Cynamonowo-czekoladowe muffiny z batatów z malinami

Ostatnio upiekłam ogromną ilość batatów. Miało być jako przekąska, a z ilością tak przesadziłam, że było i na przekąskę i do łososia na obiad i na sam koniec jeszcze zostało 🙂 Nie lubię, jak się jedzenie marnuje, więc musiałam coś wymyślić. No i z tego wymyślania wyszły muffiny. Smakują znakomicie, są wilgotne, cynamonowe z dodatkowym bonusem w postaci malin. Zdrowo i smacznie, nic tylko jeść, nawet bez wyrzutów sumienia…

Bataty do tego przepisu piekłam 45 minut w piekarniku nastawionym na 180 stopni. Wcześniej pokroiłam je na kształt grubych frytek, gdyż miały być przekąską, ale pokrojone na ćwiartki, talarki, czy po prostu w kostkę, też będzie dobrze. Pokrojone bataty ułożyłam na papierze do pieczenia, spryskałam oliwą z oliwek w atomizerze i posypałam solą i cynamonem. Tak przyrządzone smakują idealnie zarówno jako przekąska na drugie śniadanie, jak i dodatek do mięs przygotowywanych na „słodko”, jak np. ten łosoś  http://www.cookandme.com.pl/dania-glowne/losos-pieczony-z-salsa-z-mango-i-awokado/.

Wracając do przepisu na muffiny, nie są może zbyt urodziwe, ale smak rekompensuje wszystko. No i ten brak wyrzutów sumienia, dla mnie bomba, a lato za pasem… Smacznego!!!

Cynamonowo-czekoladowe muffiny z batatów z malinami

Składniki (u mnie wyszło 16 sztuk):

  • 400 g  pieczonych batatów (waga po upieczeniu)
  • 2 jajka
  • 100 g czekolady gorzkiej 90%
  • 125 ml oleju kokosowego
  • 100 g  cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 100 g  mąki kokosowej
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • maliny, ja użyłam mrożone, ale świeże również się sprawdzą (po kilka sztuk do papilotki)
  • wiórki kokosowe do posypania po wierzchu

Sposób przygotowania:

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Formę na muffiny wypełniamy papilotkami. W malakserze rozdrabniamy bataty, dodajemy jajka. Zblendowane z jajkami bataty przekładamy do miksera. Czekoladę łamiemy na kawałki i topimy w mikrofalówce, lub kąpieli wodnej. Stopioną czekoladę dodajemy do masy z batatów, następnie rozpuszczamy olej kokosowy i 125 ml oleju kokosowego wlewamy do masy. Wszystko mieszamy mikserem. Następnie dodajemy cukier trzcinowy, cynamon, mąkę kokosową i sodę. Mieszamy wszystko do uzyskania gładkiej masy. Masa jest dość gęsta. Przekładamy po 1 dużej łyżce do papilotki, na wierzch wciskamy po 3-4 maliny. Wkładamy do piekarnika i pieczemy przez 25 minut. Po wyjęciu posypujemy po wierzchu wiórkami kokosowymi.

Smacznego!!!

 

Pudding chia z egzotycznymi owocami

Moja idealna przekąska na drugie śniadanie to pudding chia z dodatkami. Mogłabym go jeść codziennie. Przygotowuje go na wiele różnych sposobów, dodając do płynu w którym pęcznieją ziarna różnorakie dodatki. Takimi dodatkami mogą być blendowane owoce, kakao, czy tarta gorzka czekolada, które dodaję do mleka. Innym pomysłem są soki owocowe, które również z sukcesem oddają smak do puddingu. Zaletą tych ziaren jest to, że przejmują smak płynu w którym są moczone, dzięki czemu mamy nieograniczone możliwości tworzenia smaku puddingu.

Ten przepis jest wersją najprostszą. Połączyłam ziarna z mlekiem kokosowo-ryżowym, odstawiłam na noc, a rano dodałam tylko owoce. Domownikom, którzy zostają w domu przygotowałam deser w szklaneczkach, a dla nas na wynos w plastikowych pojemnikach. Po takim drugim śniadaniu od razu lepiej się pracuje.

Składniki (na około 5 porcji):

  • 500 ml mleka kokosowo-ryżowego
  • 100 ml nasion chia
  • 1 mango
  • 3 owoce kiwi
  • 5 łyżek syropu klonowego
  • 5 łyżek płatków migdałowych
  • kilka gałązek mięty

Sposób przygotowania:

Do dużego naczynia wsypujemy nasiona chia i wlewamy mleko. Mieszamy dokładnie i odstawiamy do lodówki na 30 minut. Po tym czasie mieszamy ponownie, i znów odstawiamy na 30 minut, a następnie mieszamy. Odstawiamy na 2-3 godziny, a najlepiej na całą noc. Po tym czasie przekładamy pudding do docelowych naczyń. Owoce obieramy ze skórki i kroimy w kostkę, a następnie mieszamy i rozdzielamy do poszczególnych naczyń mniej więcej po równo. Tak przygotowany pudding polewamy syropem klonowym, ale można również polać innym słodzikiem, typu miód, czy syrop z agawy. Myjemy listki mięty, siekamy je drobno. Posypujemy pudding po wierzchu płatkami migdałowymi oraz siekaną miętą.  Smacznego!!!

 

 

Szyszki czyli moje wspomnienie dzieciństwa

Czasem wracając do wspomnień z dzieciństwa pojawiają mi się różne smaki, które przyrządzałam z moją ukochaną babunią. Blok czekoladowy, domowe lizaki, czy szyszki, to słodycze przypominające mi o moich beztroskich latach spędzanych głównie na przyjemnościach, w otoczeniu najbliższych. Dlatego, gdy przygotowuje spotkania dla dzieci zawsze staram się aby pojawiły się tam te dania, czy przekąski, które właśnie ten moment życia przypominają mi najbardziej…

Tym razem były to urodziny mojej młodszej córki. Ponieważ na miejsce urodzin wybraliśmy escape room, to poza tradycyjnym tortem, pojawiło się tylko kilka przekąsek, ale takich, które łatwo wziąć do ust, nie krusząc, czy brudząc dookoła. Wspomniane szyszki były właśnie jedną z takich przekąsek.

Szyszki idealnie sprawdzą się również jako słodka przekąska do kawy na stojącym przyjęciu. Z kawą ten kakaowo-czekoladowy przysmak komponuje się idealnie 🙂 Dodatkową jego zaletą jest to, że do przygotowywania można zaangażować nawet 3-4 latki, które chętnie będą lepić małe kuleczki razem z nami, a więc zapraszam do wypróbowania.

Szyszki z ryżu preparowanego

Składniki (około 60 kulek wielkości piłeczki do tenisa stołowego):

  • 200 g ryżu preparowanego (2 opakowania)
  • 500 g krówek
  • 1 opakowanie masy krówkowej kakaowej
  • kostka masła 200 g

Sposób przygotowania:

Do rondelka wkładamy masło i obrane z papierków cukierki – krówki. Stawiamy na lekkim gazie i powoli rozpuszczamy. Gdy masa jest już rozpuszczona, dodajemy masę krówkową. TIP: Jeżeli nie macie masy krówkowej kakaowej, można dodać zwykłą i dołożyć 2-3 łyżki kakao. Po dodaniu masy krówkowej mieszamy dokładnie jeszcze chwilę na gazie do uzyskania gładkiej konsystencji. Odstawiamy z gazu na jakieś 30 minut, aby masa lekko ostygła. W tym czasie do miski wsypujemy ryż preparowany. Wystudzoną masę wlewamy do miski z ryżem i mieszamy dokładnie. Z masy formujemy kuleczki, ich wielkość zależy od naszych upodobań, ja zwykle robię takie wielkości piłeczki tenisa stołowego. Uformowane kuleczki wkładamy do lodówki na 2-3 godziny. Smacznego!!!

Pyszna tarta Ferrero Rocher – dla największych łasuchów

Jeżeli lubicie wyjątkowo słodkie smaki to ten przepis jest idealny dla Was. Mój mąż stwierdził, że tarta ta jest wyjątkowo wyrazista, a jej wyrazistość przejawia się w tym, że jest wyjątkowo słodka. I to prawda… Połączenie nutelli, markiz hit, karmelu i czekolady mlecznej daje obłędnie słodki smak. Ja jestem znana z tego, że jestem wyjątkowym łasuchem, w zasadzie nic nie jest dla mnie za słodkie, ale ten deser sprawił, że zaspokoiłam swoją chęć na słodycze na jakiś czas.

Ciekawa jest również geneza powstania tego ciasta… bo jest to wariacja na temat tortu Ferrero Rocher, który w ostatnim czasie przygotowywałam kilkakrotnie dla moich różnych znajomych. Jednak tort to trochę za dużo jak na poobiedni deser, a takie było przeznaczenie tego ciasta, więc powstała ta karmelowo-czekoladowa rozkosz smaków. Przygotowuje się ją dość szybko, nie licząc czasu na schłodzenie, a efekt przechodzi najśmielsze oczekiwania. Serdecznie polecam spróbować, bo naprawdę warto, ale ostrzegam, ten smak uzależnia…

Tarta Ferrero Rocher

Składniki:

Na spód:

  • 1 opakowanie markiz HIT 220g
  • 100g masła
  • 3 łyżki mielonych orzechów laskowych 50g

Na krem i wierzch ciasta:

  • 1 opakowanie masy krówkowej o smaku tradycyjnym 460 g
  • 1 opakowanie orzechów laskowych 200g
  • 1 opakowanie mascarpone 250g
  • 150 ml śmietany 36%
  • 200 g nutelli
  • 1 opakowanie śmietan-fix
  • 1 opakowanie czekolady mlecznej 100 g
  • 50 g masła
  • kilka pralinek Ferrero Rocher do dekoracji
  • siekane orzechy do dekoracji

Sposób przygotowania:

W pierwszej kolejności musimy uprażyć orzechy laskowe. Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni. Na blaszkę wysypujemy orzechy laskowe i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 10 minut. W trakcie prażenia dobrze jest kilkakrotnie przemieszać orzechy, aby się równomiernie uprażyły. Po 10 minutach wyjmujemy je z piekarnika, wysypujemy na czystą ściereczkę i pocieramy nimi o siebie, aby usunąć skórki. Oczyszczone ze skórek orzechy zsypujemy ze ściereczki na deskę do krojenia i siekamy, bądź wsypujemy do grubego woreczka foliowego i uderzamy w nie tłuczkiem do mięsa, aby się rozkruszyły. Tak przygotowane orzechy pozostawiamy do ostygnięcia.

Markizy Hit wyjmujemy z opakowania i wkładamy do malaksera miksując na proszek. Przekładamy do miski, dosypujemy mielone orzechy, a następnie w mikrofalówce rozpuszczamy masło. Wlewamy masło do masy z markiz i orzechów i mieszamy dokładnie do uzyskania jednolitej masy. Masę wykładamy na foremkę do tart (u mnie była to forma 25 cm) i ugniatamy łyżką, bądź ręką tak aby dokładnie wypełnić spód i rant foremki na ciasto. Tak przygotowane ciasto wkładamy do lodówki na minimum 30 minut.

Po schłodzeniu wyjmujemy spód tarty z lodówki, wysypujemy na niego rozdrobnione orzechy, a następnie wykładamy opakowanie masy krówkowej. Wygładzamy powierzchnię wciskając krem dokładnie pomiędzy orzechy. Można też przełożyć krem wraz z rozdrobnionymi orzechami do miseczki, wymieszać i taką wymieszaną masę wyłożyć na spód tarty.

Kolejnym etapem jest przygotowanie kremu nutellowego. Do miski miksera wkładamy mascarpone, nutellę oraz śmietanę i śmietan-fix i miksujemy do uzyskania gęstego kremu. Krem wykładamy jako kolejna warstwa naszego ciasta i wyrównujemy wierzch. Czekoladę i masło wkładamy do miski i rozpuszczamy w mikrofalówce, bądź w kąpieli wodnej. Rozpuszczoną czekoladą polewamy wierzch ciasta. Jeszcze płynne dekorujemy pralinkami i  siekanymi orzechami. Smacznego!!!