Jajka na szpinaku z łososiem

Dziś kolejna propozycja na zdrowe białkowo-tłuszczowe śniadanie. Tak sobie myślę, że takie śniadania to niezły „kop” na cały dzień. Mnie po takim solidnym śniadaniu długo „trzyma” i nie czuję się głodna co najmniej do południa… Wprawdzie w temacie odżywiania teorii jest kilka, jedna mówi, że bezwzględnie należy spożywać posiłki w małych odstępach czasu, inna zaś, że należy jeść wtedy, gdy czujemy się głodni. Mnie samej zdecydowanie bliżej jest do tej drugiej, w zasadzie głównie dlatego, że gdy rzucam się w wir codziennych obowiązków, zwyczajnie zapominam o tym, by jeść co 3 godziny. Takie zaś „solidne” białkowo-tłuszczowe śniadanie daje mi dużego „powera” i spokój do obiadu. Nie mam uczucia ssania w żołądku w okolicy 10, nie rzucam się też wygłodniała na kolejny posiłek. Dla mnie takie rozwiązanie jest idealne.

Dodatkowo czytałam ostatnio, że białkowo-tłuszczowe śniadanie to idealny sposób na podkręcenie metabolizmu i muszę się przyznać, że ta teoria bardzo, ale to bardzo mi odpowiada. Jeśli Wam też, to proponuję wypróbować nowy przepis 🙂 Smacznego!!!

Jajka w koszulce na szpinaku z łososiem

Składniki (2 porcje):

  • 4 jajka
  • 1 opakowanie szpinaku 250g
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka masła klarowanego
  • 1 opakowanie łososia wędzonego w plastrach 100g
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka octu jabłkowego
  • 1 łyżeczka syropu z agawy
  • 1 łyżeczka musztardy dijon
  • 1/4 łyżeczki curry
  • 2-3 łyżki siekanego szczypiorku
  • 2 łyżki octu spirytusowego (do gotowania jajek)

Sposób przygotowania:

Cebulę i czosnek obieramy i drobno siekamy. Szpinak myjemy, osuszamy w suszarce do sałaty. Na patelni rozgrzewamy masło klarowane, dodajemy cebulkę i czosnek i chwilę dusimy. Po jakiś 3-5 minutach dodajemy osuszony szpinak. Przesmażamy krótko, aż szpinak zmięknie, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Podduszony szpinak przekładamy na talerz. Na wierzch układamy plasterki łososia.

Do garnka wlewamy wodę, dodajemy ocet spirytusowy i gotujemy. Jajko wbijamy do małej miseczki. Gdy woda w garnku zaczyna wrzeć, mieszamy ją łyżką aby wywołać, tzw. wir, w środek wiru wrzucamy jajko. Zmniejszamy ogień i gotujemy jajko 2,5-3 minut, w zależności jak bardzo płynne jajko lubicie. Po tym czasie wyjmujemy jajko z garnka łyżką cedzakową. Z kolejnymi jajkami postępujemy analogicznie. Jajka układamy na szpinaku z łososiem.

Do kubka wlewamy oliwę z oliwek, dodajemy ocet jabłkowy, syrop z agawy i musztardę oraz curry, mieszamy dokładnie i polewamy po jakach. Posypujemy po wierzchu solą, pieprzem i szczypiorkiem.

Smacznego!!!

Tortilla z chorizo i szparagami – inaczej :-)

Kolejna tortilla na klasycznej bazie, czyli chorizo i ziemniaki. Dziś w lekko odchudzonej wersji, a mianowicie bez dodatku sera, ale również bez pomidorów, taka powiedzmy wersja „sauté” 🙂 szybki pomysł na smaczne śniadanie. Jak już kiedyś pisałam jest to jedna z moich ulubionych wersji śniadań, a ponieważ jestem fanatykiem szparagów, które w trakcie trwania sezonu pojawiają się u mnie prawie codziennie, wiec ta tortilla jest również ze szparagami. Dodatkowo w tej konkretnej wersji, dzięki dodatkowi wędzonej papryki, delikatnie pachnie świeżo wędzonym dymem. Polecam serdecznie…

Tortilla ze szparagami

  • 1 duża młoda cebula
  • 100 g kiełbaski chorizo pokrojonej w plasterki
  • 5 ugotowanie średnie ziemniaki
  • 8-10 szparagów zielonych
  • sól, pieprz do smaku
  • 1/2 łyżeczki wędzonej papryki
  • 5 jajek

Sposób przygotowania:

Cebulkę obieramy i drobno siekamy. Szparagi myjemy, odłamujemy zdrewniałe końce i kroimy na około 1,5-2 cm kawałki. Kiełbaskę chorizo kroimy na cienkie plasterki. Ziemniaki kroimy na plasterki. Nagrzewamy piekarnik na 180 stopni, góra dół, bez termoobiegu.

Na patelnię wrzucamy plasterki kiełbasy chorizo i chwilę smażymy, aż się ładnie wytopi i obsmaży. Dodajemy wędzoną paprykę, mieszamy i dodajemy posiekaną cebulkę, dusimy kilka minut. Gdy cebulka jest już ładnie zeszklona dodajemy szparagi, dusimy około 5 minut, co jakiś czas mieszając.  Jajka wbijamy do dużego kubka, roztrzepujemy, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Roztrzepane jajka wylewamy na patelnie, nie mieszamy, wkładamy na 15-20 minut do piekarnika. Upieczoną tortillę przekładamy na talerz. Smacznego!!!

Po prostu jajecznica, ale ze szparagami

Dawno mnie tu nie było, natłok obowiązków zawodowych, koniec roku szkolnego i kilka ważnych spotkań spowodowało, że czasu na pisanie i obrabianie zdjęć miałam zdecydowanie za mało. Mam nadzieję, że wkrótce sytuacja się unormuje i wrócimy do normalności, czyli 2-3 wpisy tygodniowo.

Na szczęście brak czasu na pisanie nie powoduje, że nie gotuje J materiału zdjęciowego całe mnóstwo, wiec jeśli tylko będzie wystarczająco czasu na pisanie i obróbkę zdjęć, to będzie mnie tu więcej.

A dziś wracam do Was z daniem szybkim, smacznym, idealnym na śniadanie. Jest to tradycyjna jajecznica, ale tym razem z dodatkiem moich ulubionych szparagów. Wersja ta, jest wersją podstawową, zdarza mi się ją dodatkowo urozmaicać suszonymi pomidorami, pomidorkami koktajlowymi, drobnymi kostkami sera cheddar. Wówczas również smakuje wyśmienicie, ale już trochę inaczej. Serdecznie polecam, warto zdążyć przed końcem sezonu szparagowego…

Jajecznica ze szparagami

Składniki (u nas 3 porcje):

  • 5 jajek wiejskich
  • ½ pęczka szparagów zielonych
  • 1 średnia cebulka
  • sól, pieprz do smaku
  • szczypiorek do posypania po wierzchu
  • 1 łyżeczka masła klarowanego

Sposób przygotowania:

Szparagi myjemy, odłamujemy zdrewniałe końce, kroimy w 1,5-2 cm kawałki. Cebulkę obieramy, a następnie drobno siekamy. Na patelni rozgrzewamy 1 łyżeczkę masła klarowanego, na rozgrzane masło wrzucamy cebulkę i krótko dusimy aby się zeszkliła. Wówczas dodajemy pokrojone szparagi. Cebulkę ze szparagami dusimy na patelni, co jakiś czas mieszając około 10 minut. Wbijamy na patelnię jajka, doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy do czasu, aż jajecznica się zetnie zgodnie z naszymi preferencjami (ja lubię lekko płynną, więc taką zwykle robię). Przekładamy jajecznicę na talerze i posypujemy po wierzchu szczypiorkiem.

Smacznego!!!

Prosty omlet z jogurtem kokosowym – czyli ekspresowe śniadanie

Poranek najczęściej jest tym elementem dnia, w którym, niestety, musimy się śpieszyć. Jest to najczęściej spowodowanie tym, że dzieci do szkoły idą na konkretną godzinę, my do pracy najczęściej też. Jak sobie więc ten poranek osłodzić? Najprościej, zrobić pyszne śniadanie. A jeszcze śniadanie, które robi się dosłownie w 5 minut, to już jest wersja de lux 🙂

U mnie ostatnio, w taki nerwowy poranek, na śniadaniu wylądował omlet, który Wam proponuje. Proste składniki, ekspresowa robota oraz patelnia i widelec, jako jedyne potrzebne narzędzia. Brzmi prosto, bo właśnie takie jest to śniadanie. Dziś w wersji z pysznymi, świeżymi, polskimi truskawkami, uwielbiam wręcz ten moment. Niestety nie są one z mojego ogródka, na własne muszę jeszcze chwilę zaczekać, ale też pyszne i ze sprawdzonego źródła.

Polecam!!!

Omlet z truskawkami i jogurtem kokosowym

Składniki (porcja dla 1 osoby):

  • 2 jajka
  • 1 łyżka mąki kasztanowej (może być też klasyczna pszenna, ale wówczas danie nie jest bezglutenowe, inną opcją jest mąka kokosowa lub migdałowa, ale moim zdaniem kasztanowa sprawdza się najlepiej)
  • 1 łyżeczka cukru kokosowego
  • 50 ml mleka kokosowo-ryżowego, bądź innego roślinnego
  • olej kokosowy do smażenia
  • 100 ml jogurtu kokosowego
  • kilka truskawek, lub innych owoców
  • łyżka syropu kokosowego do polania po wierzchu (opcja dla lubiących bardzo słodki smak)
  • wiórki kokosowe do posypania

Sposób przygotowania:

Jajka wbijamy do kubka, dodajemy mąkę, cukier kokosowy i mleko. Roztrzepujemy dokładnie widelcem, rozgniatając grudki mąki, jeśli się pojawią. Rozgrzewamy patelnię, dodajemy odrobinę oleju kokosowego. Gdy olej ma już płynną konsystencje wylewamy jajka. Zmniejszamy gaz, przykrywamy patelnie przykrywką i smażymy około 5 minut. Po tym czasie przewracamy na drugą stronę i dosmażamy krótko, aby druga strona też była dokładnie ścięta.

W międzyczasie myjemy i kroimy truskawki. Usmażony omlet wykładamy na talerz, smarujemy jogurtem kokosowym, posypujemy truskawkami i składamy na pół. Po wierzchu można dodatkowo posypać wiórkami kokosowymi i polać syropem kokosowym.

Smacznego!!!

 

Śniadanie z hiszpańską inspiracją – tortilla ze szparagami i chorizo

Gdy spędzam czas w Hiszpanii, jednym z ulubionych moich dań jest tortilla. Podają ją tam na różne sposoby, najczęściej jako tak zwany tapas. Hiszpańska tortilla zdecydowanie różni się od tej znanej z kuchni meksykańskiej i bardziej przypomina włoską frittatę. Można dostać tortillę klasyczną z samymi ziemiankami, z ziemniakami i cebulą, z ziemniakami i papryką, a nawet takie na „bogato” z długą listą składników zapieczonych w sosie z jajek. Już będąc w Hiszpanii wiedziałam, że będzie to potrawa, która często będzie gościć u nas na stole.

My w domu, najczęściej jemy tortillę na śniadanie, dodając do niej  ziemniaki, które specjalnie ugotowaliśmy dzień wcześniej, lub które zostały nam z poprzedniego obiadu. Do środka, poza ziemniakami ląduje ogromna lista różnych składników, np. papryka i cukinia, szynka parmeńska i groszek cukrowy, fasolka szparagowa, brokuł i wędzony kurczak… W zasadzie lista jest długa i ogranicza ją tylko wyobraźnia. Śmieję się czasem, ze tortilla, lub można też powiedzieć z włoska, frittata to takie danie na winie, co się nawinie to wrzucamy, smażymy i gotowe…

Dzisiejsza wersja jest daniem rozpoczynającym sezon szparagowy na blogu. Jestem ogromną fanką szparagów, więc myslę że do końca sezonu pojawi się tu kilka innych dań ze szparagami również, a dziś zapraszam na tortillę ze szparagami i chorizo. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu.

Tortilla ze szparagami, chorizo i kozim serem

Składniki (na 4 porcje):

  • 1 cebulka szalotka
  • 50 g kiełbaski chorizo pokrojonej w plasterki
  • 3 ugotowanie średnie ziemniaki
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • 8-10 szparagów zielonych
  • 50 g rolady z sera koziego
  • masło klarowane do smażenia około 1 łyżeczka
  • sól, pieprz do smaku
  • 5 jajek

Sposób przygotowania:

Cebulkę obieramy i drobno siekamy. Szparagi myjemy, odłamujemy zdrewniałe końce i kroimy na około 1,5-2 cm kawałki. Kiełbaskę chorizo kroimy na cienkie plasterki, pomidorki koktajlowe na pół. Ziemniaki kroimy na plasterki. Nagrzewamy piekarnik na 180 stopni, góra dół, bez termoobiegu. Na patelni (ważne, aby była to taka patelnia, którą można później włożyć ją do piekarnika) rozgrzewamy masło, na rozgrzane masło wrzucamy cebulkę, dusimy chwilę, dodajemy chorizo i smażymy, aż się lekko wytopi. Następnie dodajemy szparagi, zmniejszamy gaz i mieszając co jakiś czas, smażymy około 5 minut. Po tym czasie dodajemy ziemniaki i krótko smażymy. Jajka wbijamy do dużego kubka, roztrzepujemy, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Roztrzepane jajka wylewamy na patelnie, nie mieszamy, posypujemy po wierzchu pokrojonymi pomidorkami koktajlowymi i wkładamy na 15-20 minut do piekarnika. Upieczoną tortillę przekładamy na talerz. Smacznego!!!

 

Pudding chia z owocami leśnymi

Kolejna wersja, jednego z ulubionych moich deserów, czy propozycji na drugie śniadanie. Tym razem pudding ma smak kokosowy, a dodatek lekko kwaskowych owoców leśnych idealnie dopełnia ten deser. Przygotowanie proponuje zacząć wieczorem, a mianowicie zalać nasiona z dodatkiem wiórków kokosowych i zalać mlekiem. Kilkakrotnie przemieszać i zostawić na noc aby dokładnie napęczniały. Rano przekładamy pudding do pojemniczków przekładając owocami. Idealna przekąska 🙂 moja młodsza córka się śmieje, że jak dostaje chia do szkoły, to połowę wyjadają jej koleżanki. Prawdę mówiąc nie dziwie się im, to jest takie pyszne, że ciężko się opanować 🙂

Kokosowy pudding z nasion chia z owocami leśnymi

Składniki (3 porcje):

  • 300 ml mleka kokosowo-ryżowego (ja swoje kupuje w Lidlu, ale każde inne mleko, nawet tradycyjne „krowie” będzie ok)
  • 60 ml ziaren chia
  • 3 łyżki wiórków kokosowych
  • 3 łyżeczki syropu kokosowego (może być również inny słodzik, jak syrop klonowy, z agawy, z daktyli, miód, czy cukier)
  • owoce w tym przypadku truskawki, maliny i borówki
  • kilka listków mięty

Sposób przygotowania:

Do dużego naczynia wsypujemy nasiona chia, dodajemy wiórki kokosowe, wlewamy mleko i dodajemy syrop kokosowy. Mieszamy dokładnie i odstawiamy do lodówki na 30 minut. Po tym czasie mieszamy ponownie, i znów odstawiamy na 30 minut, a następnie mieszamy. Odstawiamy na 2-3 godziny, a najlepiej na całą noc. Po tym czasie możemy przejść do ostatecznego przygotowania deseru. Owoce myjemy, osuszamy, truskawki kroimy na plasterki lub w kostkę. Na spód naczynia wkładamy warstwę puddingu, około 2 łyżki. Następnie na puddingu układamy warstwę pokrojonych truskawek, nakładamy kolejną warstwę puddingu i na wierzch układamy maliny z borówkami. Całość dekorujemy miętą. Jeśli ktoś lubi bardzo słodki smak, można owoce po wierzchu polać jeszcze wybranym słodzikiem dodatkowo. Dla mnie jednak ilość słodkiego smaku w puddingu plus owoce jest już wystarczająca.

Smacznego!!!

Churros – słodki smak hiszpańskiego lata

Witam w ten cudowny poranek. Słonko świeci, śniadanie na tarasie zaliczone, żyć nie umierać… Ten dzień nastroił mnie, aby pokazać wam przepis, który dopracowałam już jakiś czas temu, a jest moim wspomnieniem z hiszpańskich wyjazdów. Chyba nie zdarzyło nam się być w Hiszpanii i nie zjeść churros. One są prawie wszędzie… Nie jest to może najbardziej dietetyczne danie, ale są obłędnie pyszne. Prawie każdy Hiszpan zaczyna dzień od porcji churros z czekoladą i cafe cortado 🙂 W takie słoneczne dni, ja też chętnie tak właśnie zaczynam dzień… Jeśli macie ochotę to polecam, wierzcie mi, że wasze dzieci będą bardzo szczęśliwe, jeśli raz na kiedy od święta dostaną churros na śniadanie…

Churros przygotowuje się z parzonego ciasta, takiego jak na karpatkę, czy ptysie, różnica jest jednak taka, że piecze się je w głębokim tłuszczu, a nie w piekarniku, jak w przypadku ciast.

Churros

Składniki:

Na churros:

  • 1 szklanka 250 ml mleka
  • 100 g  masła
  • opakowanie cukru z wanilią
  • 2 łyżki cukru
  • 200 g  mąki
  • 4 jajka
  •  cukier puder do posypania po wierzchu
  • 1 l oleju rzepakowego do smażenia

Na czekoladę:

  • 2 tabliczki czekolady 200 g (mleczna, gorzka, jaką wolicie)
  • 100 ml mleka
  • 1-2 łyżki rumu (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:

Do garnka wlewamy mleko, dodajemy masło, cukier z wanilią i cukier. Gotujemy na małym ogniu do rozpuszczenia. Gdy masa jest już rozpuszczona, zagotowujemy ją i dodajemy przesianą mąkę. Ucieramy chwilę łyżką lub pałką drewnianą na małym gazie do uzyskania gładkiego ciasta. Odstawiamy do ostudzenia. Ja zwykle odczekuję około 30-40 minut. Po tym czasie dodajemy po jednym jajku i miksujemy na gładką masę.

W drugim garnku rozgrzewamy olej. Masę przekładamy do rękawa cukierniczego z gwiazdkową końcówką. Do rozgrzanego oleju wyciskamy po trochu ciasta formując patyki długości kilku – kilkunastu centymetrów. Smażymy do momentu uzyskania złotego koloru. Wyjmujemy z garnka na ręcznik papierowy, aby usunąć nadmiar tłuszczu. Posypujemy po wierzchu cukrem pudrem.

W międzyczasie do garnka wrzucamy połamaną czekoladę, dolewamy mleka i rumu, a następnie topimy w kąpieli wodnej do uzyskania gładkiej masy.

Upieczone churros podajemy z roztopionym sosem czekoladowym, smacznego!!!

 

 

Kolejne białkowo-tłuszczowe śniadanie – sałatka z tuńczykiem

U mnie w domu królują dwie wersje śniadań, klasyczne słodkie owsianki, jaglanki, lub zestawy białkowo-tłuszczowe. Zdania dietetyków są bardzo podzielone w temacie tego, które z tych zestawów są lepsze. Ja osobiście przeplatam je najczęściej na zmianę, czyli jeśli dziś była owsianka, to jutro będzie śniadanie białkowo-tłuszczowe. Prawda jest jednak taka, że po śniadaniu białkowo-tłuszczowym czuję się zdecydowanie lżej, niż po węglowodanach z owocami. Tak już mam… dla odmiany moja młodsza córka zdecydowanie preferuje wersje z owocami.

Dzisiejsza propozycja to moja wariacja na temat tuńczyka, który podawany jest w restauracjach w Hiszpanii jako przystawka w różnych wersjach. Mamy więc tuńczyka z pomidorami, tuńczyka z papryką, tuńczyka z grillowanymi warzywami. Propozycje są przeróżne, niestety tuńczyk, jaki można dostać u nas w sklepach mocno odbiega od tego, który jest w sklepach np. w mojej ukochanej Andaluzji, ale dodając go do sałatki w tak słoneczny poranek, jak dziś można się poczuć prawie jak na półwyspie iberyjskim 🙂 Podsumowując dzisiejsza sałatka to połączenie tuńczyka w sosie własnym z grillowaną papryką. Lekko, szybko, łatwo i jak pysznie, mniam.

Sałatka z tuńczykiem i grillowaną papryką

Składniki (na dwie porcje):

  • dwie garści świeżego szpinaku (jeżeli nie macie szpinaku, można użyć roszpunki, rukoli, czy innego rodzaju sałaty)
  • około 200 g grillowana czerwona papryka w zalewie (waga po odsączeniu, w moim przypadku było to pół opakowania grillowanej papryki kupionej w Lidlu)
  • 1 opakowanie tuńczyka w sosie własnym 185 g (mała puszka)
  • 1 czerwona cebula
  •  2 łyżki oleju lnianego
  • 1/2 łyżki octu balsamicznego
  • 1 łyżka płynnego miodu, lub syropu z agawy
  • sól i pieprz

Sposób przygotowania:

Szpinak myjemy i osuszamy w suszarce do sałaty, cebulę kroimy w drobną kostkę. Paprykę odsączamy z zalewy i kroimy na długie paski. tuńczyka odsączamy z zalewy. Na spód talerza, lub miski, wykładamy szpinak, bądź inną zieleninę, następnie układamy paprykę, tuńczyka i posypujemy pokrojoną cebulą. W kubku mieszamy składniki na sos, czyli olej, ocet i miód. Doprawiamy sos solą i pieprzem do smaku. Polewamy po wierzchu sałatki. Smacznego!!!

 

 

Czekoladowa jaglanka z malinami

Zdrowych dań ciąg dalszy… Dziś przywitaliśmy dzień pyszną jaglanką z czekoladą. Do tego dodatek bananów i malin oraz orzechów laskowych, po prostu pycha. Już kiedyś pisałam, że jaglanka jest jednym z moich ulubionych śniadań, węglowodanowych. Zdecydowanie bardziej smakuje mi jaglanka, niż owsianka, gryczanka, czy każda inna kasza w wydaniu porannym. Dodatkowo, ja osobiście po takim śniadaniu długo nie czuję się  głodna, co jest wyjątkowo ważne, gdy nie mam czasu na porządnie drugie śniadanie i muszę się zadowolić jabłkiem, czy inną szybką przekąską złapaną w biegu.

Kasza jaglana to jedno z najzdrowszych „superfood”, idealnie nadaje się do użycia zarówno w wersji na słodko, jak i na słono. Można ją użyć jako baza do różnorakich ciast, nawet jaglo-serników. Z czasem moje inne dania z kaszą jaglaną też pojawią się tu na blogu… Dziś proponuje pyszną czekoladową kaszę jaglaną.

Czekoladowa jaglanka z malinami

Składniki (na dwie porcje):

  • 1/3 szklanki kaszy jaglanej
  • 1 szklanka mleka
  • 4 kostki gorzkiej czekolady 70% kakao
  • 2 garści malin
  • 1 banan
  • 4 łyżki orzechów laskowych
  • 2 łyżki syropu klonowego (opcjonalnie)
  • kilka liści mięty

Sposób przygotowania:

Kaszę płuczemy pod bieżącą wodą, wsypujemy do garnka, wlewamy mleko i stawiamy na kuchni, zagotowujemy, skręcamy mocno gaz i gotujemy pod przykryciem 20 minut, mieszając co jakiś czas. TIP: gdy zauważysz że płynu jest za mało można odrobinę dodać.  W międzyczasie myjemy maliny, kroimy banana na plasterki, orzechy wrzucamy na nagrzaną patelnię i prażymy przez chwilę. Gdy kasza jest już ugotowana dodajemy pokrojone drobno kawałki czekolady. Mieszamy do uzyskania gładkiej masy, jeżeli czekolada się nie rozpuszcza, można kaszę jeszcze lekko podgrzać. Gładką masę przekładamy do miseczek, posypujemy po wierzchu malinami, bananami i orzechami. Jeżeli lubimy, gdy jaglanka jest słodka polewamy ją po wierzchu syropem klonowym, dekorujemy wierzch miętą.

Smacznego!!!

 

Caprese po mojemu

Caprese to jedno z najbardziej popularnych dań kuchni włoskiej, jakie pojawiają się na naszych stołach. Oryginalnie pochodzi z włoskiej Kampanii i ma przypominać włoską flagę. We Włoszech najczęściej podają to danie jako przystawkę, przed daniem głównym. U mnie w domu jest to jednak danie bardzo wielozadaniowe. Jemy je na śniadanie, jako przystawka, czy sałatka na imprezach. Zawsze się sprawdza. Dodatkowo jest to danie dziecinnie proste, nie da się tu nic kompletnie zepsuć. Wystarczy dobra mozzarella, smaczne pomidory (ja zawsze wybieram malinowe), bazylia, oliwa z oliwek, sos balsamiczny i pesto… Te kilka składników, a efekt jest MEGA smaczny. My uwielbiamy wszyscy po kolei od najmłodszego, do najstarszego…

Caprese

Składniki:

  • 1 duża kulka świeżej mozzarelli w zalewie
  • 1 podobnej wielkości pomidor
  • garść świeżej ruccoli
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka pesto bazyliowego
  • 1 łyżka sosu balsamicznego
  • kilka gałązek bazylii

Sposób wykonania:

Pomidory pokroić w plastry, mozzarellę wyjąć z zalewy i pokroić w plastry o podobnej grubości jak pomidory. Na spód talerza położyć ruccolę, następnie układać na przemian plaster pomidora i plaster mozzarelli. W miseczce lub kubeczku wymieszać oliwę z oliwek, cytrynę i pesto. Sosem polać po wierzchu. Następnie polać po wierzchu sosem balsamicznym i posypać listkami bazylii i to tyle, gotowe. Prawda, że dziecinnie łatwe. Smacznego!!!