Najprostsze krewetki

Różnorakie owoce morza to dania, które mnie bardzo interesują. Przy prawie każdej okazji staram się spróbować, jak inni przygotowują krewetki, ośmiornice, czy inne potrawy. Zawsze jest to dla mnie bardzo interesujące doświadczenie.

Najlepsze krewetki jadłam cztery lata temu w klimatycznej knajpce La Stiva w Rzymie. Prowadził ją uroczy, starszy Włoch i podawał tak niesamowite jedzenie, że mimo iż przez cały dzień zwiedzania trafialiśmy w różne „smaczne” miejsca i tak co wieczór lądowaliśmy na kolacji u niego. Po powrocie długo pracowałam nad otworzeniem tego smaku i w końcu się udało. Teraz to danie gości u nas dość często i wszyscy je uwielbiamy.

Wiem, że dla wielu osób zrobienie krewetek to wyczyn, ale wierzcie mi, że jest to banalnie proste. Ja najczęściej kupuje krewetki mrożone (ostatnio bardzo często można je dostać w Lidlu), wrzucam je do miski z wodą i rozmrażam. Gdy się rozmrożą, myję je dokładnie i każdą po kolei obieram, te z Lidla nie mają już główek. Jeśli macie krewetki z główkami to trzeba je oderwać, następnie zdjąć pancerz i zostawiając tylko jeden ostatni segment i ogonek. Naciąć lekko wzdłuż i wyciągnąć jelito. Nie wykonanie tego spowoduje, że nasze krewetki będą po prostu niesmaczne. Tak obrane krewetki osuszamy papierowym ręcznikiem i już są gotowe do przygotowania przepysznego dania.

Krewetki z czosnkiem i papryką

Składniki:

  • 1 opakowanie 450 g krewetek (u mnie były to krewetki argentyńskie z Lidla)
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 papryczka chilli
  • 150 ml białego wina
  • 100 g masła klarowanego
  • pęczek natki pietruszki
  • sok z 1/2 cytryny
  • sól i pieprz do smaku
  • bagietka do podania

Sposób przygotowania:

Krewetki myjemy, obieramy i czyścimy. Kroimy czosnek na drobne plasterki, papryczkę chilli na drobną kostkę. Natkę pietruszki siekamy drobno. Na patelni rozpuszczamy trochę więcej niż połowę masła klarowanego. Na rozpuszczone masło wrzucamy czosnek i papryczkę chilli,  chwilę smażymy. Dodajemy do masła z czosnkiem i papryką krewetki, układając je płasko na patelni, a następnie smażymy około 3-5 minut, po tym czasie przewracamy na druga stronę i smażymy kolejne 3-5 minut. Podkręcamy ogień na maksymalną moc i wlewamy wino, chwilę gotujemy, aby trochę odparowało, skręcamy ogień, dodajemy resztę masła klarowanego, sok z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem. Gotujemy jeszcze dosłownie chwilę, posypujemy natką pietruszki i gotowe 🙂

Smacznego!!!

Makaron z łososiem, czyli prosty posiłek w 15 minut

Nie wiem czy Wy też tak macie, ale gdy wracam w tygodniu po pracy to zwykle na przygotowanie jakiegoś ciepłego posiłku mam nie więcej niż pół godziny. Oczywiście mogę spędzić w kuchni więcej i pewnie nawet sprawiłoby mi to ogromną frajdę, ale oprócz gotowania czekają na mnie inne obowiązki i przyjemności. Co się wtedy u nas jada? No, najczęściej makaron.

Makarony pojawiają się u nas na tysiąc różnych sposobów, więc z czasem i tu będzie ich bardzo dużo, teraz pokażę Wam jeden z ostatnich. Fajne w nim jest to, że jego przygotowanie to naprawdę maksymalnie 15 minut. Dodatkowo potrzeba dokładnie kilka składników, które na pewno są do dostania w każdym osiedlowym sklepie, czy okolicznej przysłowiowej „Biedronce”. Więc jeśli szukacie pomysłu na szybciutkie danie, to makaron z łososiem poleca się na obiad 🙂

Makaron ze szpinakiem i łososiem

Składniki:

  • 3 ząbki czosnku (ale ja lubię dużo, jeżeli nie przepadasz za czosnkiem weź 1, bądź 2)
  • 1 opakowanie szpinaku świeżego 500 g
  • 200 g łososia wędzonego (tu w przepisie jest wędzony na gorąco, ale ten na zimno również smakuje wyśmienicie)
  • 200 ml śmietany 30%
  • 1 żółtko
  • 1 cytryna
  • 100 g tartego parmezanu
  • 1 opakowanie makaronu 400g
  • oliwa z oliwek do makaronu i smażenia
  • sól i pieprz do smaku

Wstawiamy w dużym garnku wodę na makaron, dodajemy łyżeczkę soli i 1 łyżkę oliwy z oliwek. W międzyczasie myjemy i osuszamy szpinak, rozdrabniamy łososia, obieramy czosnek i kroimy go na drobne, cienkie plasterki, przelewamy śmietanę do kubka i wbijamy do niej żółtko, dodajemy sól, pieprz i mieszamy dokładnie. Gdy woda się zagotuje wrzucamy makaron i gotujemy tak długo jak podaje przepis na opakowaniu.

W tym czasie na patelni podgrzewamy 2-3 łyżki oliwy z oliwek, dodajemy czosnek i chwilę smażymy. TIP: Trzeba uważać, aby nie przypalić czosnku, ma on wtedy gorzki smak, i może nam zepsuć danie. Następnie na patelnie wrzucamy umyty i osuszony szpinak, ścieramy skórkę z cytryny i chwilę mieszamy, a następnie dodajemy łososia. Wyciskamy sok z połowy cytryny do patelni i mieszamy w miarę dokładnie. Po chwili (około 2-3 minuty) wlewamy rozmieszaną z żółtkiem śmietanę doprawioną solą i pieprzem. Mieszamy wszystko i jeśli makaron w garnku jeszcze nie jest ugotowany, zdejmujemy patelnie z sosem z kuchni. Gdy makaron się ugotuje, odcedzamy go i wrzucamy na patelnie z sosem. Jeżeli patelnia była odstawiona z gazu, stawiamy ją ponownie na kuchni i przesmażamy wszystko razem jeszcze przez jakieś 3 minuty mieszając. Pod koniec smażenia dodajemy połowę parmezanu.

Zdejmujemy patelnię z makaronem z ognia, wykładamy na talerze i posypujemy po wierzchu resztą parmezanu.

Smacznego!!!

 

Delikatne spaghetti a’la zakochany kundel

Nie wiem jak u Was, ale u nas makarony to dania, które wyjątkowo często goszczą na naszym stole. Dania te mają jedną, ogromną zaletę, przygotowuje się je prawie zawsze ekspresowo. Ten przepis z uwagi na pulpeciki nie jest może wyjątkowo szybki w przygotowaniu, ale przy dobrej organizacji zajmie około 40 minut. Danie jest delikatne w smaku, prawie dietetyczne. Jeżeliby pominąć parmezan, to można powiedzieć, że nawet niskokaloryczne. Na pewno jest dobre dla dzieci, które uwielbiają pulpeciki w każdej postaci. W przepisie ja użyłam mięsa z piersi indyka, ale równie dobre będzie z kurczaka, wołowiny, czy wieprzowiny. Można również do mięsa dodać odrobinę namoczonej w mleku czerstwej bułki, wówczas pulpeciki będą bardziej mięciutkie w środku. Ja ponieważ staram się ograniczać ilość spożywanego glutenu zrobiłam pulpeciki bez bułki, a makaron użyłam kukurydziany. Każdy inny makaron również będzie świetny.

Porcja jaka została tu przygotowana starczy dla 4-6 osób, ja przygotowany sos podzieliłam na dwie części, jedną zjedliśmy na obiad, a drugą zamroziłam, zjemy ją w kolejnych dniach. Taki sos ja przechowuje do dwóch miesięcy w zamrażarce. Przed podaniem rozmrażam sos wyjmując go na noc z zamrażalnika, a następnie podgrzewam na małym ogniu w rondelku.

Spaghetti z pulpecikami z indyka i sosem pomidorowo-warzywnym

Składniki:

  • opakowanie makaronu spaghetti
  • parmezan do posypania po wierzchu

SOS:

  • 1 cebula
  • 3 łodygi selera naciowego
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 czerwone papryki
  • 1 żółta papryka
  • 1 papryczka chilli
  • 2 łyżeczki bazyli
  • 2 łyżeczki oregano
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej
  • 1 łyżeczka soli himalajskiej (ale może być zwykła)
  • 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 opakowania pomidorów krojonych (u mnie Pudliszki)
  • 3 łyżki oliwy z oliwek

PULPECIKI:

  • 400g mielonego mięsa z piersi indyka
  • 1 jajko
  • 1/2 kajzerki namoczonej w mleku (opcjonalnie)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 mała cebulka
  • 1 łyżeczka sosu sojowego
  • 1 łyżeczka bazylii
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu

Sposób przygotowania:

Cebulę, seler naciowy, papryczkę chilli i czosnek drobno siekamy, paprykę kroimy w kostkę. Na dużej patelni podgrzewamy oliwę z oliwek. Na rozgrzaną oliwę wrzucamy cebulkę, i skręcamy ogień na kuchni, po 2-3 minutach, dodajemy papryczkę chilli i czosnek, po kolejnych 2-3 minutach dodajemy seler naciowy. Całość przykrywamy przykrywką i dusimy przez 5 minut, następnie dodajemy paprykę, przykrywamy przykrywką i dusimy kolejne 5 minut. Po tym czasie dodajemy pomidory krojone oraz przyprawy i cukier. Przykrywamy i dusimy. W tym czasie przygotowujemy pulpeciki, co jakiś czas zaglądając jednak do patelni i mieszając nasz sos.

W międzyczasie wstawiamy wodę na makaron, a następnie do miski wkładamy mięso mielone, dodajemy jajko, oraz ewentualnie namoczoną w mleku bułkę.  Przeciskamy przez praskę dwa ząbki czosnku, a cebulkę ścieramy na tarce o małych oczkach. Dodajemy sos sojowy, sól, pieprz, bazylię i wszystko dokładnie wyrabiamy, jak na kotlety mielone. Następnie formujemy małe pulpeciki, moje najczęściej mają wielkość małego orzecha włoskiego.

Wracamy do naszego sosu. Mieszamy go i delikatnie blendujemy blenderem ręcznym, aby uzyskać bardziej gładką konsystencję. Następnie uformowane pulpeciki wrzucamy do sosu. Przykrywamy przykrywką i dusimy około 10 minut. W tym czasie kończymy gotowanie makaronu. Ugotowany makaron odcedzamy, wykładamy na talerz, polewamy sosem i posypujemy do smaku parmezanem.

Smacznego!!!