Kolejne białkowo-tłuszczowe śniadanie – sałatka z tuńczykiem

U mnie w domu królują dwie wersje śniadań, klasyczne słodkie owsianki, jaglanki, lub zestawy białkowo-tłuszczowe. Zdania dietetyków są bardzo podzielone w temacie tego, które z tych zestawów są lepsze. Ja osobiście przeplatam je najczęściej na zmianę, czyli jeśli dziś była owsianka, to jutro będzie śniadanie białkowo-tłuszczowe. Prawda jest jednak taka, że po śniadaniu białkowo-tłuszczowym czuję się zdecydowanie lżej, niż po węglowodanach z owocami. Tak już mam… dla odmiany moja młodsza córka zdecydowanie preferuje wersje z owocami.

Dzisiejsza propozycja to moja wariacja na temat tuńczyka, który podawany jest w restauracjach w Hiszpanii jako przystawka w różnych wersjach. Mamy więc tuńczyka z pomidorami, tuńczyka z papryką, tuńczyka z grillowanymi warzywami. Propozycje są przeróżne, niestety tuńczyk, jaki można dostać u nas w sklepach mocno odbiega od tego, który jest w sklepach np. w mojej ukochanej Andaluzji, ale dodając go do sałatki w tak słoneczny poranek, jak dziś można się poczuć prawie jak na półwyspie iberyjskim 🙂 Podsumowując dzisiejsza sałatka to połączenie tuńczyka w sosie własnym z grillowaną papryką. Lekko, szybko, łatwo i jak pysznie, mniam.

Sałatka z tuńczykiem i grillowaną papryką

Składniki (na dwie porcje):

  • dwie garści świeżego szpinaku (jeżeli nie macie szpinaku, można użyć roszpunki, rukoli, czy innego rodzaju sałaty)
  • około 200 g grillowana czerwona papryka w zalewie (waga po odsączeniu, w moim przypadku było to pół opakowania grillowanej papryki kupionej w Lidlu)
  • 1 opakowanie tuńczyka w sosie własnym 185 g (mała puszka)
  • 1 czerwona cebula
  •  2 łyżki oleju lnianego
  • 1/2 łyżki octu balsamicznego
  • 1 łyżka płynnego miodu, lub syropu z agawy
  • sól i pieprz

Sposób przygotowania:

Szpinak myjemy i osuszamy w suszarce do sałaty, cebulę kroimy w drobną kostkę. Paprykę odsączamy z zalewy i kroimy na długie paski. tuńczyka odsączamy z zalewy. Na spód talerza, lub miski, wykładamy szpinak, bądź inną zieleninę, następnie układamy paprykę, tuńczyka i posypujemy pokrojoną cebulą. W kubku mieszamy składniki na sos, czyli olej, ocet i miód. Doprawiamy sos solą i pieprzem do smaku. Polewamy po wierzchu sałatki. Smacznego!!!

 

 

Polędwiczka z dorsza w porach – czyli pyszny obiad nie tylko od święta

Czasami uda mi się u nas w domu przemycić tradycyjny, rybny obiad. Nie jest to łatwe, gdyż moja młodsza latorośl zdecydowanie odmawia spożywania ryb za wyjątkiem łososia w prawie każdej postaci. Tym razem na szczęście się udało, a to w zasadzie tylko dzięki zapachowi, jaki rozchodził się w kuchni podczas gotowania tej rybki. Córka skuszona zapachem, przyszła ze swojego pokoju z pytaniem „co tak ładnie pachnie?”, gdy dowiedziała się, że to ryba, uznała że spróbuje. No i na szczęście był sukces. Wprawdzie stwierdziła, że „ten por to jest lepszy niż ta ryba, ale razem może być”. Nieważne, grunt, że zdrowy duży kawałek dorsza wylądował w małym brzuchu, a wiadomo „ryba wpływa na wszystko” na dzieci też 🙂 Można więc odhaczyć kolejny sprawdzony przepis na danie z rybą w roli głównej.

U nas polędwica z dorsza pojawiła się z dodatkiem grillowanych warzyw (papryka, cukinia, pieczarki) oraz puree ziemniaczanym z masełkiem i koperkiem. Razem było bardzo smacznie i zdrowo 🙂 Moim zdaniem jest to wyjątkowo łatwy przepis. Smażenie ryby, a w zasadzie jej duszenie zajmuje niewiele czasu, a efekt jest znakomity. Trzeba tylko wziąć pod uwagę fakt, że nieuważne przewracanie ryby może spowodować, że nam się ładne kawałki po prostu rozlecą na patelni. Ja zwykle używam do przewracania dwóch łopatek, jedną podkładam na spód, drugą na wierzch, przewracam i delikatnie zsuwam z łopatki. To według mnie najłatwiejszy sposób.

Gdybyście chcieli wzbogacić to danie, tak jak u mnie grillowanymi warzywami to przygotowanie ich jest dziecinnie proste. Nagrzać piekarnik do 200 stopni. Na blaszce ułożyć pokrojone w kawałki lub plastry warzywa, skropić oliwą, ja mam w tym celu oliwę z oliwek w atomizerze, doprawić delikatnie solą i pieprzem, i grillować w piekarniku około 20 minut. Dobrze jest w trakcie sprawdzić jak wygląda sytuacja. Niektóre warzywa grillują się szybciej, niektóre wolniej.

Polędwiczka z dorsza w sosie serowym

Składniki (4 porcje):

  • 4 kawałki polędwicy z dorsza około 600-800 g
  • 2 duże lub 3 średnie pory
  • 50 g masła klarowanego
  • 1 opakowanie gorgonzoli 200g
  • 100 ml śmietany 30%
  • kilka gałązek świeżego tymianku i rozmarynu
  • sól i pieprz

Sposób przygotowania:

Jeżeli rybę kupiliśmy zamrożoną należy ją rozmrozić. Rozmrożoną, lub świeżą rybę umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym oraz posypać z każdej strony solą i świeżo mielonym pieprzem. Odstawić na pół godziny do lodówki. W międzyczasie umyć, osuszyć a następnie drobno pokroić pora. Na dużej patelni roztopić masło klarowane. Dorzucić do patelni pokrojone pory i podsmażyć mieszając do jakiś czas, aż por zmięknie. Zmniejszamy Na podduszonych porach układamy rybę, przykrywamy przykrywką i dusimy około 10 minut. Po tym czasie delikatnie przekładamy na drugą stronę. Polewamy delikatnie śmietaną i rozkruszamy gorgonzolę. Posypujemy po wierzchu pokrojonymi ziołami – tymiankiem i rozmarynem. Przykrywamy ponownie przykrywką i dusimy około 15 minut. Po tym czasie ser powinien się dobrze rozpuścić i oblać naszą rybę. Danie przekładamy na talerze. Ja podaje z puree ziemniaczanym i grillowanymi warzywami. Dobrze będzie też smakować z ryżem oraz duszoną marchewką z groszkiem. Smacznego!!!

 

Makaron z sosem szpinakowym i kurczakiem

Kolejny pomysł na ekspresowy obiad lub ciepłą kolację, czyli spaghetti z sosem na bazie szpinaku z cebulką i czosnkiem z kurczakiem. Sos z dodatkiem śmietany, doprawiony solą, pieprzem i parmezanem, pojedyncze pomidorki koktajlowe, bazylia… po prostu niebo na talerzu 🙂 mniam, mniam.

Makaron, jaki użyłam w tym daniu, to makaron kukurydziany, od pewnego czasu staramy się ograniczać produkty glutenowe, stąd ta mała zmiana :-). Jeżeli musisz unikać glutenu, takie rozwiązanie, jak makarony bezglutenowe, to bardzo dobry pomysł. Smakują prawie tak samo, jak tradycyjne, a w niektórych daniach, smakują nawet lepiej. Ja osobiście zauważyłam, jak na razie, tylko jedną ich wadę, źle się odgrzewają. Gdy jeden z domowników je później i musi sobie danie odgrzać, to niestety makaron się dość mocno kruszy i rozpada. Jednak, gdy zamierzacie zjeść wszystko od razu jest bez zarzutu.

Spaghetti z sosem szpinakowym i kurczakiem

Składniki:

  • 1 opakowanie makaronu spaghetti 400 g (ja użyłam kukurydzianego)
  • 1 pojedyncza pierś z kurczaka
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 duża cebula
  • 1 opakowanie szpinaku 200g
  • 150 ml śmietany 30%
  • 2 żółtka
  • małe opakowanie pomidorków koktajlowych 250 g
  • kilka gałązek świeżej bazylii
  • 50 g parmezanu
  • sól, pieprz do smaku
  • oliwa z oliwek

Sposób przygotowania:

W dużym garnku zagotowujemy wodę, wrzucamy makaron i gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. W międzyczasie kurczaka myjemy, oczyszczamy z błonek i kroimy wzdłuż na plastry, posypujemy delikatnie z dwóch stron solą i pieprzem. Cebulkę i czosnek obieramy i drobno kroimy, szpinak myjemy i osuszamy, pomidorki koktajlowe kroimy na połówki. Na patelni rozgrzewamy 1-2 łyżki oliwy z oliwek, na rozgrzaną patelnię wkładamy kurczaka i smażymy około 3-5 minut z każdej strony. Zdejmujemy z patelni, osuszamy z tłuszczu ręcznikiem papierowym i kroimy na cienkie paseczki. Na patelnię po kurczaku wrzucamy cebulkę, podsmażamy na niewielkim ogniu 2-3 minuty, a następnie dodajemy pokrojony czosnek. Smażymy kolejne kilka minut, aż cebulka i czosnek się zeszklą, ale nie przypalą. Dodajemy na patelnię umyty szpinak i chwilę dusimy, aby szpinak lekko zmięknie. Doprawiamy szpinak solą i pieprzem. W międzyczasie wlewamy do naczynia śmietanę, wbijamy dwa żółtka i mieszamy dokładnie. Wymieszaną z żółtkami śmietanę dodajemy do uduszonego szpinaku i chwile gotujemy, następnie dodajemy pokrojonego kurczaka, podgrzewamy wszystko i dodajemy odcedzony makaron. Mieszamy na patelni sos z makaronem, przekładamy na talerze posypujemy pomidorkami, listkami bazylii i parmezanem. Smacznego.

 

 

 

 

Pudding chia z egzotycznymi owocami

Moja idealna przekąska na drugie śniadanie to pudding chia z dodatkami. Mogłabym go jeść codziennie. Przygotowuje go na wiele różnych sposobów, dodając do płynu w którym pęcznieją ziarna różnorakie dodatki. Takimi dodatkami mogą być blendowane owoce, kakao, czy tarta gorzka czekolada, które dodaję do mleka. Innym pomysłem są soki owocowe, które również z sukcesem oddają smak do puddingu. Zaletą tych ziaren jest to, że przejmują smak płynu w którym są moczone, dzięki czemu mamy nieograniczone możliwości tworzenia smaku puddingu.

Ten przepis jest wersją najprostszą. Połączyłam ziarna z mlekiem kokosowo-ryżowym, odstawiłam na noc, a rano dodałam tylko owoce. Domownikom, którzy zostają w domu przygotowałam deser w szklaneczkach, a dla nas na wynos w plastikowych pojemnikach. Po takim drugim śniadaniu od razu lepiej się pracuje.

Składniki (na około 5 porcji):

  • 500 ml mleka kokosowo-ryżowego
  • 100 ml nasion chia
  • 1 mango
  • 3 owoce kiwi
  • 5 łyżek syropu klonowego
  • 5 łyżek płatków migdałowych
  • kilka gałązek mięty

Sposób przygotowania:

Do dużego naczynia wsypujemy nasiona chia i wlewamy mleko. Mieszamy dokładnie i odstawiamy do lodówki na 30 minut. Po tym czasie mieszamy ponownie, i znów odstawiamy na 30 minut, a następnie mieszamy. Odstawiamy na 2-3 godziny, a najlepiej na całą noc. Po tym czasie przekładamy pudding do docelowych naczyń. Owoce obieramy ze skórki i kroimy w kostkę, a następnie mieszamy i rozdzielamy do poszczególnych naczyń mniej więcej po równo. Tak przygotowany pudding polewamy syropem klonowym, ale można również polać innym słodzikiem, typu miód, czy syrop z agawy. Myjemy listki mięty, siekamy je drobno. Posypujemy pudding po wierzchu płatkami migdałowymi oraz siekaną miętą.  Smacznego!!!

 

 

Rozgrzewająca zupa z czerwoną soczewicą na zimowe dni

Uwielbiam zupy, kremowe, klarowne, na bazie rosołu, czy zupełnie warzywne, nie ma to dla mnie znaczenia. Mogłabym je jeść prawie na okrągło, śniadanie, obiad, kolacja, nie ważne. Zimą ciepłe, latem chłodniki, zupy to jest to co „tygryski lubią najbardziej”. W zasadzie wszyscy u mnie w domu lubią zupy. Córki zdecydowanie, modne obecnie, wszelkiej maści zupy-kremy, mąż zdecydowanie tradycyjne, polskie żurki, kapuśniaki, ogórkowe, najchętniej z wkładką mięsną…  Ja osobiście, lubię wszystkie, choć zupy z wkładką cenię sobie za fakt, że są to u nas najczęściej tzw. obiady jednogarnkowe. Taka, np. ogórkowa na żeberkach, czy kapuśniak z mięskiem i kiełbaską, wystarczą nam za cały obiad 🙂 i nie myślę już wówczas o drugim daniu obiadowym.

Dzisiejsza zupa, to gęsta, lekko kremowa zupa z soczewicą, pomidorami z puszki oraz ziemniakami i marchewką, doprawiona egzotycznymi przyprawami idealnie sprawdza się w takie dni jak dziś. Delikatnie rozgrzewa, szybko się przygotowuje i może być na dwa dni 🙂 Polecam serdecznie spróbować, bo naprawdę warto.

Zupa z soczewicą i pomidorami

Składniki (około 8 porcji):

  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka liści kafiru
  • 1/2 łyżeczki ziaren kolendry
  • 1/2 łyżeczki kuminu rzymskiego
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • 5 ziemniaków
  • 3 marchewki
  • 1/2 szklanki soczewicy czerwonej
  • 1 opakowanie pomidorów krojonych
  • 1/2 l wody lub bulionu jarzynowego
  • 1 opakowanie mleczka kokosowego 400 g
  • 1 limonka
  • pęczek kolendry

Sposób przygotowania:

Cebulę i czosnek obieramy i siekamy w drobno, ziemniaki i marchew obieramy i kroimy w kostkę. W dużym garnku o grubym dnie rozpuszczamy olej kokosowy, na rozgrzany olej wrzucamy cebulę, a po około dwóch minutach dorzucamy czosnek oraz liście kafiru (ja mam takie siekane, ale myślę, że 3-4 liście w całości również dadzą ten sam efekt), ziarna kolendry i kumin rzymski. Wszystko przesmażamy chwilę, aż cebula i czosnek się zeszklą dokładnie. Wówczas dodajemy ziemniaki i marchewkę, a następnie smażymy jeszcze jakieś 5 minut, dodajemy soczewicę, mieszamy,a następnie dodajemy pomidory z puszki i wlewamy wodę, lub bulion. Zagotowujemy, a następnie skręcamy gaz, przykrywamy garnek i gotujemy około 30 minut, co jakiś czas mieszając. Po tym czasie sprawdzamy, czy ziemniaki i marchew są miękkie, soczewica po tym czasie będzie „rozgotowana” dzięki czemu ładnie nam zagęści zupę. Gdy okaże się, że warzywa nie są miekkie, choć jest to raczej mało prawdopodobne, należy ją jeszcze chwilę pogotować. Jeżeli ziemniaki i marchew są miękkie, to możemy zupę lekko zblendować, ja nie robię tego dokładnie tak, aby uzyskać zupę-krem, a jedynie kilka razy, aby zupa miała lekko kremową konsystencję, ale zawierała również większe kawałki warzyw. Wlewamy mleczko kokosowe, mieszamy, dodajemy sok wyciśnięty z limonki oraz siekaną kolendrę, ponownie mieszamy i zupa gotowa. Smacznego!!!

 

 

 

Szakszuka, czyli mój pomysł na udany i pyszny poranek

Szakszuka to danie, które swe korzenie ma w kuchniach wielu narodów, takich jak Tunezyjczycy, czy Egipcjanie. Ja sama nie pamiętam, gdzie po raz pierwszy spotkałam się z tym daniem, ale jest to jeden z moich ulubionych smaków poranka. U nas w domu najczęściej przygotowujemy bazę szakszuki, czyli pomidory z warzywami dzień wcześniej, a rano tylko podgrzewam na patelni i wbijam jajka. Najczęściej przygotowuje większą porcje bazy, po to aby starczyło na dwa śniadania. Taką świeżą bazę przechowuje w lodówce maksymalnie kilka dni. Dzięki przygotowaniu bazy wcześniej, ugotowanie tego pysznego śniadania zajmuje, naprawdę, tylko kilka minut.

Szakszuka

Składniki, na porcję dla 3 osób po 2 jajka:

  • 6 jajek
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • po 1/2 papryki czerwonej, żółtej i zielonej
  • 1/2 małej cukinii
  • 1/2 pęczka szczypiorku
  • 1/2 papryczki chilli
  • 1 łyżeczka kuminu rzymskiego
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • sól
  • pieprz
  • papryka słodka
  • 1 opakowanie pomidorów krojonych w puszcze
  • oliwa z oliwek do smażenia

Sposób przygotowania:

Cebulę i czosnek obrać i drobno posiekać. Paprykę i szczypiorek umyć i posiekać drobniutko. Pozostałe warzywa również umyć i pokroić w kostkę,  Na patelni podgrzać delikatnie oliwę z oliwek, dodać kumin i kurkumę i chwilę podsmażyć. Dodać cebulkę, smażyć około 2 minut, aż się lekko zeszkli, zamieszać, a następnie dodać czosnek i po chwili seler naciowy oraz chilli. Mieszać od czasu do czasu i dusić wszystko na patelni około 5 minut. W kolejnym etapie dodać paprykę, po 3-4 minutach cukinię, a następnie po kolejnych 5 minutach dodać puszkę z krojonymi pomidorami oraz cukier. Przykryć przykrywką i dusić pod przykryciem około 10 minut, aż warzywa zmiękną. Zdjąć przykrywkę, dodać do smaku sól i pieprz. Zrobić wgłębienie delikatnie w sosie i wbijać tam kolejno jajka. Jedno wgłębienie, jedno jajko. Posolić i popieprzyć jajka, posypać po wierzchu szczypiorkiem i przykryć przykrywką na kolejne co najmniej 4 minuty. Czas duszenia jajek zależy od tego jak bardzo ścięte jajka się lubi. TIP: My lubimy rozlewające się żółtka, więc zwykle 4 minuty wystarczają, ale jak ktoś lubi dobrze ścięte trzeba dusić nieco dłużej. Po uduszeniu zdejmujemy patelnię z ognia, przekładamy jajka na talerz i smacznego 🙂