Domowe burgery rybne, czyli przemycamy dzieciom rybę

Ostatnimi czasy problem przemycania w posiłkach ryb już mnie nie dotyczy. Obie córki, zgodnie i z apetytem wcinają rybki pod najróżniejszymi postaciami, surowe, smażone, pieczone, marynowane czy wędzone. Nie ma to znaczenia, wszystkie znikają w mgnieniu oka, ale jeszcze niedawno, był to istny koszmar… Moja młodsza córka potrafiła wyczuć rybę w najmniejszej nawet ilości w każdym daniu. Nie było opcji, na przysłowiowe „oszustwa” jedyne co zostawało to przygotowywać ryby w taki sposób, aby jej zasmakowały. Jednym z takich pomysłów były burgery. To danie, jak wiadomo, jest generalnie uwielbiane przez dzieci i jeżeli nie jest to burger ze znanej sieciówki, to można w nim znaleźć wiele wartościowych składników.

Dzisiaj przedstawiam Wam burgera rybnego z domową bułką maślaną. Z bułkami niestety trzeba się trochę pobawić, ale smak wynagradza nam cały trud przygotowania. Oczywiście do tej bułki możemy przygotować również klasycznego burgera wołowego, czy drobiowego, smakują również nieziemsko. Dziś proponuję Wam jednak kotleta z dorsza z zielonym curry i kolendrą, dodatkowo kilka plasterków mango, awokado i rukola, dają nam połączenie wyjątkowe, które posmakuje nawet najbardziej wybrednym niejadkom 🙂

Smacznego!!!

Bułki do burgerów

Składniki (około 10-12 bułek):

  • 600 g mąki,
  • 1 jajko,
  • 50 g świeżych drożdży,
  • 300 ml mleka,
  • 2 łyżeczki cukru,
  • 50 g masła,
  • 1 łyżeczka soli,
  • sezam, mak lub czarnuszka do posypania po wierzchu,
  • 1 żółtko + 1 łyżka mleka do posmarowania bułek po wierzchu,

Sposób przygotowania:

TIP: ważne jest aby wszystkie składniki miały temperaturę pokojową.

Do miski malaksera przesiewamy mąkę, dodajemy sól i mieszamy. Do dużego kubka wkładamy drożdże, dodajemy cukier, jedną łyżkę przesianej mąki i dokładnie mieszamy. Do wymieszanego zaczynu dodajemy około 150 ml ciepłego mleka, mieszamy dokładnie wkładamy do miski z mąką i odstawiamy na 15 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

TIP: ja często ustawiam piekarnik na najniższą temperaturę, u mnie to 40 stopni i wkładam taką miskę do piekarnika z otwartymi drzwiami, wówczas mam pewność, że ciasto rośnie w cieple…

Po tym czasie wylewamy zaczyn do miski z mąką i mieszamy hakiem do wyrabiania ciasta drożdżowego przez chwilę. Wbijamy jajko, dodajemy mleko i dalej wyrabiamy hakiem miksera. Gdy ciasto jest już w miarę jednolite dodajemy roztopione masło. Wyrabiamy dalej około 10 minut. Dobrze wyrobione ciasto jest sprężyste i odchodzi od miski z łatwością. Tak wyrobione ciasto odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 90 minut.

Wyrośnięte ciasto przekładamy na stolnicę. Lekko wygniatamy i dzielimy na mniejsze części formując w dłoniach małe bułeczki. Uformowane bułeczki układamy na papierze do pieczenia, smarujemy po wierzchu żółtkiem wymieszanym z mlekiem i posypujemy ulubioną posypką, czyli sezamem, makiem, bądź czarnuszką. Świetne będą również bez żadnego dodatku. Tak przygotowane bułeczki odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut. W tym czasie nagrzewamy piekarnik na 210 stopni. Do nagrzanego piekarnika wstawiamy bułki i pieczemy 15-18 minut, mają być ładnie przyrumienione.

Burger rybny z dorsza

Składniki:

  • 600 g dorsza bez skóry,
  • 1 łyżka zielonej pasty curry,
  • 1 jajko,
  • 2 łyżki sosu rybnego,
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu,
  • 1/2 pęczka kolendry,
  • tłuszcz do smażenia (ja używałam oleju kokosowego, ale może być rzepakowy, czy oliwa z oliwek)
  • 1 awokado,
  • 1 dojrzałe mango,
  • rukola,
  • 100 ml jogurtu,
  • 50 ml majonezu,
  • 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego,
  • 1 łyżeczka soku z cytryny, bądź limonki,
  • 1 łyżeczka cukru,
  • 1 łyżeczka Srirachy
  • odrobina soli,

Sposób przygotowania:

Mięso z dorsza oczyszczamy z ewentualnych ości, skóry, itp a następnie mielimy, siekamy lub miksujemy w malakserze, w zależności od upodobań. Ja osobiście używam malaksera. Rozdrobnione mięso wkładamy do miski, wbijamy jajko, dodajemy posiekaną kolendrę, sos rybny, pieprz oraz pastę curry (TIP: jeżeli Wasza pasta curry jest dość gęsta można ją rozrobić odrobiną wody (około 50 ml) aby ułatwić połączenie jej z masą rybną). Wszystko mieszamy dokładnie i wilgotnymi dłońmi formujemy burgery, aby były ładne, równe i okrągłe można użyć do tego ring.

Na patelni rozgrzewamy tłuszcz i smażymy burgery około 3-5 minut z każdej strony. Długość smażenia zależy również od grubości kotletów. Im grubsze, tym dłużej należy je smażyć.

W międzyczasie przekrawamy bułki na pół, opiekamy na grillu lub opiekaczu od wewnątrz. TIP: Ja czasem opiekam bułki układając je na górnej półce, środkiem do góry, w piekarniku nastawionym na grill, przez około 3 minuty. Obieramy i kroimy w plasterki awokado i mango.

W miseczce mieszamy składniki na sos, czyli jogurt, majonez, koncentrat pomidorowy, sok z cytryny, bądź limonki, cukier, srirachę i odrobinę soli.

Na opieczonym spodzie bułki rozsmarowujemy łyżeczkę sosu, kładziemy trochę rukoli, następnie kotlet, plasterki awokado i mango, znów trochę rukoli i trochę sosu. Przykrywamy górną częścią bułki. Całość możemy przebić patyczkiem do szaszłyków lub wykałaczką, aby łatwiej było nam utrzymać wszystko w pionie 🙂

Smacznego!!!

Idealna przystawka – tatar z łososia z mango i awokado

Weekend to idealny czas na spotkania towarzyskie. Ostatnio przeczytałam, że systematyczne spędzanie czasu z ludźmi, których lubimy i którzy są nam bliscy, wydłuża nam życie. Oznacza to, że powinniśmy dbać o częste, systematyczne spotkania ze znajomymi, przyjaciółmi i rodziną.

Takie spotkania są idealną okazją do dzielenia się z bliskimi pysznym jedzeniem. Dzisiejsze danie, to idealna przystawka, mogąca się pojawić na każdym spotkaniu towarzyskim. Detronizuje króla, czyli tatara z wołowiny, a co więcej, według mnie jest jego lżejszą, przepyszną wersją. Dodatki w postaci mango i awokado dodają mu smaku i słońca, przywołując letnie, egzotyczne nuty.

Tatar z łososia z mango i awokado

Składniki (na 4 porcje):

  • 400 g świeżego łososia,
  • 1 dojrzałe awokado,
  • 1 dojrzałe mango,
  • 1 cebula szalotka,
  • główka czosnku, ale w daniu wykorzystujemy jedynie 2-4 ząbki,
  • 1 łyżka sosu sojowego,
  • 1 łyżka sosu terijaki,
  • 1 łyżka sosu rybnego,
  • 2 łyżki oleju sezamowego,
  • sok wyciśnięty z 1 limonki,
  • 1 płaska łyżeczka sambal olek,
  • 2 łyżki białego sezamu,
  • sól i pieprz do smaku,

Sposób przygotowania:

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Do małego, kamiennego naczynia wkładamy czosnek (w całości, bez obierania). Wkładamy do piekarnika i pieczemy 40 minut, w tym czasie przygotowujemy resztę składników.

Awokado i mango obieramy i drobno kroimy. Łososia myjemy, osuszamy, usuwamy ewentualne ości, zdejmujemy skórę. Tak przygotowanego łososia kroimy w drobną kostkę, lub wkładamy do malaksera i siekamy (ja preferuje wersję krojoną, lubię, gdy są wyczuwalne kawałki ryby w daniu). Cebulę obieramy, siekamy bardzo drobno. Sezam wsypujemy na rozgrzaną patelnię i prażymy do uzyskania złotego koloru. W kubeczku mieszamy sos rybny, sojowy, terijaki, sok z limonki, olej sezamowy. W międzyczasie wyjmujemy z piekarnika upieczony czosnek.

Do naczynia wkładamy pokrojonego łososia, cebulkę. Do małej miseczki wciskamy upieczone 2-4 ząbki czosnku (ilość jest uzależniona, od tego czy lubicie smak czosnku w dania), dodajemy odrobinę wcześniej przygotowanego sosu i rozcieramy na gładką masę. Roztartą masę przekładamy do miseczki z łososiem, wlewamy resztę sosu, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Mieszamy wszystko dokładnie, na końcu dodajemy uprażone ziarna sezamowe.

Wykładamy na talerz, układając warstwami, najpierw rybę, później mango a na wierzchu awokado. Całość posypujemy sezamem.

Smacznego!!!

Smoothie z mango i ananasem

Zewnętrza aura powoduje, że wciąż marzę o czymś zimnym. Wysoka temperatura, słońce i ogólny „gorąc”, jak to mówi moja córka, powoduje, że tradycyjne koktajle, soki i wodę, częściowo zamieniliśmy na przepyszne, zimne smoothie. Dzisiejsza propozycja to połączenie wyjątkowo egzotyczne, mango, ananas, banan i sok z pomarańczy plus duża ilość lodu. W efekcie otrzymamy kremowe, zimne smoothie. Moja córka czasami nalewa taki płyn do pojemników na lody, a następnie wkłada do zamrażarki, a po godzinie bądź dwóch cieszy się pysznymi lodami.

Smoothie z mango i ananasem

Składniki (na 3 porcje):

  • 1/2 świeżego ananasa
  • 1 dojrzałe mango
  • 1 banan
  • sok wyciśnięty z 1 pomarańczy (ewentulanie 100-150 ml soku pomarańczowego z kartonu)
  • 1 łyżka cukru trzcinowego (jeżeli mango jest bardzo dojrzałe, a my nie lubimy bardzo słodkich napojów, to można pominąć)
  • 1 szklanka kostek lodu

Sposób przygotowania:

Ananasa i mango obieramy ze skóry i kroimy na mniejsze kawałki, Banana obieramy i dzielimy na kawałki. Do blendera kielichowego wkładamy owoce. Wyciskamy sok z pomarańczy i dodajemy lód w kostkach. Blender włączamy na tryb pracy pozwalający na kruszenie lodu i blendujemy chwilę, aż uzyskamy kremową, gładką konsystencję. Przelewamy do szklaneczek. Smacznego!!!