połowę i układamy na warzywach. Ser gorgonzola kroimy w kostkę, rozrzucamy po tarcie. Całość polewamy śmietaną. Wierzch posypujemy solą i pieprzem. Szałwię rwiemy na mniejsze kawałki i również rozkładamy na wierzchu.
Wkładamy do piekarnika na 20 minut. Po 20 minutach wyjmujemy z piekarnika, posypujemy parmezanem i wkładamy na kolejne 10 minut. Po tym czasie tarta powinna być już ładnie podpieczona.
Smacznego!!!
Szybka jaglanka czekoladowa z malinami mrożonymi
Dzień dobry, w nowym roku szkolnym. Zastanawiam się, czy dla wszystkich pierwsze tygodnie po wakacjach to czas niesamowitego wariactwa i totalnej dezorganizacji? Dla mnie zdecydowanie tak. Zanim wdrożymy się w nasz tygodniowy rytm, ustalimy wszystkie zajęcia dodatkowe, podzielimy obowiązki wszystko dzieje się jakoś tak mocno chaotycznie. Po powrocie z wakacji w pracy ogromny natłok zadań, w szkole ciągle pojawiają się nowe sprawy, a dodatkowo znalezienie odpowiednich zajęć dodatkowych dla dzieci jest niemałym wyzwaniem.
W tym natłoku zajęć staram się znaleźć codziennie chociaż chwilę, abyśmy mieli pyszne, zdrowe, domowe jedzenie. Do szkoły pakujemy zdrowe, solidne śniadaniówki, w pracy zjadamy pyszne lunche, a wieczorem zajadamy się domowymi kolacjami. Ostatnio furorę robią u nas różnorodne smarowidła do kanapek, z twarogu, warzyw, a’la humus… Myślę, że prędzej, czy później pokarzę Wam kilka takich przepisów tutaj, bo są świetną alternatywą dla tradycyjnych kanapek z przysłowiowym serem i wędliną. Dziś natomiast proponuję Wam, po raz kolejny, szybką śniadaniową jaglankę. Mega ekspresową, do przygotowania przez cały rok, bo z wykorzystaniem malin mrożonych. Dodatkowo do jej przygotowania wykorzystałam Lio Shake Malina, kupiony w sklepie www.hpba.pl. Od jakiegoś czasu systematycznie dokonuje tam zakupów przeróżnych produktów i uważam, że są naprawdę dobrej jakości.
Szybka jaglanka czekoladowa z malinami mrożonymi
Składniki:
- 1/2 szklanki kaszy jaglanej
- 1 1/2 szklanka mleka (ja użyłam mleka kokosowego)
- 100g gorzkiej czekolady 70% kakao
- 350g malin mrożonych
- duża garść orzechów nerkowca
- 3 łyżki syropu klonowego (opcjonalnie)
- kilka liści mięty
Sposób przygotowania:
Kaszę jaglaną płuczemy pod bieżącą wodą, wsypujemy do garnka, dolewamy mleko, wrzucamy orzechy nerkowca i stawiamy na kuchni, zagotowujemy, skręcamy mocno gaz i gotujemy pod przykryciem 15 minut, mieszając co jakiś czas. TIP: gdy zauważysz że płynu jest za mało można odrobinę dodać. Gdy kasza jest już ugotowana dodajemy pokrojone drobno kawałki czekolady. Mieszamy do uzyskania gładkiej masy, jeżeli czekolada się nie rozpuszcza, można kaszę jeszcze lekko podgrzać. Dodajemy około 3/4 mrożonych malin, mieszamy dokładnie. Masę przekładamy do miseczek, posypujemy po wierzchu resztą mrożonych malin oraz kilkoma orzechami nerkowca. Jeżeli lubimy, gdy jaglanka jest słodka polewamy ją po wierzchu syropem klonowym, dekorujemy wierzch miętą.
Smacznego!!!
W wakacyjnej przerwie – lekki lunch – kaszotto z kurkami i serem halloumi
Upał na zewnątrz niemiłosierny, aż jeść się odechciewa, a co dopiero gotować… stać nad kuchnią i pichcić w garnkach nad którymi unosi się gorąca para… o nie, no chyba, że ktoś tak jak ja po prostu to kocha 🙂
Wróciłam z moich kolejnych andaluzyjskich wakacji i wpadłam w kurkowy zawrót głowy. Od kilku dni, tak jak wcześniej szparagi, teraz jemy kurki, w różnych daniach, różnych wariantach, od tradycyjnej jajecznicy, po bardziej wymyśle risotta, makarony, czy mięsa z kurkami. Na bazie jednak tej ciepłej aury zewnętrznej, chciałam Wam dziś zaproponować coś, oczywiście z kurkami, ale w lekkiej lunchowej wersji. Największą zaletą, według mnie, tego dania jest to, że można je zjeść zarówno na ciepło, jak i na zimno. Czyli idealne rozwiązanie w wersji zimnej na obecną aurę pogodową, a w wersji ciepłej, na bardziej umiarkowane temperatury.
Serdecznie polecam!!!
Kaszotto z kurkami i serem halloumi
Składniki:
- 200 g kaszy gryczanej
- 1 duża, lub 2 małe cebule
- 6 gałązek selera naciowego
- 400 g kurek (mogą być świeże lub mrożone)
- 1 łyżka masła klarowanego
- 50 ml białego wina
- 1/2 łyżeczki cukru
- 2 opakowania po 225 g sera halloumi
- pęczek pietruszki
- sól i pieprz
Sposób przygotowania:
W pierwszej kolejności przygotowujemy kurki.
Jeżeli używamy mrożonych, rozmrażamy je i osuszamy z wody, jeżeli używamy świeżych, myjemy, oczyszczamy z „leśnych” pozostałości. Tak przygotowane kurki lekko kroimy nożem, tak, aby zostały nam większe kawałki. Jeżeli mamy drobne grzybki, można etap krojenia w ogóle pominąć.
Kaszę gryczaną gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. W międzyczasie obieramy i siekamy cebulę, myjemy łodygi selera i również kroimy go na małe kawałki. Myjemy, osuszamy i siekamy drobno natkę pietruszki. Na patelni rozgrzewamy masło klarowane, na rozgrzane masło wrzucamy cebulkę, po kilku chwilach dodajemy posiekany seler i dusimy około 5 minut. Do uduszonej cebuli z selerem dodajemy kurki, chwilę dusimy, aż kurki puszczą sok, odparowujemy około 2-3 minuty, a następnie dodajemy cukier i zalewamy całość winem podkręcając na chwilę gaz na maksimum, aby odparował nam alkohol. Następnie zmniejszamy ogień i dusimy całość około 10 minut, co jakiś czas mieszając.
Rozgrzewamy patelnię grillową, ser halloumi przekrawamy wzdłuż, aby otrzymać dwa placki i grillujemy na patelni grillowej około 7-8 minut z każdej strony. Opieczony ser kroimy w drobną kostkę.
Do patelni na której są kurki dodajemy kaszę gryczaną i pietruszkę, a następnie dokładnie mieszamy. Na koniec dodajemy pokrojony ser halloumi i gotowe.
Smacznego!!!
Jajka na szpinaku z łososiem
Dziś kolejna propozycja na zdrowe białkowo-tłuszczowe śniadanie. Tak sobie myślę, że takie śniadania to niezły „kop” na cały dzień. Mnie po takim solidnym śniadaniu długo „trzyma” i nie czuję się głodna co najmniej do południa… Wprawdzie w temacie odżywiania teorii jest kilka, jedna mówi, że bezwzględnie należy spożywać posiłki w małych odstępach czasu, inna zaś, że należy jeść wtedy, gdy czujemy się głodni. Mnie samej zdecydowanie bliżej jest do tej drugiej, w zasadzie głównie dlatego, że gdy rzucam się w wir codziennych obowiązków, zwyczajnie zapominam o tym, by jeść co 3 godziny. Takie zaś „solidne” białkowo-tłuszczowe śniadanie daje mi dużego „powera” i spokój do obiadu. Nie mam uczucia ssania w żołądku w okolicy 10, nie rzucam się też wygłodniała na kolejny posiłek. Dla mnie takie rozwiązanie jest idealne.
Dodatkowo czytałam ostatnio, że białkowo-tłuszczowe śniadanie to idealny sposób na podkręcenie metabolizmu i muszę się przyznać, że ta teoria bardzo, ale to bardzo mi odpowiada. Jeśli Wam też, to proponuję wypróbować nowy przepis 🙂 Smacznego!!!
Jajka w koszulce na szpinaku z łososiem
Składniki (2 porcje):
- 4 jajka
- 1 opakowanie szpinaku 250g
- 1 duża cebula
- 3 ząbki czosnku
- 1 łyżeczka masła klarowanego
- 1 opakowanie łososia wędzonego w plastrach 100g
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 1 łyżka octu jabłkowego
- 1 łyżeczka syropu z agawy
- 1 łyżeczka musztardy dijon
- 1/4 łyżeczki curry
- 2-3 łyżki siekanego szczypiorku
- 2 łyżki octu spirytusowego (do gotowania jajek)
Sposób przygotowania:
Cebulę i czosnek obieramy i drobno siekamy. Szpinak myjemy, osuszamy w suszarce do sałaty. Na patelni rozgrzewamy masło klarowane, dodajemy cebulkę i czosnek i chwilę dusimy. Po jakiś 3-5 minutach dodajemy osuszony szpinak. Przesmażamy krótko, aż szpinak zmięknie, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Podduszony szpinak przekładamy na talerz. Na wierzch układamy plasterki łososia.
Do garnka wlewamy wodę, dodajemy ocet spirytusowy i gotujemy. Jajko wbijamy do małej miseczki. Gdy woda w garnku zaczyna wrzeć, mieszamy ją łyżką aby wywołać, tzw. wir, w środek wiru wrzucamy jajko. Zmniejszamy ogień i gotujemy jajko 2,5-3 minut, w zależności jak bardzo płynne jajko lubicie. Po tym czasie wyjmujemy jajko z garnka łyżką cedzakową. Z kolejnymi jajkami postępujemy analogicznie. Jajka układamy na szpinaku z łososiem.
Do kubka wlewamy oliwę z oliwek, dodajemy ocet jabłkowy, syrop z agawy i musztardę oraz curry, mieszamy dokładnie i polewamy po jakach. Posypujemy po wierzchu solą, pieprzem i szczypiorkiem.
Smacznego!!!
Tortilla z chorizo i szparagami – inaczej :-)
Kolejna tortilla na klasycznej bazie, czyli chorizo i ziemniaki. Dziś w lekko odchudzonej wersji, a mianowicie bez dodatku sera, ale również bez pomidorów, taka powiedzmy wersja „sauté” 🙂 szybki pomysł na smaczne śniadanie. Jak już kiedyś pisałam jest to jedna z moich ulubionych wersji śniadań, a ponieważ jestem fanatykiem szparagów, które w trakcie trwania sezonu pojawiają się u mnie prawie codziennie, wiec ta tortilla jest również ze szparagami. Dodatkowo w tej konkretnej wersji, dzięki dodatkowi wędzonej papryki, delikatnie pachnie świeżo wędzonym dymem. Polecam serdecznie…
Tortilla ze szparagami
- 1 duża młoda cebula
- 100 g kiełbaski chorizo pokrojonej w plasterki
- 5 ugotowanie średnie ziemniaki
- 8-10 szparagów zielonych
- sól, pieprz do smaku
- 1/2 łyżeczki wędzonej papryki
- 5 jajek
Sposób przygotowania:
Cebulkę obieramy i drobno siekamy. Szparagi myjemy, odłamujemy zdrewniałe końce i kroimy na około 1,5-2 cm kawałki. Kiełbaskę chorizo kroimy na cienkie plasterki. Ziemniaki kroimy na plasterki. Nagrzewamy piekarnik na 180 stopni, góra dół, bez termoobiegu.
Na patelnię wrzucamy plasterki kiełbasy chorizo i chwilę smażymy, aż się ładnie wytopi i obsmaży. Dodajemy wędzoną paprykę, mieszamy i dodajemy posiekaną cebulkę, dusimy kilka minut. Gdy cebulka jest już ładnie zeszklona dodajemy szparagi, dusimy około 5 minut, co jakiś czas mieszając. Jajka wbijamy do dużego kubka, roztrzepujemy, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Roztrzepane jajka wylewamy na patelnie, nie mieszamy, wkładamy na 15-20 minut do piekarnika. Upieczoną tortillę przekładamy na talerz. Smacznego!!!
Smoothie z mango i ananasem
Zewnętrza aura powoduje, że wciąż marzę o czymś zimnym. Wysoka temperatura, słońce i ogólny „gorąc”, jak to mówi moja córka, powoduje, że tradycyjne koktajle, soki i wodę, częściowo zamieniliśmy na przepyszne, zimne smoothie. Dzisiejsza propozycja to połączenie wyjątkowo egzotyczne, mango, ananas, banan i sok z pomarańczy plus duża ilość lodu. W efekcie otrzymamy kremowe, zimne smoothie. Moja córka czasami nalewa taki płyn do pojemników na lody, a następnie wkłada do zamrażarki, a po godzinie bądź dwóch cieszy się pysznymi lodami.
Smoothie z mango i ananasem
Składniki (na 3 porcje):
- 1/2 świeżego ananasa
- 1 dojrzałe mango
- 1 banan
- sok wyciśnięty z 1 pomarańczy (ewentulanie 100-150 ml soku pomarańczowego z kartonu)
- 1 łyżka cukru trzcinowego (jeżeli mango jest bardzo dojrzałe, a my nie lubimy bardzo słodkich napojów, to można pominąć)
- 1 szklanka kostek lodu
Sposób przygotowania:
Ananasa i mango obieramy ze skóry i kroimy na mniejsze kawałki, Banana obieramy i dzielimy na kawałki. Do blendera kielichowego wkładamy owoce. Wyciskamy sok z pomarańczy i dodajemy lód w kostkach. Blender włączamy na tryb pracy pozwalający na kruszenie lodu i blendujemy chwilę, aż uzyskamy kremową, gładką konsystencję. Przelewamy do szklaneczek. Smacznego!!!
Po prostu jajecznica, ale ze szparagami
Dawno mnie tu nie było, natłok obowiązków zawodowych, koniec roku szkolnego i kilka ważnych spotkań spowodowało, że czasu na pisanie i obrabianie zdjęć miałam zdecydowanie za mało. Mam nadzieję, że wkrótce sytuacja się unormuje i wrócimy do normalności, czyli 2-3 wpisy tygodniowo.
Na szczęście brak czasu na pisanie nie powoduje, że nie gotuje J materiału zdjęciowego całe mnóstwo, wiec jeśli tylko będzie wystarczająco czasu na pisanie i obróbkę zdjęć, to będzie mnie tu więcej.
A dziś wracam do Was z daniem szybkim, smacznym, idealnym na śniadanie. Jest to tradycyjna jajecznica, ale tym razem z dodatkiem moich ulubionych szparagów. Wersja ta, jest wersją podstawową, zdarza mi się ją dodatkowo urozmaicać suszonymi pomidorami, pomidorkami koktajlowymi, drobnymi kostkami sera cheddar. Wówczas również smakuje wyśmienicie, ale już trochę inaczej. Serdecznie polecam, warto zdążyć przed końcem sezonu szparagowego…
Jajecznica ze szparagami
Składniki (u nas 3 porcje):
- 5 jajek wiejskich
- ½ pęczka szparagów zielonych
- 1 średnia cebulka
- sól, pieprz do smaku
- szczypiorek do posypania po wierzchu
- 1 łyżeczka masła klarowanego
Sposób przygotowania:
Szparagi myjemy, odłamujemy zdrewniałe końce, kroimy w 1,5-2 cm kawałki. Cebulkę obieramy, a następnie drobno siekamy. Na patelni rozgrzewamy 1 łyżeczkę masła klarowanego, na rozgrzane masło wrzucamy cebulkę i krótko dusimy aby się zeszkliła. Wówczas dodajemy pokrojone szparagi. Cebulkę ze szparagami dusimy na patelni, co jakiś czas mieszając około 10 minut. Wbijamy na patelnię jajka, doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy do czasu, aż jajecznica się zetnie zgodnie z naszymi preferencjami (ja lubię lekko płynną, więc taką zwykle robię). Przekładamy jajecznicę na talerze i posypujemy po wierzchu szczypiorkiem.
Smacznego!!!




















































































