5 pomysłów na śledzie

Jak tam u Was relacja ze śledziem? Ja śledzie uwielbiam, ubóstwiam i mogę je jeść w każdej postaci. Od wielu lat krąży anegdota rodzinna, jak to zaprosiłam bliskich znajomych w Wielki Piątek na spotkanie, postarałam się, przygotowałam kilka wersji dań ze śledzia (na szczęście coś innego też było), a na finale okazało się, że moi goście śledzi nie lubią…

A więc jeśli jesteście tak jak oni team antyśledź, to możecie sobie dzisiejszy wpis odpuścić. Ale jeśli tak jak ja, lubicie śledzika, czy to w śmietance, czy na ciepło, a może na słodko, czy w oleju, zapraszam Was do mojego dzisiejszego wpisu.

Dziś na tapecie 5 pomysłów na śledzia. Jeden z przepisów już się tu pojawił, ale chętnie go przypomnę, bo jest pyszny, a pozostałe to mój wybór ulubionych wersji. Taki idealny wpis, just before christmas :-), bo wystarczy kupić gotowe filety, à la matiasy w wiaderku, pomoczyć w wodzie, przerobić w najgorszym wypadku, na drugi dzień już są gotowe. A więc nie rozwlekając, zapraszam do przepisów.

TIP: przed przygotowaniem sałatek śledziowych, dobrze jest filety wymoczyć w wodzie, ja zwykle zostawiam je na minimum dwie godziny, później płucze, osuszam dokładnie ręcznikiem papierowym, lekko wyciskając wodę, wówczas sosy i marynaty lepiej wchłaniane są przez śledzika 🙂 a dzięki temu smak jest wyraźniejszy.

Śledzie w śmietanie z jabłkiem i ogórkiem

Składniki:

  • 4 filety śledziowe, wymoczone i osuszone
  • 2 duże lub 3 mniejsze ogórki kiszone
  • 1 duże jabłko, najlepiej lekko kwaskowe
  • 1 duża lub 2 małe cebule
  • 200 ml śmietany, ja używam 30%, ale z 12% też będzie dobre, a mniej kalorii
  • 1 łyżka cukru
  • sok wyciśnięty z 1/2 cytrynu
  • sól, pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Osuszone filety kroimy w poprzek na paski o szerokości około 1,5-2 cm. Jabłko i ogórki kiszone obieramy ze skórki, następnie kroimy w drobną (około 0,5 cm kostkę), cebulę siekamy również w drobną kostkę, przekładamy do śledzi.

Do kubka wlewamy śmietanę, dodajemy cukier, sok z cytryny i odrobinę startej skórki, sól i pieprz. Wszystko razem dokładnie mieszamy. Smak sosu powinien być słodko-kwaśny. W razie czego można, w zależności od upodobań dodać cukru, bądź cytryny.

Wymieszać sos ze śledzikami oraz pokrojonymi dodatkami. Odstawić do lodówki na minimum 2 godziny, aby się przegryzło.

Śledź w oleju z octem jabłkowym

Składniki:

  • 4 filety śledziowe, wymoczone i osuszone
  • 2-3 cebule
  • 1 ząbek czosnku
  • 2-3 łyżki musztardy francuskiej
  • 100 ml oleju lnianego lub słonecznikowego
  • 20 ml octu jabłkowego
  • 1 łyżeczka miodu
  • 10-12 ziarenek pieprzu
  • 4-5 ziarenek ziela angielskiego
  • 2-3 liście laurowe

Sposób przygotowania:

Osuszone filety smarujemy musztardą z każdej strony, a następnie kroimy w poprzek na paski o szerokości około 1,5-2 cm. Cebulę obieramy i kroimy w kostkę lub piórka w zależności od upodobań. Czosnek obieramy i bardzo drobno siekamy, lub przeciskamy przez praskę.

Do naczynia na śledziki wkładamy na spód troszkę cebuli, następnie kilka kawałków śledzika, kilka ziaren pieprzu i ziela, oraz listek laurowy i powtarzamy, ponownie, cebula, śledziki, przyprawy. Powtarzamy do wykończenia składników.

Do kubka wlewamy olej, dodajemy ocet jabłkowy, miód i 1 łyżeczkę musztardy. Mieszamy dokładnie, zalewamy zalewą śledziki. Możemy sobie pomóc nożem lub łyżką, delikatnie po brzegach odsuwając nasz wkład, aby płyn dokładnie dostał się do wszystkich miejsc w naczyniu. Zalane śledziki odstawiamy na minimum dobę.

Śledź z brzoskwinią i żurawiną w oleju

Składniki:

  • 4 filety śledziowe, wymoczone i osuszone
  • 1 cebula
  • 2 łyżki musztardy francuskiej
  • 100 ml oleju lnianego lub słonecznikowego
  • 20 ml octu jabłkowego
  • 2 łyżeczki miodu
  • 4 połówki brzoskwiń w zalewie
  • 50 g suszonej żurawiny
  • 1 pęczek natki pietruszki

Sposób przygotowania:

Osuszone filety smarujemy musztardą z każdej strony, a następnie kroimy w poprzek na paski o szerokości około 1,5-2 cm. Cebulę obieramy i kroimy w kostkę, połówki brzoskwiń kroimy na plasterki, żurawinę zalewamy na chwilę wrzątkiem i odcedzamy. Natkę pietruszki myjemy, osuszamy i siekamy drobno.

W naczyniu układamy na spodzie trochę cebulki, kilka plasterków brzoskwini i troszkę żurawiny, dodajemy natkę i układamy kilka kawałków śledzika. Czynność układania powtarzamy do wykorzystania składników.

Do kubka wlewamy olej, dodajemy ocet jabłkowy, miód. Mieszamy dokładnie blenderem, aż powstanie emulsja. Powstałą emulsję mieszamy ze śledzikami. Odstawiamy do lodówki na minimum noc, im dłużej tym lepiej.

Śledzie w sosie chrzanowym

Składniki:

  • 4 filety śledziowe, wymoczone i osuszone
  • 1 puszka 400 g fasoli czerwonej
  • 50 g rodzynek
  • 3 ugotowane na twardo jajka
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • 150 ml majonezu
  • 50 g chrzanu
  • 1 łyżka cukru
  • sok wyciśnięty z 1/2 cytrynu
  • sól, pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Osuszone filety kroimy w poprzek na paski o szerokości około 1,5-2 cm. Fasolę odsączamy i przepłukujemy na sitku, aby się dokładnie pozbyć zalewy. Ugotowane jajka obieramy i oddzielamy żółtko od białka. Białko drobno kroimy. Rodzynki zalewamy wrzątkiem, a po chwili odsączamy na sicie. Natkę pietruszki drobno siekamy.

Do miski wkładamy pokrojone śledzie, dokładamy fasolę, pokrojone białko, odsączone rodzynki i natkę. Do dużego kubka skruszamy żółtka i jeszcze je lekko rozcieramy, dodajemy majonez, chrzan, cukier, cytrynę, sól i pieprz i dokładnie mieszamy. Tak przygotowanym sosem polewamy śledzie, mieszamy i odstawiamy na minimum dwie godziny.

Śledzie w sosie pomidorowym z rodzynkami

Składniki:

  • 4 filety śledziowe, wymoczone i osuszone
  • 1 duża lub 2 małe cebule
  • 50 g rodzynek
  • 2 łyżki oleju
  • 1 1/2 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 5 goździków
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 7-9 ziarenek pieprzu
  • 100 g koncentratu pomidorowego
  • 50 ml oleju lnianego

Sposób przygotowania:

Osuszone filety kroimy w poprzek na paski o szerokości około 1,5-2 cm. Cebulę obieramy, kroimy w piórka. Rodzynki zalewamy wrzątkiem, a po chwili odcedzamy.

Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oleju, po chwili dodajemy cebulę, lekko ją szklimy. Do uduszonej cebuli dodajemy cukier, mieszamy chwilę, a następnie dodajemy koncentrat pomidorowy, oraz przyprawy. Wszystko mieszamy dokładnie na patelni i smażymy jeszcze około 5-7 minut. Zdejmujemy z kuchenki i mieszamy z olejem lnianym. Studzimy.

Do wystudzonego sosu dodajemy pokrojone śledzie. Mieszamy i przekładamy do naczynia. Odstawiamy do lodówki najlepiej na noc.

Śledzik w sosie majonezowo-jogurtowym- pozycja obowiązkowa

Tradycyjny śledzik w sosie majonezowo-jogurtowym to pozycja obowiązkowa u mnie w domu na każde święta, zarówno w Boże Narodzenie, jak i na Wielkanoc, a podczas spotkań towarzyskich często również pojawia się na stole. Myślę, że po części wynika to z faktu, że uwielbiam śledzie. I słowo „uwielbiam” jest tu jak najbardziej na miejscu. Zajadam się nimi w najróżniejszych postaciach. Ten dzisiejszy przepis na sałatkę ze śledziem jest jednym z moich ulubionych, delikatne lekko słodkie danie, z kwaskowym ogóreczkiem i cebulką, do tego sosik z jogurtem i majonezem. Dla mnie pycha.

Pamiętam taką anegdotę z naszej rodziny, gdy zaprosiliśmy do nas znajomych, którzy nie odwiedzają nas zbyt często. Był to taki „śledziowy” okres u nas w domu, jak tylko śledzie się kończyły robiliśmy nową ich wersję i zajadaliśmy się prawie codziennie. Wśród różnych potraw (na szczęście było coś jeszcze) pojawiły się, więc na stole cztery wersje sałatek śledziowych. Sałatki były oczywiście pyszne, ale niestety zaproszeni goście nie lubili śledzi… ALE WTOPA 🙂 Poza tymi sałatkami, było coś jeszcze, ale już nigdy nie przygotowałam potraw na spotkanie towarzyskie z jednej „grupy produktowej”. Ta historia sprzed paru lat dużo mnie nauczyła. Od tamtej pory zawsze staram się aby dania różniły się między sobą, po to, aby już nigdy nie było sytuacji, gdzie gość nie może spróbować połowy dań ze stołu… Dziś się z tego śmieję, ale wierzcie mi, tego wieczoru nie było mi do śmiechu.

Wracając do dzisiejszej sałatki śledziowej, dobrze jest przygotować ją dzień wcześniej, aby smaki dobrze się przegryzły, ale jak jesteśmy niecierpliwi, to po godzinie od przygotowania można już jeść. Polecam serdecznie, na najbliższe święta i nie tylko 🙂

Śledzie w sosie sosie majonezowo-jogurtowym z jabłkiem i ogórkiem kiszonym

Składniki:

  • 1 opakowanie śledzi a’la matias (u mnie to były 4 filety)
  • 1 duży lub 2 małe ogórki kiszone
  • 1 duże jabłko, najlepiej lekko kwaskowe
  • 1 duża lub 2 małe cebule
  • 125 ml jogurtu naturalnego
  • 125 ml majonezu
  • 1 łyżka cukru
  • sok wyciśnięty z 1/2 cytrynu
  • sól, pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Śledzie wyjąć z opakowania, włożyć do miski i zalać zimną wodą, aby się wymoczyły na minimum 2 godziny. TIP: Ja zwykle zostawiam je na noc, a rano przygotowuje sałatkę. Wówczas mamy idealnie przegryzione danie na kolację. Śledzie wyjmujemy z wody, osuszamy ręcznikiem papierowym, kroimy w poprzek na paski o szerokości około 1-2 cm. Wkładamy do pojemnika w którym będziemy wszystko mieszać. Jabłko obieramy ze skórki, następnie ogórki kiszone i jabłko kroimy w drobną (około 0,5 cm kostkę), cebulę siekamy również w drobną kostkę, przekładamy do śledzi. Do naczynia wkładamy majonez i jogurt, dodajemy cukier i sok z cytryny, mieszamy i dodajemy sól i pieprz do smaku. Tak przygotowany sos dodajemy do pokrojonych śledzi, oraz dodatków i dokładnie mieszamy. Odstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny. Smacznego!!!

 

Świąteczne pierniczki

Bez czego nie wyobrażacie sobie świąt?

U mnie nie mogą się odbyć bez obowiązkowych pierniczków na choinkę. Mamy już taką tradycję, że co rok pieczemy pierniki, własnoręcznie je ozdabiamy, a później lądują na choince i w naszych brzuchach 🙂 Przepis na te pierniki z roku na rok ulepszam. W tym roku piekliśmy je dość późno, bo raptem 10 dni przed świętami, ale przepis ten jest na tyle uniwersalny, że nie muszą one długo „leżakować”. Wprawdzie z dnia na dzień miękną, ale nawet na drugi dzień po upieczeniu nadają się do jedzenia i nie są twarde jak kamień. W naszym przypadku jest to bardzo ważne, gdyż posiadam kilku piernikowych „łasuchów” na czele z moim psem, który z lubością kradnie je z choinki. W efekcie zdarza nam się piec pierniki na choinkę dwukrotnie podczas jednych świąt, bo znikają w nieznanych okolicznościach…

Przepis jest bardzo łatwy, ja łamiąc wszelkie zasady, wyrabiam ciasto w mikserze. Szkoda mi czasu na mozolne ugniatanie, a nie tracą na smaku pozostawiając czas na inne świąteczne zadania.

Choinkowe pierniczki

Składniki:

  • 500 g mąki pszennej (ja używam tortowej) + trochę na podsypywanie stolnicy
  • 200 g masła (ja używam zawsze masła min. 82% tłuszczu)
  • 4 żółtka
  • 150 g cukru pudru
  • 150 ml miodu (u mnie był użyty miód wielokwiatowy)
  • 40 g przyprawy piernikowej lub korzennej
  • 2 łyżki kakao gorzkiego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

EWENTUALNIE: 1 zółtko i 1 łyżka mleka, do smarowania pierników, aby były błyszczące.

Sposób przygotowania:

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, góra, dół, bez termoobiegu. Wszystkie suche składniki, czyli mąka, cukier, przyprawa, kakao i proszek do pieczenia wsypujemy do miski miksera i włączamy go na najmniejsze obroty, aby się wymieszały.Po krótkiej chwili zaczynamy dodawać masło pokrojone na drobne kawałki. Podnosimy odrobinę obroty miksera i czekamy, aż masa stanie się w miarę jednolita, wówczas dodajemy płynny miód. TIP: Jeżeli miód się skrystalizował można go włożyć na krótką chwilę do mikrofalówki, lub przełożyć do miseczki i położyć nad parującą gorącą wodą. Mieszamy składniki do uzyskania w miarę jednolitej konsystencji, a następnie dodajemy stopniowo po jednym żółtku i dalej mieszamy. Po uzyskaniu jednolitej, zbitej masy, całość przekładamy na stolnicę podsypaną mąką, i wałkujemy na cienki, około 5 mm, placek. W tym momencie najczęściej do dzieła wkraczają dzieci, które wyciskają różnorakie kształty foremkami. TIP: Jeżeli chcemy powiesić pierniczki na choince musimy im zrobić dziurki, idealnie się do tego nadają słomki do napojów, którymi wykrawamy małe kółeczka w miejscu gdzie będziemy chcieli przymocować zawieszkę. Wycięte kształty przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, można je dodatkowo posmarować żółtkiem rozbełtanym z mlekiem, wówczas po upieczeniu będą błyszczące. Ja jednak zawsze ozdabiam je lukrem, czekoladą, czy kolorowymi pisakami do ciast, więc ich smarowanie pomijam. Posmarowane, bądź nie 🙂 pierniki wkładamy do nagrzanego piekarnika na 8-10 min. Po tym czasie wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy do ostygnięcia.

Wystudzone pierniki dekorujemy wedle uznania.

Smacznego!!!