Kolejna wersja, jednego z ulubionych moich deserów, czy propozycji na drugie śniadanie. Tym razem pudding ma smak kokosowy, a dodatek lekko kwaskowych owoców leśnych idealnie dopełnia ten deser. Przygotowanie proponuje zacząć wieczorem, a mianowicie zalać nasiona z dodatkiem wiórków kokosowych i zalać mlekiem. Kilkakrotnie przemieszać i zostawić na noc aby dokładnie napęczniały. Rano przekładamy pudding do pojemniczków przekładając owocami. Idealna przekąska 🙂 moja młodsza córka się śmieje, że jak dostaje chia do szkoły, to połowę wyjadają jej koleżanki. Prawdę mówiąc nie dziwie się im, to jest takie pyszne, że ciężko się opanować 🙂
Kokosowy pudding z nasion chia z owocami leśnymi
Składniki (3 porcje):
- 300 ml mleka kokosowo-ryżowego (ja swoje kupuje w Lidlu, ale każde inne mleko, nawet tradycyjne „krowie” będzie ok)
- 60 ml ziaren chia
- 3 łyżki wiórków kokosowych
- 3 łyżeczki syropu kokosowego (może być również inny słodzik, jak syrop klonowy, z agawy, z daktyli, miód, czy cukier)
- owoce w tym przypadku truskawki, maliny i borówki
- kilka listków mięty
Sposób przygotowania:
Do dużego naczynia wsypujemy nasiona chia, dodajemy wiórki kokosowe, wlewamy mleko i dodajemy syrop kokosowy. Mieszamy dokładnie i odstawiamy do lodówki na 30 minut. Po tym czasie mieszamy ponownie, i znów odstawiamy na 30 minut, a następnie mieszamy. Odstawiamy na 2-3 godziny, a najlepiej na całą noc. Po tym czasie możemy przejść do ostatecznego przygotowania deseru. Owoce myjemy, osuszamy, truskawki kroimy na plasterki lub w kostkę. Na spód naczynia wkładamy warstwę puddingu, około 2 łyżki. Następnie na puddingu układamy warstwę pokrojonych truskawek, nakładamy kolejną warstwę puddingu i na wierzch układamy maliny z borówkami. Całość dekorujemy miętą. Jeśli ktoś lubi bardzo słodki smak, można owoce po wierzchu polać jeszcze wybranym słodzikiem dodatkowo. Dla mnie jednak ilość słodkiego smaku w puddingu plus owoce jest już wystarczająca.
Smacznego!!!
Churros – słodki smak hiszpańskiego lata
Witam w ten cudowny poranek. Słonko świeci, śniadanie na tarasie zaliczone, żyć nie umierać… Ten dzień nastroił mnie, aby pokazać wam przepis, który dopracowałam już jakiś czas temu, a jest moim wspomnieniem z hiszpańskich wyjazdów. Chyba nie zdarzyło nam się być w Hiszpanii i nie zjeść churros. One są prawie wszędzie… Nie jest to może najbardziej dietetyczne danie, ale są obłędnie pyszne. Prawie każdy Hiszpan zaczyna dzień od porcji churros z czekoladą i cafe cortado 🙂 W takie słoneczne dni, ja też chętnie tak właśnie zaczynam dzień… Jeśli macie ochotę to polecam, wierzcie mi, że wasze dzieci będą bardzo szczęśliwe, jeśli raz na kiedy od święta dostaną churros na śniadanie…
Churros przygotowuje się z parzonego ciasta, takiego jak na karpatkę, czy ptysie, różnica jest jednak taka, że piecze się je w głębokim tłuszczu, a nie w piekarniku, jak w przypadku ciast.
Churros
Składniki:
Na churros:
- 1 szklanka 250 ml mleka
- 100 g masła
- opakowanie cukru z wanilią
- 2 łyżki cukru
- 200 g mąki
- 4 jajka
- cukier puder do posypania po wierzchu
- 1 l oleju rzepakowego do smażenia
Na czekoladę:
- 2 tabliczki czekolady 200 g (mleczna, gorzka, jaką wolicie)
- 100 ml mleka
- 1-2 łyżki rumu (opcjonalnie)
Sposób przygotowania:
Do garnka wlewamy mleko, dodajemy masło, cukier z wanilią i cukier. Gotujemy na małym ogniu do rozpuszczenia. Gdy masa jest już rozpuszczona, zagotowujemy ją i dodajemy przesianą mąkę. Ucieramy chwilę łyżką lub pałką drewnianą na małym gazie do uzyskania gładkiego ciasta. Odstawiamy do ostudzenia. Ja zwykle odczekuję około 30-40 minut. Po tym czasie dodajemy po jednym jajku i miksujemy na gładką masę.
W drugim garnku rozgrzewamy olej. Masę przekładamy do rękawa cukierniczego z gwiazdkową końcówką. Do rozgrzanego oleju wyciskamy po trochu ciasta formując patyki długości kilku – kilkunastu centymetrów. Smażymy do momentu uzyskania złotego koloru. Wyjmujemy z garnka na ręcznik papierowy, aby usunąć nadmiar tłuszczu. Posypujemy po wierzchu cukrem pudrem.
W międzyczasie do garnka wrzucamy połamaną czekoladę, dolewamy mleka i rumu, a następnie topimy w kąpieli wodnej do uzyskania gładkiej masy.
Upieczone churros podajemy z roztopionym sosem czekoladowym, smacznego!!!
Kolejne białkowo-tłuszczowe śniadanie – sałatka z tuńczykiem
U mnie w domu królują dwie wersje śniadań, klasyczne słodkie owsianki, jaglanki, lub zestawy białkowo-tłuszczowe. Zdania dietetyków są bardzo podzielone w temacie tego, które z tych zestawów są lepsze. Ja osobiście przeplatam je najczęściej na zmianę, czyli jeśli dziś była owsianka, to jutro będzie śniadanie białkowo-tłuszczowe. Prawda jest jednak taka, że po śniadaniu białkowo-tłuszczowym czuję się zdecydowanie lżej, niż po węglowodanach z owocami. Tak już mam… dla odmiany moja młodsza córka zdecydowanie preferuje wersje z owocami.
Dzisiejsza propozycja to moja wariacja na temat tuńczyka, który podawany jest w restauracjach w Hiszpanii jako przystawka w różnych wersjach. Mamy więc tuńczyka z pomidorami, tuńczyka z papryką, tuńczyka z grillowanymi warzywami. Propozycje są przeróżne, niestety tuńczyk, jaki można dostać u nas w sklepach mocno odbiega od tego, który jest w sklepach np. w mojej ukochanej Andaluzji, ale dodając go do sałatki w tak słoneczny poranek, jak dziś można się poczuć prawie jak na półwyspie iberyjskim 🙂 Podsumowując dzisiejsza sałatka to połączenie tuńczyka w sosie własnym z grillowaną papryką. Lekko, szybko, łatwo i jak pysznie, mniam.
Sałatka z tuńczykiem i grillowaną papryką
Składniki (na dwie porcje):
- dwie garści świeżego szpinaku (jeżeli nie macie szpinaku, można użyć roszpunki, rukoli, czy innego rodzaju sałaty)
- około 200 g grillowana czerwona papryka w zalewie (waga po odsączeniu, w moim przypadku było to pół opakowania grillowanej papryki kupionej w Lidlu)
- 1 opakowanie tuńczyka w sosie własnym 185 g (mała puszka)
- 1 czerwona cebula
- 2 łyżki oleju lnianego
- 1/2 łyżki octu balsamicznego
- 1 łyżka płynnego miodu, lub syropu z agawy
- sól i pieprz
Sposób przygotowania:
Szpinak myjemy i osuszamy w suszarce do sałaty, cebulę kroimy w drobną kostkę. Paprykę odsączamy z zalewy i kroimy na długie paski. tuńczyka odsączamy z zalewy. Na spód talerza, lub miski, wykładamy szpinak, bądź inną zieleninę, następnie układamy paprykę, tuńczyka i posypujemy pokrojoną cebulą. W kubku mieszamy składniki na sos, czyli olej, ocet i miód. Doprawiamy sos solą i pieprzem do smaku. Polewamy po wierzchu sałatki. Smacznego!!!
Czekoladowa jaglanka z malinami
Zdrowych dań ciąg dalszy… Dziś przywitaliśmy dzień pyszną jaglanką z czekoladą. Do tego dodatek bananów i malin oraz orzechów laskowych, po prostu pycha. Już kiedyś pisałam, że jaglanka jest jednym z moich ulubionych śniadań, węglowodanowych. Zdecydowanie bardziej smakuje mi jaglanka, niż owsianka, gryczanka, czy każda inna kasza w wydaniu porannym. Dodatkowo, ja osobiście po takim śniadaniu długo nie czuję się głodna, co jest wyjątkowo ważne, gdy nie mam czasu na porządnie drugie śniadanie i muszę się zadowolić jabłkiem, czy inną szybką przekąską złapaną w biegu.
Kasza jaglana to jedno z najzdrowszych „superfood”, idealnie nadaje się do użycia zarówno w wersji na słodko, jak i na słono. Można ją użyć jako baza do różnorakich ciast, nawet jaglo-serników. Z czasem moje inne dania z kaszą jaglaną też pojawią się tu na blogu… Dziś proponuje pyszną czekoladową kaszę jaglaną.
Czekoladowa jaglanka z malinami
Składniki (na dwie porcje):
- 1/3 szklanki kaszy jaglanej
- 1 szklanka mleka
- 4 kostki gorzkiej czekolady 70% kakao
- 2 garści malin
- 1 banan
- 4 łyżki orzechów laskowych
- 2 łyżki syropu klonowego (opcjonalnie)
- kilka liści mięty
Sposób przygotowania:
Kaszę płuczemy pod bieżącą wodą, wsypujemy do garnka, wlewamy mleko i stawiamy na kuchni, zagotowujemy, skręcamy mocno gaz i gotujemy pod przykryciem 20 minut, mieszając co jakiś czas. TIP: gdy zauważysz że płynu jest za mało można odrobinę dodać. W międzyczasie myjemy maliny, kroimy banana na plasterki, orzechy wrzucamy na nagrzaną patelnię i prażymy przez chwilę. Gdy kasza jest już ugotowana dodajemy pokrojone drobno kawałki czekolady. Mieszamy do uzyskania gładkiej masy, jeżeli czekolada się nie rozpuszcza, można kaszę jeszcze lekko podgrzać. Gładką masę przekładamy do miseczek, posypujemy po wierzchu malinami, bananami i orzechami. Jeżeli lubimy, gdy jaglanka jest słodka polewamy ją po wierzchu syropem klonowym, dekorujemy wierzch miętą.
Smacznego!!!
Caprese po mojemu
Caprese to jedno z najbardziej popularnych dań kuchni włoskiej, jakie pojawiają się na naszych stołach. Oryginalnie pochodzi z włoskiej Kampanii i ma przypominać włoską flagę. We Włoszech najczęściej podają to danie jako przystawkę, przed daniem głównym. U mnie w domu jest to jednak danie bardzo wielozadaniowe. Jemy je na śniadanie, jako przystawka, czy sałatka na imprezach. Zawsze się sprawdza. Dodatkowo jest to danie dziecinnie proste, nie da się tu nic kompletnie zepsuć. Wystarczy dobra mozzarella, smaczne pomidory (ja zawsze wybieram malinowe), bazylia, oliwa z oliwek, sos balsamiczny i pesto… Te kilka składników, a efekt jest MEGA smaczny. My uwielbiamy wszyscy po kolei od najmłodszego, do najstarszego…
Caprese
Składniki:
- 1 duża kulka świeżej mozzarelli w zalewie
- 1 podobnej wielkości pomidor
- garść świeżej ruccoli
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- 1 łyżeczka pesto bazyliowego
- 1 łyżka sosu balsamicznego
- kilka gałązek bazylii
Sposób wykonania:
Pomidory pokroić w plastry, mozzarellę wyjąć z zalewy i pokroić w plastry o podobnej grubości jak pomidory. Na spód talerza położyć ruccolę, następnie układać na przemian plaster pomidora i plaster mozzarelli. W miseczce lub kubeczku wymieszać oliwę z oliwek, cytrynę i pesto. Sosem polać po wierzchu. Następnie polać po wierzchu sosem balsamicznym i posypać listkami bazylii i to tyle, gotowe. Prawda, że dziecinnie łatwe. Smacznego!!!
Sałatka z jajkiem w koszulce i sosem holenderskim
Sałatka z jajkiem w koszulce pojawiła się już tu kiedyś w wersji z wędzonym łososiem. Dziś kolejna odmiana tego pysznego dania. U mnie najczęściej jest to sałatka śniadaniowa. W czasie gdy gotuję wodę na jajka, a potem same jajka przygotowuje pozostałe składniki i po przysłowiowej chwili, mam pyszne śniadanko.
Dodatkowo teraz w przededniu świat wielkanocnych, podczas których dania z jajkami, są elementem obowiązkowym, może być dobrym pomysłem na dodatkową potrawę na stole świątecznym. Do tej sałatki wykorzystałam jeden z moich ulubionych sosów, a mianowicie sos holenderski. Nie jest to najprostszy sos do samodzielnego zrobienia, ale kilka trików powoduje, że mnie zawsze się udaje. Po pierwsze, ważne jest, aby żółtka użyte do sosu były w temperaturze pokojowej, po drugie, masło rozpuszczam w mikrofalówce i dodaję do ubitych żółtek stopniowo, dokładnie mieszając. Ważne jest też, aby ubijać wszystko na parze, czyli miska, bądź garnek ustawiony na większym garnku, ale woda w dolnym garnku nie może dotykać dna górnego garnka, bądź miski.
Sałatka z jajkiem w koszulce, szynką parmeńską, szparagami i sosem holenderskim
Składniki:
Na sos holenderski:
- 2 żółtka
- 70 g masła
- 1 łyżka soku z cytryny
- sól, pieprz do smaku
- 1/2 łyżeczki syropu z agawy
Na sałatkę:
- mieszanka sałat 4-5 garści
- pęczek szparagów zielonych
- 1 zielony ogórek
- 6 plasterków szynki parmeńskiej
- pęczek szczypiorku
- 5 jajek
- 2 łyżki octu (do gotowania jajek)
Sposób przygotowania:
Szparagi myjemy, odrywamy zdrewniałe końce i kroimy na kawałki około 3-4 cm. Wrzucamy pokrojone szparagi go garnka z gotującą się wodą na 5 minut. Po tym czasie szparagi odcedzamy i odstawiamy. Ogórka kroimy w kostkę, lub półplasterki, szczypiorek drobno kroimy. Na talerz wykładamy sałatę, na sałacie układamy porwane kawałki szynki parmeńskiej, pokrojone ogórki i ugotowane szparagi.
W garnku zagotowujemy wodę, w której będziemy gotować jajka. Do wody dodajemy 2 łyżki octu. Gdy woda zaczyna wrzeć, mieszamy ją łyżką, aby zrobić „wir” i w środek wbijamy jajko. Jajko gotujemy 3 minuty, po tym czasie wyjmujemy z garnka za pomocą łyżki cedzakowej, usuwamy ewentualne „burzyny” i powtarzamy czynność z kolejnymi jajkami.
W międzyczasie przygotowujemy sos holenderski. Masło topimy w mikrofalówce. Ustawiamy garnek z wodą na gazie, do miski lub drugiego garnka wbijamy żółtka, dodajemy sok z cytryny, sól i syrop z agawy, lekko mieszamy i stawiamy na garnku z wodą. Żółtka ubijamy, aż będą bardzo puszyste, wówczas zaczynamy stopniowo dodawać masło. Ja zwykle dodaje w trzech porcjach, dodając kolejna w chwili, gdy poprzednia jest już bardzo dobrze ubita. Gdy już dodamy całe masło, ubijamy jeszcze przez chwilę, doprawiamy ewentualnie jeszcze solą, jeżeli uznamy, że jest za mało słone, dodajemy również pieprz do smaku.
Ugotowane jajka kładziemy na sałacie z warzywami, posypujemy pokrojonym szczypiorkiem i polewamy przygotowanym sosem.
Smacznego!!!
Łosoś wędzony i jajko w koszulce, moje połączenie idealne
Uwielbiam poranki, kiedy mam chwilę więcej i mogę przygotować coś niecodziennego. Zwykle, gdy pędzimy rano do szkoły to na śniadanie królują jaglanka, owsianka, albo jajecznica. Gdy nie jedziemy na 8, tylko później, albo w weekendy, jest więcej czasu, więc można zaszaleć. Wówczas powstają u nas różne śniadaniowe cuda, naleśniki, placki, racuchy, sałatki, tarteletki, czy muffiny 🙂 Śniadanie jemy leniwie, popijamy wodą z miętą i cytryną, taki poranny rozruch to prawdziwy relaks, który daje kopa na cały dzień.
Postanowiłam wiec podzielić się z Wami jednym takim śniadaniowym przepisem, którego głównymi składnikami są jajko w koszulce i wędzony łosoś. Ja osobiście, bardzo lubię to połączenie. Nawet solo, bez żadnych dodatków smakuje wyśmienicie, a połączeniu z warzywami w sałatce jest równie dobre, jeśli nie lepsze, a dodatkowo porcja zdrowych warzyw w pakiecie. Co Wy na to? Proponuje wypróbować…
Smacznego!!!
Sałatka z wędzonym łososiem i jajkiem w koszulce
Składniki (na 2 porcje):
- 2-3 garści miksu różnych sałat (ja kupuje różne rodzaje i mieszam w dowolnych proporcjach, ale sprawdzi się również sam szpinak, rukola, czy roszpunka, czy każdy inny, tzw. gotowiec)
- 1/2 czerwonej papryki
- 100 g wędzonego łososia
- 4 łyżki kukurydzy z puszki
- 2 łyżki kaparów
- 4 jajka
- pęczek szczypiorku drobnego
- 4 łyżki oliwy z oliwek
- 2 łyżki octu jabłkowego
- 1 łyżeczka musztardy dijon
- 1 łyżka płynnego miodu, lub syropu z agawy
- sól i pieprz
- 50 ml octu spirytusowego
Sposób przygotowania:
Do garnka wlewamy wodę, dodajemy ocet spirytusowy i gotujemy. Jajko wbijamy do małej miseczki. Gdy woda w garnku zaczyna wrzeć, mieszamy ją łyżką aby wywołać, tzw. wir, w środek wiru wrzucamy jajko. Zmniejszamy ogień i gotujemy jajko 2,5-3 minut, w zależności jak bardzo płynne jajko lubicie. Po tym czasie wyjmujemy jajko z garnka łyżką cedzakową. Z kolejnymi jajkami postępujemy analogicznie.
W międzyczasie myjemy sałaty, kroimy w kostkę paprykę, łososia rozdrabniamy na mniejsze kawałki, odsączamy kukurydzę i kapary. Na spód miski, bądź talerza wykładamy sałatę, łososia, paprykę, kukurydzę. Na wierzch kładziemy ugotowane jajka, posypujemy szczypiorkiem i kaparami. Do szklanki lub miseczki wlewamy oliwę z oliwek, ocet jabłkowy, musztardę i miód. Mieszamy dokładnie, doprawiamy solą i pieprzem. Polewamy sosem po wierzchu sałatki ::-) smacznego!!!
Pudding chia z egzotycznymi owocami
Moja idealna przekąska na drugie śniadanie to pudding chia z dodatkami. Mogłabym go jeść codziennie. Przygotowuje go na wiele różnych sposobów, dodając do płynu w którym pęcznieją ziarna różnorakie dodatki. Takimi dodatkami mogą być blendowane owoce, kakao, czy tarta gorzka czekolada, które dodaję do mleka. Innym pomysłem są soki owocowe, które również z sukcesem oddają smak do puddingu. Zaletą tych ziaren jest to, że przejmują smak płynu w którym są moczone, dzięki czemu mamy nieograniczone możliwości tworzenia smaku puddingu.
Ten przepis jest wersją najprostszą. Połączyłam ziarna z mlekiem kokosowo-ryżowym, odstawiłam na noc, a rano dodałam tylko owoce. Domownikom, którzy zostają w domu przygotowałam deser w szklaneczkach, a dla nas na wynos w plastikowych pojemnikach. Po takim drugim śniadaniu od razu lepiej się pracuje.
Składniki (na około 5 porcji):
- 500 ml mleka kokosowo-ryżowego
- 100 ml nasion chia
- 1 mango
- 3 owoce kiwi
- 5 łyżek syropu klonowego
- 5 łyżek płatków migdałowych
- kilka gałązek mięty
Sposób przygotowania:
Do dużego naczynia wsypujemy nasiona chia i wlewamy mleko. Mieszamy dokładnie i odstawiamy do lodówki na 30 minut. Po tym czasie mieszamy ponownie, i znów odstawiamy na 30 minut, a następnie mieszamy. Odstawiamy na 2-3 godziny, a najlepiej na całą noc. Po tym czasie przekładamy pudding do docelowych naczyń. Owoce obieramy ze skórki i kroimy w kostkę, a następnie mieszamy i rozdzielamy do poszczególnych naczyń mniej więcej po równo. Tak przygotowany pudding polewamy syropem klonowym, ale można również polać innym słodzikiem, typu miód, czy syrop z agawy. Myjemy listki mięty, siekamy je drobno. Posypujemy pudding po wierzchu płatkami migdałowymi oraz siekaną miętą. Smacznego!!!
Kokosowa jaglanka z musem i owocami
Pyszne śniadanie to zawsze dobry pomysł na idealny początek dnia. U nas w domu jemy na zmianę śniadania białkowo-tłuszczowe lub śniadania węglowodanowe. Jaglanka jest jednym z takich pysznych przykładów na zdrowe i pożywne śniadanie węglowodanowe.
Kasza jaglana to jedna z najzdrowszych kasz. Ponadto według medycyny chińskiej, kasza jaglana ma właściwości ocieplające tak potrzebne w obecnej aurze pogodowej. Dodatkowo zawiera mnóstwo witamin, ma właściwości odkwaszające organizm. Gdy dodamy do niej jeszcze pyszne, pełne witamin owoce otrzymamy idealny posiłek.
Ja swoją kaszę gotuję w mleku kokosowo-ryżowym. Świetnie smakuje również z mlekiem kokosowym, migdałowym, czy innym mlekiem roślinnym. Jeżeli jednak nie unikacie mleka krowiego można ją ugotować w tradycyjny sposób na mleku. Proporcje jakie używam to 1:3, czyli na jedną porcję kaszy daję trzy porcje płynu, a następnie gotuję ją 25 minut pod przykryciem na małym ogniu. Dzięki takiej proporcji i długości gotowania, kasza ma idealną dla mnie konsystencję. Smacznego!!!
Kokosowa jaglanka z musem z nektarynki i owocami
Składniki (na dwie porcje):
- 1/3 szklanki kaszy jaglanej
- 1 szklanka mleka
- 1 łyżka wiórków kokosowych
- 1 nektarynka
- 1/2 pomarańczy
- garść borówek
- 4-5 truskawek
- garść malin
- kilka liści mięty
Sposób przygotowania:
Kaszę płuczemy pod bieżącą wodą, wsypujemy do garnka, wlewamy mleko i dodajemy wiórki kokosowe. Stawiamy na kuchni, zagotowujemy, skręcamy mocno gaz i gotujemy pod przykryciem 25 minut, mieszając co jakiś czas. TIP: gdy zauważysz że płynu jest za mało można odrobinę dodać. W międzyczasie myjemy nektarynkę, kroimy ją na małe kawałki i wkładamy do blendera. Dodajemy sok wyciśnięty z 1/4 pomarańczy, oraz drugą ćwiartkę pokrojoną na małe kawałki. Blendujemy wszytko razem.
Ugotowaną kaszę wykładamy na miseczki, polewamy musem owocowym i posypujemy po wierzchu owocami i miętą.
Smacznego!!!
Szakszuka, czyli mój pomysł na udany i pyszny poranek
Szakszuka to danie, które swe korzenie ma w kuchniach wielu narodów, takich jak Tunezyjczycy, czy Egipcjanie. Ja sama nie pamiętam, gdzie po raz pierwszy spotkałam się z tym daniem, ale jest to jeden z moich ulubionych smaków poranka. U nas w domu najczęściej przygotowujemy bazę szakszuki, czyli pomidory z warzywami dzień wcześniej, a rano tylko podgrzewam na patelni i wbijam jajka. Najczęściej przygotowuje większą porcje bazy, po to aby starczyło na dwa śniadania. Taką świeżą bazę przechowuje w lodówce maksymalnie kilka dni. Dzięki przygotowaniu bazy wcześniej, ugotowanie tego pysznego śniadania zajmuje, naprawdę, tylko kilka minut.
Szakszuka
Składniki, na porcję dla 3 osób po 2 jajka:
- 6 jajek
- 2 łodygi selera naciowego
- 1 średnia cebula
- 2 ząbki czosnku
- po 1/2 papryki czerwonej, żółtej i zielonej
- 1/2 małej cukinii
- 1/2 pęczka szczypiorku
- 1/2 papryczki chilli
- 1 łyżeczka kuminu rzymskiego
- 1/2 łyżeczki kurkumy
- 1/2 łyżeczki cukru
- sól
- pieprz
- papryka słodka
- 1 opakowanie pomidorów krojonych w puszcze
- oliwa z oliwek do smażenia
Sposób przygotowania:
Cebulę i czosnek obrać i drobno posiekać. Paprykę i szczypiorek umyć i posiekać drobniutko. Pozostałe warzywa również umyć i pokroić w kostkę, Na patelni podgrzać delikatnie oliwę z oliwek, dodać kumin i kurkumę i chwilę podsmażyć. Dodać cebulkę, smażyć około 2 minut, aż się lekko zeszkli, zamieszać, a następnie dodać czosnek i po chwili seler naciowy oraz chilli. Mieszać od czasu do czasu i dusić wszystko na patelni około 5 minut. W kolejnym etapie dodać paprykę, po 3-4 minutach cukinię, a następnie po kolejnych 5 minutach dodać puszkę z krojonymi pomidorami oraz cukier. Przykryć przykrywką i dusić pod przykryciem około 10 minut, aż warzywa zmiękną. Zdjąć przykrywkę, dodać do smaku sól i pieprz. Zrobić wgłębienie delikatnie w sosie i wbijać tam kolejno jajka. Jedno wgłębienie, jedno jajko. Posolić i popieprzyć jajka, posypać po wierzchu szczypiorkiem i przykryć przykrywką na kolejne co najmniej 4 minuty. Czas duszenia jajek zależy od tego jak bardzo ścięte jajka się lubi. TIP: My lubimy rozlewające się żółtka, więc zwykle 4 minuty wystarczają, ale jak ktoś lubi dobrze ścięte trzeba dusić nieco dłużej. Po uduszeniu zdejmujemy patelnię z ognia, przekładamy jajka na talerz i smacznego 🙂











































































