Egzotyczny pomysł na dorsza

Wydaje mi się, że już kiedyś o tym pisałam, że moja młodsza córka twierdzi, że nie lubi ryb… tak twierdzi, ale według mnie, nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. Jednak, na bazie jej poczucia, uznałam za swój punkt honoru tak modyfikować różnorakie dania rybne, żeby jej smakowały. Pozostali domownicy, na szczęście, lubią ryby i chętnie widzą je w rożnych wersjach na naszym stole.

Dzisiejsze danie to efekt inspiracji z ostatnich warsztatów kulinarnych w studio Baccaro (http://www.baccaro.pl/), gdzie gotowaliśmy potrawy korzystając z azjatyckich inspiracji. Wykorzystując tam zdobyte wiadomości powstało to danie. Dorsz w nim smakuje egzotycznie, jest lekko pikantny, delikatny i wilgotny, dla mnie idealny po prostu. Do tego czosnkowe puree z zielonego groszku i pysznie słodka, karmelizowana marchewka. Razem powstaje nam danie będące połączeniem kuchni azjatyckiej i naszej rodzimej polskiej. Całość smakuje bardzo dobrze, nawet tym, którzy nie lubią ryb ;-).

Kotleciki z dorsza z puree z groszku i karmelizowaną marchewką

Składniki (na 4 porcje):

  • 600 g polędwicy z dorsza (ale zwykły filet też będzie super),
  • 1 łyżeczka zielonej pasty curry,
  • 2 łyżki sosu rybnego,
  • 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego,
  • 2 jajka,
  • pęczek natki pietruszki lub kolendry,
  • 50 g mrożonego zielonego groszku,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 50 g masła,
  • 300 g marchewki mrożonej baby,
  • 15 g masła,
  • 1 płaska łyżka miodu,
  • sól i pieprz do smaku
  • olej kokosowy do smażenia

Sposób przygotowania:

Mięso z dorsza oczyszczamy z ewentualnych ości, skóry, itp a następnie mielimy, siekamy lub miksujemy w malakserze, w zależności od upodobań. Ja osobiście używam malaksera. Rozdrobnione mięso wkładamy do miski, wbijamy jajka, dodajemy posiekaną natkę lub kolendrę, sos rybny, pieprz oraz pastę curry (TIP: jeżeli Wasza pasta curry jest dość gęsta można ją rozrobić odrobiną wody (około 50 ml) aby ułatwić połączenie jej z masą rybną). Wszystko mieszamy dokładnie i wilgotnymi dłońmi formujemy kotleciki (mnie wyszło z tej porcji 10 sztuk).

W międzyczasie w dwóch garnkach zagotowujemy wodę z odrobiną soli. Do jednego garnka wrzucamy mrożoną marchewkę i gotujemy ją około 5-6 minut, a następnie odcedzamy. W drugim garnku gotujemy groszek zielony około 10 minut. Po zagotowaniu również odcedzamy.

Rozgrzewamy patelnię, smarujemy ją delikatnie olejem kokosowym i wykładamy kotleciki. Smażymy je po 5-7 minut z każdej strony, na średnim ogniu, tak aby miały ładny, złoty kolor.

W trakcie smażenia kotlecików przygotowujemy resztę naszego dania. W rondelku rozgrzewamy 15 g masła i 1 łyżkę miodu. Do rozgrzanego masła wrzucamy ugotowaną marchewkę i na małym ogniu karmelizujemy ją chwilę.

Do ciepłego groszku dodajemy 50 g masła i dwa obrane i posiekane ząbki czosnku. Blendujemy wszystko blenderem do uzyskania gładkiej masy przypominającej w konsystencji puree. (TIP: Jeżeli puree jest według Was za gęste można dodać odrobinę przegotowanej wody.) Doprawiamy delikatnie solą i pieprzem do smaku.

Usmażone kotleciki podajemy na puree z groszku z karmelizowaną marchewką.

Smacznego!!!