Churros – słodki smak hiszpańskiego lata

Witam w ten cudowny poranek. Słonko świeci, śniadanie na tarasie zaliczone, żyć nie umierać… Ten dzień nastroił mnie, aby pokazać wam przepis, który dopracowałam już jakiś czas temu, a jest moim wspomnieniem z hiszpańskich wyjazdów. Chyba nie zdarzyło nam się być w Hiszpanii i nie zjeść churros. One są prawie wszędzie… Nie jest to może najbardziej dietetyczne danie, ale są obłędnie pyszne. Prawie każdy Hiszpan zaczyna dzień od porcji churros z czekoladą i cafe cortado 🙂 W takie słoneczne dni, ja też chętnie tak właśnie zaczynam dzień… Jeśli macie ochotę to polecam, wierzcie mi, że wasze dzieci będą bardzo szczęśliwe, jeśli raz na kiedy od święta dostaną churros na śniadanie…

Churros przygotowuje się z parzonego ciasta, takiego jak na karpatkę, czy ptysie, różnica jest jednak taka, że piecze się je w głębokim tłuszczu, a nie w piekarniku, jak w przypadku ciast.

Churros

Składniki:

Na churros:

  • 1 szklanka 250 ml mleka
  • 100 g  masła
  • opakowanie cukru z wanilią
  • 2 łyżki cukru
  • 200 g  mąki
  • 4 jajka
  •  cukier puder do posypania po wierzchu
  • 1 l oleju rzepakowego do smażenia

Na czekoladę:

  • 2 tabliczki czekolady 200 g (mleczna, gorzka, jaką wolicie)
  • 100 ml mleka
  • 1-2 łyżki rumu (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:

Do garnka wlewamy mleko, dodajemy masło, cukier z wanilią i cukier. Gotujemy na małym ogniu do rozpuszczenia. Gdy masa jest już rozpuszczona, zagotowujemy ją i dodajemy przesianą mąkę. Ucieramy chwilę łyżką lub pałką drewnianą na małym gazie do uzyskania gładkiego ciasta. Odstawiamy do ostudzenia. Ja zwykle odczekuję około 30-40 minut. Po tym czasie dodajemy po jednym jajku i miksujemy na gładką masę.

W drugim garnku rozgrzewamy olej. Masę przekładamy do rękawa cukierniczego z gwiazdkową końcówką. Do rozgrzanego oleju wyciskamy po trochu ciasta formując patyki długości kilku – kilkunastu centymetrów. Smażymy do momentu uzyskania złotego koloru. Wyjmujemy z garnka na ręcznik papierowy, aby usunąć nadmiar tłuszczu. Posypujemy po wierzchu cukrem pudrem.

W międzyczasie do garnka wrzucamy połamaną czekoladę, dolewamy mleka i rumu, a następnie topimy w kąpieli wodnej do uzyskania gładkiej masy.

Upieczone churros podajemy z roztopionym sosem czekoladowym, smacznego!!!

 

 

Pyszne wiosenne ciasto – truskawkowa chmurka

Ostatni weekend był bardzo owocny, zarówno w przyjemności jak i w rozwój. Spędziłam kilka godzin na fantastycznych warsztatach w studiu kulinarnym ucząc się gotować japońską zupę – ramen. Pewnie prędzej czy później jakaś moja wersja tej zupy pojawi się tu na blogu. Oprócz nauki, w mojej kuchni podczas tego weekendu powstało nowe ciasto. Nazwałam je truskawkowa chmurka, bo jest słodkie, leciutkie i bardzo truskawkowe. Idealnie nada się na ogrodowe przyjęcie w okresie wiosenno-letnim.

Ciasto to jest połączeniem delikatnego, lekko nasączonego biszkoptu z musem truskawkowym i bitą śmietaną. Całość nie jest bardzo słodka, powiedziałabym, że wręcz idealna. Myślę, że będzie to jedno z naszych ulubionych ciast letnich, tylko zmieniać będziemy owoce. Taką chmurkę można przygotować również z truskawek, malin, borówek, jagód, brzoskwiń… Również będzie idealnie smakować.

Truskawkowa chmurka

Sposób przygotowania:

Biszkopt:

  • 7 jajek
  • 1 szklanka drobnego cukru (200 g)
  • 1 szklanka mąki tortowej (150 g)
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej (50 g)
  • 1 łyżeczka aromatu waniliowego

Mus truskawkowy:

  • 1 opakowanie mrożonych truskawek 450 g (w sezonie można użyć świeżych)
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • 250 g mascarpone
  • 250 ml śmietany kremówki 36%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 galaretki truskawkowe
  • 500 g świeżych truskawek

Bita śmietana na wierzch ciasta:

  • 500 g mascarpone
  • 500 ml śmietany kremówki 36%
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 2 opakowania śmietan-fix

Nasączenie:

  • 150 ml herbaty truskawkowej lub zwykłej czarnej
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 25 ml alkoholu (rum, wódka, whisky)
  • 1/2 cytyny
  • 2 łyżki cukru

Sposób przygotowania:

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Formę na ciasto o wymiarze 38 x 25 cm wykładamy od spodu papierem do pieczenia. Oddzielamy żółtka od białek. Białka wlewamy do misy miksera i miksujemy na wysokich obrotach do uzyskania sztywnej piany. Wówczas stopniowo dodajemy cukier. Najlepiej dodawać po 1-2 łyżki cukru i miksować do czasu dokładnego rozpuszczenia cukru. Wówczas można dodać kolejną porcję. Gdy cały cukier jest już dodany, przechodzimy do dodawania żółtek. Również robimy to stopniowo, po jednym żółtku. Kolejne dodajemy dopiero, gdy poprzednio już jest dobrze rozmieszane z pianą. Po dodaniu wszystkich żółtek ubijamy jeszcze przez chwilę. Dodajemy aromat waniliowy, mieszamy. W międzyczasie do miski przesiewamy mąkę i mąkę ziemniaczaną. Tą mieszankę dodajemy do piany w trzech partiach, za każdym razem mieszając do połączenia składników. Ważne jest aby nie mieszać już na dużych obrotach. Zmniejszamy prędkość miksera do minimum lub mieszamy delikatnie łyżką. Uważamy, aby piana nam nie opadła. Wymieszaną masę przekładamy do formy, wierzch staramy się wygładzić rozprowadzając ciasto od środka na brzegi. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 30-35 minut, biszkopt jest upieczony gdy wbity drewniany patyczek pozostaje suchy. Upieczony biszkopt wyjmujemy z piekarnika i studzimy. TIP: Ja najczęściej przygotowuje biszkopt dzień wcześniej. 

Zaparzamy herbatę i odstawiamy ją do ostudzenia. Przechodzimy do przygotowania musu truskawkowego. Galaretki przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu zmieniając jedynie ilość wody.Mrożone truskawki rozmrażamy. Ilość wody zmniejszamy o połowę. Odstawiamy galaretkę do ostygnięcia. Gdy już galaretka jest ostudzona wkładamy do miski miksera mascarpone i cukier puder, mieszamy. Następnie dodajemy śmietanę zostawiając około 50 ml. Ubijamy dokładnie mascarpone ze śmietaną. Gdy już ubijemy, resztkę śmietany, którą zostawiliśmy wlewamy do galaretki i mieszamy do uzyskania gładkiego płynu. Tak zabieloną galaretkę wlewamy do masy ze śmietany i mascarpone i ubijamy. Rozmrożone truskawki blendujemy i dodajemy do masy. Mieszamy.

Truskawki myjemy, usuwamy szypułki. Ostudzony biszkopt rozcinamy wzdłuż na dwa placki, mniej więcej równej grubości. Do ostudzonej herbaty dodajemy cukier, cukier wanilinowy, sok wyciśnięty z cytryny i alkohol, mieszamy dokładnie. Jeden z placków kładziemy na tacy, bądź spodzie od formy. Delikatnie nasączamy placek. Następnie układamy na nim jedną warstwę truskawek, przecinając każdą z nich na pół.  Kilka zostawiamy na dekorację wierzchu ciasta. Na warstwę truskawek wykładamy nasz mus, wygładzamy powierzchnię i przykrywamy go drugą warstwą ciasta. Ciasto ponownie nasączamy resztą nasączenia.

Do miski miksera wkładamy mascarpone na bitą śmietanę, dodajemy cukier, mieszamy. Wlewamy śmietaną i dodajemy śmietan-fix. Ubijamy do uzyskania gładkiej, puszystej, sztywnej masy. Ciasto przykrywamy bitą śmietana. Wierzch ozdabiamy truskawkami. Ciasto wkładamy do lodówki na dwie godziny. Smacznego!!!

Orzechowo-kakaowe kulki „mocy”

Naszło mnie wczoraj wieczorem na coś słodkiego. Czasem tak mam, nic na to nie poradzę, a ponieważ czasu nie było za dużo padło na kulki z bakalii. Czytałam kiedyś na różnych stronach o wielu wersjach tych smakołyków. Jedni robią z samych daktyli, inni z dodatkami innych bakalii. Ja testowałam już przeróżne wersje, dodawałam przeróżne składniki, między innymi młody jęczmień, który sprawdził się fantastycznie. Po wielu próbach opracowałam kilka wersji tych fit pyszności. Mam swoją ulubioną wersję kokosową, orzechowo-kakaową, czy lekko kwaskową z żurawiną. Wczoraj padło na wersję orzechowo-kakaową.

Zrobiłam ją z czterech rodzajów bakalii, śliwek, moreli, fig i daktyli, dodając do tego mielone orzechy laskowe i kakao. To połączenie daje nam lekko wytrawny smak, dzięki czemu kulki nie są tak przeraźliwie słodkie, jak w przypadku łączenia samych owoców i kokosa, czy mąki z orzechów. Mnie ten smak zdecydowanie odpowiada, dodatkowo gorzkie kakao to bogate źródło wielu składników. Takie kulki to idealna przekąska do kawy, czy przed treningiem, jako zastrzyk energii z węglowodanów. Dla mnie osobiście to idealny słodycz „bez wyrzutów sumienia” zwłaszcza w perspektywie zbliżającego się sezonu bikini :-). Prawda jednak jest taka, że nawet zdrowe słodycze zjadane w nadmiarze są tuczące, więc przygotowana porcja powinna mi starczyć na kilka dni 🙂 zobaczymy jak wyjdzie. Spróbujcie i Wy, smacznego!!!

Orzechowo-kakaowe kulki mocy

Składniki:

  • 100 g daktyli suszonych
  • 100 g fig suszonych
  • 100 g  moreli suszonych
  • 100 g śliwek suszonych
  • 100 g masła orzechowego (ja użyłam z nerkowców)
  • 150 g mielonych orzechów laskowych (100 g do masy i 50 g na obtoczenie dookoła)
  • 40 g  kakao gorzkiego
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (można pominąć)

Sposób przygotowania:

Suszone owoce wkładamy do pojemnika i zalewamy wrzątkiem na minimum 30 minut. Po tym czasie odsączamy na sitku z wody i blendujemy malakserem z nożem w kształcie litery S. Zblendowane owoce przekładamy do miski, dodajemy masło orzechowe, 100 g mielonych orzechów oraz kakao i ekstrakt waniliowy. Mieszamy wszystko dokładnie. Jeżeli masa nie chce się dokładnie wymieszać i jest za sucha można dodać trochę wody w której moczyły się bakalie. Resztę mielonych orzechów wysypujemy na talerzyk. Z masy formujemy niewielkie kulki o średnicy około 3 cm. Każdą kulkę obtaczamy w mielonych orzechach. Kulki można zjeść od razu, ale lepiej smakują schłodzone. Ja trzymam je w lodówce do tygodnia, choć rzadko wytrzymują tyle czasu, zwykle znikają w tajemniczych okolicznościach znacznie wcześniej 🙂  Smacznego!!!

Sernik na zimno z ricotty

Podczas naszego pobytu na Sycylii odkryłam na nowo ricottę. Prawda jest taka, że wcześniej nie poznałam jej prawdziwego smaku, jaki można spotkać tylko na tej prześlicznej wyspie. Dostępne u nas na rynku sery dobrze ja przypominają, ale wciąż mają niedościgły ideał w postaci ricotty, którą jadłam bezpośrednio od sprzedawcy na targu w Palermo.

Na Sycylii ricottę podają w wielu wersjach i odmianach. Ja dziś proponuje Wam moją słodką wersję sernika z ricotty na zimno. Jest to wyjątkowo łatwe ciasto. Pokuszę się powiedzieć, że wyjdzie każdemu i na pewno zrobi piorunujące wrażenie. Całe przygotowanie nie trwa długo, jednakże trzeba wziąć pod uwagę czas chłodzenia. Zwykle wystarczy około 2-3 godzin, ale jeśli zostawimy go w lodówce na całą noc będzie zdecydowanie lepiej. Moim zdaniem idealnie sprawdzi się na nadchodzące święta wielkanocne.

Sernik na zimno z ricotty

Składniki:

  • 200 g herbatników maślanych
  • 100 g masła
  • 6 żółtek
  • 6 łyżek cukru trzcinowego
  • 1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
  • 200 g białej czekolady
  • 750 g ricotty
  • 500 ml śmietany kremówki 36%
  • 1 opakowanie żelatyny lub żelatyna-fix
  • dowolne owoce na wierzch (ja użyłam mieszanki owoców leśnych z mrożonki oraz świeżych borówek)
  • kilka liści mięty do dekoracji

Przygotowanie:

Spód tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. W malakserze rozdrabniamy herbatniki na proszek. Masło topimy w mikrofalówce lub w rondelku i mieszamy ze rozdrobnionymi herbatnikami. Tak otrzymaną masę wykładamy na tortownice i ugniatamy tworząc mały rancik i spód. Wkładamy do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

Żółtka wbijamy do miski miksera, dodajemy cukier trzcinowy i cukier z wanilią, a następnie ubijamy do uzyskania puszystej masy. W międzyczasie topimy czekoladę w kąpieli wodnej lub mikrofalówce. Dodajemy czekoladę do ubitych żółtek i mieszamy dokładnie. Po uzyskaniu gładkiej masy dodajemy ricottę i również ubijamy całość. Do drugiego naczynia wlewamy śmietanę kremówkę i ubijamy ją do czasu uzyskania gęstej, bitej śmietany. Do małej szklanki wlewamy wrzątek (około 50-75ml) i dodajemy żelatynę. Mieszamy dokładnie, aż żelatyna się dokładnie rozpuści. Do rozpuszczonej żelatyny dodajemy po jednej łyżce śmietany aby ją zahartować i mieszamy ją dokładnie. Zaharowaną żelatynę dodajemy do bitej śmietany, mieszamy, a następnie dodajemy do masy serowej i dalej dokładnie mieszamy. Masa powinna mieć dość gęstą konsystencję.

Tak uzyskaną masę przekładamy do tortownicy wyłożonej masą herbatnikową. Z wierzchu dekorujemy owocami i miętą. Wkładamy do lodówki na minimum 2-3 godziny, smacznego 🙂

Cynamonowo-czekoladowe muffiny z batatów z malinami

Ostatnio upiekłam ogromną ilość batatów. Miało być jako przekąska, a z ilością tak przesadziłam, że było i na przekąskę i do łososia na obiad i na sam koniec jeszcze zostało 🙂 Nie lubię, jak się jedzenie marnuje, więc musiałam coś wymyślić. No i z tego wymyślania wyszły muffiny. Smakują znakomicie, są wilgotne, cynamonowe z dodatkowym bonusem w postaci malin. Zdrowo i smacznie, nic tylko jeść, nawet bez wyrzutów sumienia…

Bataty do tego przepisu piekłam 45 minut w piekarniku nastawionym na 180 stopni. Wcześniej pokroiłam je na kształt grubych frytek, gdyż miały być przekąską, ale pokrojone na ćwiartki, talarki, czy po prostu w kostkę, też będzie dobrze. Pokrojone bataty ułożyłam na papierze do pieczenia, spryskałam oliwą z oliwek w atomizerze i posypałam solą i cynamonem. Tak przyrządzone smakują idealnie zarówno jako przekąska na drugie śniadanie, jak i dodatek do mięs przygotowywanych na „słodko”, jak np. ten łosoś  http://www.cookandme.com.pl/dania-glowne/losos-pieczony-z-salsa-z-mango-i-awokado/.

Wracając do przepisu na muffiny, nie są może zbyt urodziwe, ale smak rekompensuje wszystko. No i ten brak wyrzutów sumienia, dla mnie bomba, a lato za pasem… Smacznego!!!

Cynamonowo-czekoladowe muffiny z batatów z malinami

Składniki (u mnie wyszło 16 sztuk):

  • 400 g  pieczonych batatów (waga po upieczeniu)
  • 2 jajka
  • 100 g czekolady gorzkiej 90%
  • 125 ml oleju kokosowego
  • 100 g  cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 100 g  mąki kokosowej
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • maliny, ja użyłam mrożone, ale świeże również się sprawdzą (po kilka sztuk do papilotki)
  • wiórki kokosowe do posypania po wierzchu

Sposób przygotowania:

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Formę na muffiny wypełniamy papilotkami. W malakserze rozdrabniamy bataty, dodajemy jajka. Zblendowane z jajkami bataty przekładamy do miksera. Czekoladę łamiemy na kawałki i topimy w mikrofalówce, lub kąpieli wodnej. Stopioną czekoladę dodajemy do masy z batatów, następnie rozpuszczamy olej kokosowy i 125 ml oleju kokosowego wlewamy do masy. Wszystko mieszamy mikserem. Następnie dodajemy cukier trzcinowy, cynamon, mąkę kokosową i sodę. Mieszamy wszystko do uzyskania gładkiej masy. Masa jest dość gęsta. Przekładamy po 1 dużej łyżce do papilotki, na wierzch wciskamy po 3-4 maliny. Wkładamy do piekarnika i pieczemy przez 25 minut. Po wyjęciu posypujemy po wierzchu wiórkami kokosowymi.

Smacznego!!!

 

Tort Ferrero Rocher – mój ulubiony

Tort z pralinkami Ferrero Rocher to jeden z ulubionych tortów zarówno u mnie w domu, jak i wśród moich znajomych. Myślę, że jest to efekt połączenia lubianych przez prawie wszystkich smaków karmelu, czekolady i orzechów laskowych. Jest to jednak tort dość wymagający i czasochłonny, ale smak rekompensuje wszystkie jego „wady”.

Powstał u mnie w domu po raz pierwszy jako tort urodzinowy dla mojej sąsiadki. Wjechał na stół, zdmuchnięto świeczki i tyle go widzieliśmy, bo zniknął z talerza w mgnieniu oka. Wszyscy goście byli zachwyceni tym smakiem, więc powstawał u nas wielokrotnie. W tym roku, a mamy koniec lutego pojawił się już trzy razy :-). Jest po prostu pyszny… więcej nie trzeba o nim mówić, tylko spróbować…

Na początek podam kilka wskazówek, które mnie ułatwiają przygotowanie tego tortu. Składniki na biszkopt powinny być wcześniej wyjęte z lodówki. Powinny być w temperaturze pokojowej. Biszkopt, krem karmelowy oraz ozdoby dobrze jest przygotować dzień wcześniej. Masło do kremu karmelowego również musi być w temperaturze pokojowej.

Tort Ferrero Rocher

Składniki:

Na biszkopt:

  • 7 jajek
  • 1 szklanka drobnego cukru (200 g)
  • 1 szklanka mąki tortowej (150 g)
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej (50 g)
  • 4 łyżki kakao gorzkiego (50 g)

Na krem karmelowy:

  • 1 opakowanie masy krówkowej o smaku tradycyjnym 460 g
  • 1 opakowanie orzechów laskowych 200g
  • 1 opakowanie masła 200 g

Na krem czekoladowy:

  • 1 opakowanie mascarpone 500 g
  • 500 ml śmietany 36%
  • 600 g nutelli (duże opakowanie)
  • 3 opakowania śmietan-fix

Nasączenie biszkoptu:

  • 150 ml herbaty
  • 1 łyżka cukru
  • sok wyciśnięty z 1/2 cytryny
  • opcjonalnie 40 ml alkoholu (ja najczęściej używam amaretto lub wódki orzechowej)

Do dekoracji:

  • 300 g  czekolady mlecznej (1 duże lub 3 małe opakowania)
  • 100 ml śmietany 36%
  • 100 g czekolady białej
  • 1 opakowanie pralinek Ferrero Rocher

Sposób przygotowania:

Białą czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Rozpuszczoną czekoladę przekładamy do szprycy z małym otworem. Deskę do krojenia owijamy folią spożywczą i na taką powierzchnię wyciskamy ze szprycy czekoladę formując dowolne wzory. Można zamiast deski do krojenia użyć kawałek grubego brystolu, na którym przed owinięciem folią narysujemy sobie wzory jakie chcemy uzyskać dla ułatwienia. Deskę z czekoladą wkładamy do zamrażalnika lub lodówki do stężenia.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Tortownicę o średnicy 25 cm wykładamy od spodu papierem do pieczenia. Oddzielamy żółtka od białek. Białka wlewamy do misy miksera i miksujemy na wysokich obrotach do uzyskania piany. Wówczas stopniowo dodajemy cukier. Najlepiej dodawać po 1-2 łyżki cukru i miksować do czasu dokładnego rozpuszczenia cukru. Wówczas można dodać kolejną porcję. Gdy cały cukier jest już dodany, przechodzimy do dodawania żółtek. Również robimy to stopniowo, po jednym żółtku. Kolejne dodajemy dopiero, gdy poprzednio już jest dobrze rozmieszane z pianą. Po dodaniu wszystkich żółtek ubijamy jeszcze przez chwilę. W międzyczasie do miski przesiewamy mąkę, mąkę ziemniaczaną i kakao. Tą mieszankę dodajemy do piany w trzech partiach, za każdym razem mieszając do połączenia składników. Ważne jest aby nie mieszać już na dużych obrotach. Zmniejszamy prędkość miksera do minimum lub mieszamy delikatnie łyżką. Uważamy, aby piana nam nie opadła. Wymieszaną masę przekładamy do tortownicy, wierzch staramy się wygładzić rozprowadzając ciasto od środka na brzegi. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 30-35 minut, biszkopt jest upieczony gdy wbity drewniany patyczek pozostaje suchy. Upieczony biszkopt wyjmujemy z piekarnika i studzimy. TIP: Ja najczęściej przygotowuje biszkopt dzień wcześniej. 

Przygotowanie kremu karmelowego rozpoczynamy od uprażenia orzechów laskowych. Orzechy wysypujemy na blaszkę z piekarnika. W piekarniku ustawiamy temperaturę 200 stopni. Do nagrzanego piekarnika wstawiamy orzechy na około 10 minut. W trakcie prażenia należy orzechy kilkakrotnie przemieszać. Uprażone orzechy wyjmujemy z piekarnika, studzimy, przesypujemy na czystą ściereczkę i pocierając usuwamy skórki z orzechów. Następnie wybieramy kilkanaście najładniejszych orzechów i odkładamy je do ozdoby. Pozostałe orzechy siekamy lub rozbijamy tłuczkiem na mniejsze kawałki. TIP: Ja najczęściej wrzucam orzechy do grubego woreczka strunowego, a następnie tłukę tłuczkiem do uzyskania pożądanej konsystencji. Masło w temperaturze pokojowej wkładamy do misy miksera i ubijamy do białości. Wówczas dodajemy w 2-3 partiach cały czas mieszając masę korówkową. Ubijamy kilka minut a następnie wsypujemy rozdrobnione orzechy i mieszamy masę. Wkładamy krem do lodówki na minimum 2 godziny.

Do czystej misy miksera wkładamy nutellę i mieszamy dodając stopniowo mascarpone. Do wymieszanej masy wlewamy śmietanę, dodajemy śmietan-fix i ubijamy do czasu uzyskania gęstego kremu. Należy jednak uważać, aby nie przebić śmietany, gdyż możemy wówczas otrzymać masło, zamiast kremu 🙁

W międzyczasie zaparzamy herbatę, ja zwykle używam zwykłej czarnej lub smakowej, orzechowej lub karmelowej. Zaparzoną herbatę studzimy, dodajemy cukier, sok cytrynowy oraz alkohol, jeśli go używamy. Biszkopt kroimy na trzy w miarę równe blaty. Pierwszy blat układamy na talerzu, paterze lub desce na której tort przygotowujemy i nasączamy delikatnie. Na nasączony blat wykładamy krem karmelowy, kładziemy kolejny blat biszkoptowy, nasączamy go. Następna warstwa to krem czekoladowy, używamy około połowy. Kładziemy kolejny blat biszkoptowy i po raz kolejny nasączamy go herbatą. Całość tortu pokrywamy resztą kremu czekoladowego, smarując zarówno górę, jak i boki ciasta. W rondelku podgrzewamy śmietanę, do śmietany dodajemy pokruszoną czekoladę i mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji. Studzimy, a następnie polewamy ostudzoną masą tort. Teraz pozostała nam już tylko dekoracja. Na płynnej jeszcze czekoladzie układamy pralinki, orzechy laskowe i wcześniej przygotowane dekoracje z białej czekolady. Tort dobrze jest wstawić jeszcze na 2-3 godziny do lodówki, a najlepiej zostawic go w lodówce na całą noc.

Smacznego!!!

  

  

 

Szyszki czyli moje wspomnienie dzieciństwa

Czasem wracając do wspomnień z dzieciństwa pojawiają mi się różne smaki, które przyrządzałam z moją ukochaną babunią. Blok czekoladowy, domowe lizaki, czy szyszki, to słodycze przypominające mi o moich beztroskich latach spędzanych głównie na przyjemnościach, w otoczeniu najbliższych. Dlatego, gdy przygotowuje spotkania dla dzieci zawsze staram się aby pojawiły się tam te dania, czy przekąski, które właśnie ten moment życia przypominają mi najbardziej…

Tym razem były to urodziny mojej młodszej córki. Ponieważ na miejsce urodzin wybraliśmy escape room, to poza tradycyjnym tortem, pojawiło się tylko kilka przekąsek, ale takich, które łatwo wziąć do ust, nie krusząc, czy brudząc dookoła. Wspomniane szyszki były właśnie jedną z takich przekąsek.

Szyszki idealnie sprawdzą się również jako słodka przekąska do kawy na stojącym przyjęciu. Z kawą ten kakaowo-czekoladowy przysmak komponuje się idealnie 🙂 Dodatkową jego zaletą jest to, że do przygotowywania można zaangażować nawet 3-4 latki, które chętnie będą lepić małe kuleczki razem z nami, a więc zapraszam do wypróbowania.

Szyszki z ryżu preparowanego

Składniki (około 60 kulek wielkości piłeczki do tenisa stołowego):

  • 200 g ryżu preparowanego (2 opakowania)
  • 500 g krówek
  • 1 opakowanie masy krówkowej kakaowej
  • kostka masła 200 g

Sposób przygotowania:

Do rondelka wkładamy masło i obrane z papierków cukierki – krówki. Stawiamy na lekkim gazie i powoli rozpuszczamy. Gdy masa jest już rozpuszczona, dodajemy masę krówkową. TIP: Jeżeli nie macie masy krówkowej kakaowej, można dodać zwykłą i dołożyć 2-3 łyżki kakao. Po dodaniu masy krówkowej mieszamy dokładnie jeszcze chwilę na gazie do uzyskania gładkiej konsystencji. Odstawiamy z gazu na jakieś 30 minut, aby masa lekko ostygła. W tym czasie do miski wsypujemy ryż preparowany. Wystudzoną masę wlewamy do miski z ryżem i mieszamy dokładnie. Z masy formujemy kuleczki, ich wielkość zależy od naszych upodobań, ja zwykle robię takie wielkości piłeczki tenisa stołowego. Uformowane kuleczki wkładamy do lodówki na 2-3 godziny. Smacznego!!!

Pyszna tarta Ferrero Rocher – dla największych łasuchów

Jeżeli lubicie wyjątkowo słodkie smaki to ten przepis jest idealny dla Was. Mój mąż stwierdził, że tarta ta jest wyjątkowo wyrazista, a jej wyrazistość przejawia się w tym, że jest wyjątkowo słodka. I to prawda… Połączenie nutelli, markiz hit, karmelu i czekolady mlecznej daje obłędnie słodki smak. Ja jestem znana z tego, że jestem wyjątkowym łasuchem, w zasadzie nic nie jest dla mnie za słodkie, ale ten deser sprawił, że zaspokoiłam swoją chęć na słodycze na jakiś czas.

Ciekawa jest również geneza powstania tego ciasta… bo jest to wariacja na temat tortu Ferrero Rocher, który w ostatnim czasie przygotowywałam kilkakrotnie dla moich różnych znajomych. Jednak tort to trochę za dużo jak na poobiedni deser, a takie było przeznaczenie tego ciasta, więc powstała ta karmelowo-czekoladowa rozkosz smaków. Przygotowuje się ją dość szybko, nie licząc czasu na schłodzenie, a efekt przechodzi najśmielsze oczekiwania. Serdecznie polecam spróbować, bo naprawdę warto, ale ostrzegam, ten smak uzależnia…

Tarta Ferrero Rocher

Składniki:

Na spód:

  • 1 opakowanie markiz HIT 220g
  • 100g masła
  • 3 łyżki mielonych orzechów laskowych 50g

Na krem i wierzch ciasta:

  • 1 opakowanie masy krówkowej o smaku tradycyjnym 460 g
  • 1 opakowanie orzechów laskowych 200g
  • 1 opakowanie mascarpone 250g
  • 150 ml śmietany 36%
  • 200 g nutelli
  • 1 opakowanie śmietan-fix
  • 1 opakowanie czekolady mlecznej 100 g
  • 50 g masła
  • kilka pralinek Ferrero Rocher do dekoracji
  • siekane orzechy do dekoracji

Sposób przygotowania:

W pierwszej kolejności musimy uprażyć orzechy laskowe. Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni. Na blaszkę wysypujemy orzechy laskowe i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 10 minut. W trakcie prażenia dobrze jest kilkakrotnie przemieszać orzechy, aby się równomiernie uprażyły. Po 10 minutach wyjmujemy je z piekarnika, wysypujemy na czystą ściereczkę i pocieramy nimi o siebie, aby usunąć skórki. Oczyszczone ze skórek orzechy zsypujemy ze ściereczki na deskę do krojenia i siekamy, bądź wsypujemy do grubego woreczka foliowego i uderzamy w nie tłuczkiem do mięsa, aby się rozkruszyły. Tak przygotowane orzechy pozostawiamy do ostygnięcia.

Markizy Hit wyjmujemy z opakowania i wkładamy do malaksera miksując na proszek. Przekładamy do miski, dosypujemy mielone orzechy, a następnie w mikrofalówce rozpuszczamy masło. Wlewamy masło do masy z markiz i orzechów i mieszamy dokładnie do uzyskania jednolitej masy. Masę wykładamy na foremkę do tart (u mnie była to forma 25 cm) i ugniatamy łyżką, bądź ręką tak aby dokładnie wypełnić spód i rant foremki na ciasto. Tak przygotowane ciasto wkładamy do lodówki na minimum 30 minut.

Po schłodzeniu wyjmujemy spód tarty z lodówki, wysypujemy na niego rozdrobnione orzechy, a następnie wykładamy opakowanie masy krówkowej. Wygładzamy powierzchnię wciskając krem dokładnie pomiędzy orzechy. Można też przełożyć krem wraz z rozdrobnionymi orzechami do miseczki, wymieszać i taką wymieszaną masę wyłożyć na spód tarty.

Kolejnym etapem jest przygotowanie kremu nutellowego. Do miski miksera wkładamy mascarpone, nutellę oraz śmietanę i śmietan-fix i miksujemy do uzyskania gęstego kremu. Krem wykładamy jako kolejna warstwa naszego ciasta i wyrównujemy wierzch. Czekoladę i masło wkładamy do miski i rozpuszczamy w mikrofalówce, bądź w kąpieli wodnej. Rozpuszczoną czekoladą polewamy wierzch ciasta. Jeszcze płynne dekorujemy pralinkami i  siekanymi orzechami. Smacznego!!!

Szybkie ciasto czekoladowe z truskawkami

To ciasto jest moim tzw. kołem ratunkowym, gdy mam nieplanowanych gości, spontaniczne wyjście, czy inną tego typu sytuacje. Przygotowuje się je ekspresowo, smakuje wszystkim, nawet tym na diecie, zwłaszcza gdy doda się jeszcze, że jest bezglutenowe, na modnym ostatnio cukrze kokosowym. Ciasto jest wilgotne, delikatne i BARDZO dobre. Dodatkowo ma dwie bardzo ważne z mojego punktu widzenia zalety. Po pierwsze, jest naprawdę wyjątkowo proste, po drugie, przygotowuje się je 15 minut, plus czas pieczenia 25 minut. Czyli w niecałą godzinę mamy ciasto, które zachwyci, moim zdaniem, każdego. Serdecznie polecam!

Ciasto czekoladowe z truskawkami

Składniki:

  • 2 tabliczki 200 g czekolady gorzkiej
  • 100 g oleju kokosowego
  • 6 jajek
  • 100 g cukru kokosowego
  • 100 g  migdałów mielonych
  • kilka truskawek

Sposób przygotowania:

Piekarnik nastawiamy na 180 stopni, góra-dół, bez termoobiegu. Małą blaszkę (25 x 20 cm lub podobnej wielkości) smarujemy olejem kokosowym i wykładamy papierem do pieczenia. Czekoladę łamiemy na kawałki, wkładamy do małego garnka, dodajemy olej kokosowy i zawieszamy na drugim większym garnku z wodą. UWAGA: zdecydowanie najlepiej jest gdy woda w dolnym garnku nie dotyka do dna mniejszego garnka w którym jest czekolada. Garnki stawiamy na ogniu i rozpuszczamy czekoladę z olejem, gotując na parze.

Do miski miksera wbijamy jajka, dodajemy cukier kokosowy i ubijamy mikserem na wysokich obrotach. Gdy czekolada się rozpuści, a jajka są dokładnie roztrzepane z cukrem, dodajemy do jajek cały czas mieszając rozpuszczoną czekoladę. Mieszamy dokładnie, a następnie dodajemy mielone migdały. Ponownie mieszamy, do uzyskania w miarę jednolitej konsystencji. Wylewamy ciasto na blaszkę.

Truskawki kroimy na plasterki i układamy na cieście według własnego upodobania. Ja ułożyłam jedną za drugą, dość głęboko je wbijając w ciasto, dzięki czemu po przekrojeniu w środku również pojawia się truskawka. Ciasto wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 25 minut. Po upieczeniu można ciasto ostudzić i jeść na zimno. U nas niestety raczej nigdy nie ma szansy na ostygnięcie i znika jeszcze ciepłe.

Smacznego!!!

 

 

Kawowo-karmelowy tort bezowy

Beza jest jednym z najbardziej spektakularnych ciast. Zawsze wydawało mi się, że jest to bardzo trudne ciasto, do czasu… Przed kilkoma laty upiekłam swoją pierwszą bezę z białek jakie pozostały mi po przedświątecznych wypiekach. W efekcie świąteczne ciasta leżały na blaszkach, a beza zniknęła w oka mgnieniu, krótko mówiąc odczarowałam to „trudne” ciasto. Od tamtej pory, zawsze gdy zostają białka powstaje beza, albo makaroniki, które również wkrótce się tu pojawią.

Wracając do tematu pieczenia bezy, trzeba pamiętać, że nie lubi pośpiechu, co oznacza, że piana musi być dobrze ubita, sztywna, błyszcząca. Nie pośpieszajcie tego procesu, bo jest on bardzo kluczowy. Pieczenie bezy również jest czasochłonne. Ja się śmieje, że beza blokuje mi piekarnik 🙂 Na szczęście przetestowałam, że można piec dwa placki bezy jednocześnie, jeden na górnej, drugi na dolnej półce, bez uszczerbku na jakości. Jedyny trik jaki wówczas wykonuję, to w połowie suszenia zamieniam blaszki miejscami. Beza z dolnej półki ląduje na górze, ta z górnej na dole. U mnie to działa 🙂

Ta konkretna beza to połączenie moich ulubionych smaków kawowo-kakaowych z kremem karmelowym i bakaliami. Dla mnie jest to poezja… uwielbiam. Ale bezę można wykonać również w innych wersjach smakowych. Postaram się, aby inne smaki również się tu wkrótce pojawiły, a na razie zapraszam na tą konkretną wersję.

Tort bezowy kawowo-kakaowy z kremem karmelowym z bakaliami

Składniki:

Na bezę:

  • 300 ml białek (u mnie to było 7 białek z dużych wiejskich jaj)
  • szczypta soli
  • 450 g cukru drobnego
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka octu ryżowego
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżka kawy rozpuszczalnej (u mnie była to kawa Jacobs w granulkach) + jeszcze około 1 łyżka na posypanie po wierzchu

Na krem:

  • 1 opakowanie 250 g serka mascarpone
  • 250 ml śmietany 30-36%
  • 1 puszka ok. 450 g masy krówkowej, lub gotowanego mleka skondensowanego
  • 2 opakowania śmietan-fix
  • 1/4 szklanki fig suszonych
  • 1/4 szklanki daktyli suszonych
  • 50 g orzechów włoskich

TIP: jeżeli nie mamy masy krówkowej należy w garnku z wodą gotować przez 3 godziny puszkę mleka skondensowanego słodkiego, następnie mleko ostudzić i użyć do kremu.

Sposób przygotowania bezy:

Piekarnik nagrzać do 150 stopni. Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną, błyszczącą pianę mikserem na najwyższych obrotach. Im dłużej, tym lepiej, gdyż piany z białek nie da się przebić. Do ubitej piany dodajemy stopniowo po łyżce cukru, cały czas ubijając. Gdy cały cukier jest już ubity z białkami, zmniejszamy obroty i dodajemy mąkę ziemniaczaną i po chwili ocet. Dalej ubijamy przez jakieś 5 minut.

Dodajemy do piany kakao i kawę, a następnie delikatnie mieszamy, już nie mikserem, lecz łopatką lub łyżką. Nie musimy wymieszać tego bardzo dokładnie, wystarczy żeby się połączyły składniki w miarę równomiernie. Tak wymieszaną bezę wykładamy na papier do pieczenia. Ja rysuję cyrklem na papierze dwa kółka o średnicy 20-22 cm, przekładam pianę do rękawa cukierniczego i wyciskam małymi ślimaczkami w obrysowane okręgi zaczynając od brzegu. Kładę oba „placki” bezowe na osobnych blaszkach, posypuję po wierzchu kawą i wkładam do piekarnika na 30 minut. Po 30 minutach zmniejszam temperaturę do 100 stopni i suszę bezy przez kolejne 3 godziny. W połowie pieczenia, czyli po około 1,5 godziny,  zamieniam je miejscami. Po upieczeniu bezy wyjmuję z piekarnika i pozostawiam do ostygnięcia. TIP: Beza ma tę zaletę, że można ją przygotować 1-2 dni wcześniej, a przełożyć kremem w dniu podania 🙂

Sposób przygotowania kremu:

Figi i daktyle wrzucamy do kubka i zalewamy wrzątkiem. Pozostawiamy na 5 minut, odcedzamy, a następnie po ostudzeniu kroimy na mniejsze kawałeczki. Orzechy włoskie siekamy lub tłuczemy na drobniejsze kawałki, a następnie prażymy 5-7 minut na gorącej patelni. Studzimy. TIP: Ja najczęściej wrzucam orzechy do grubego woreczka strunowego, a następnie tłucze przy użyciu tłuczka do mięsa. Dzięki temu orzechy mają bardzo różnorodną konsystencję, co w przypadku tego kremu bardzo się sprawdza.  Do miski miksera wkładamy mascarpone i masę krówkową i ubijamy mikserem do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodajemy śmietanę oraz  śmietan-fix i dalej ubijamy. Gdy masa jest już dobrze ubita dodajemy bakalie i mieszamy wszytko delikatnie łyżką bądź łopatką.

Na paterze, bądź talerzu kładziemy jeden „placek” bezy. Nakładamy krem i przykrywamy drugim plackiem i gotowe.

Smacznego!!!